Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 08-12-2016, imieniny Marii, Wirgiliusza
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Wpomnienie słonecznego lata Wpomnienie słonecznego lata

A sezon tuż, tuż... I co dalej?

W zeszłym roku przez prymitywną przystań PTTK przewinęło się 461 jednostek pływających. Były trudności z zakwaterowaniem załóg, czy też w zorganizowaniu chociażby prymitywnego życia obozowego, informował Dziennik Bałtycki z 29 maja 1962 r.

Elbląg leży na wodnym szlaku turystycznym i to narzuca szereg obowiązków. Ciężar ich spoczywa oczywiście głównie na PTTK. Sezon ubiegłego roku wykazał, że nie jest to łatwe. Przez prymitywną przystań PTTK przewinęło się wtedy 461 jednostek pływających. Były trudności z zakwaterowaniem załóg, czy też w zorganizowaniu chociażby prymitywnego życia obozowego.
      Bieżący rok przyniósł pierwszą zmianę. Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Elblągu przydzieliło ostatecznie wydzielony teren pod przystań PTTK. Obejmuje on obszar ok. jednego hektara, na przestrzeni od mostu wysokowodnego do terenów zajmowanych przez zakłady Napraw Samochodowych. Ładnym gestem wobec PTTK było przekazanie tego terenu po całkowitym jego uporządkowaniu.
      Inna sprawa, to gospodarstwo PTTK na przystani. Przedstawia się ono bardzo skromnie. Dwa pomosty i dwie szopy. – Oto i wszystko. Teren nie jest ogrodzony. Miarą trudności jest fakt, ze nawet nie ma gdzie złożyć 50 kajaków, należnych do przystani.
      Plan „minimum” obejmowały takie urządzenia: Camping namiotowy z uzbrojonym odpowiednio terenem, boisko do siatkówki, ogrodzenie terenu. Do tego dorzucić trzeba jeszcze konieczność wybudowania trzeciej szopy przystosowanej do składania sprzętu turystycznego.
      Jak to wszystko zrobić? Zacznijmy o szopy. Drugim, obok PTTK użytkownikiem obecnej przystani są zakłady im. Wielkiego Proletariatu, reprezentujące elbląski przemysł drzewny. Wydaje się tu wybudowanie szopy ZWP nie sprawiłoby trudności. Podajemy to pod rozwagę radzie zakładowej organizacjo ZMS . Sugerujemy też, aby zaprosić do współpracy załogę Spółdzielni im. Marchlewskiego, która prowadzi tartak.
      Pozostałych robót bez pomocy finansowej Prezydium MRN nie dałoby się w tej chwili zrealizować. Inna sprawa, że i Zarząd Oddziału PTTK winien dobrze „pokręcić” się w Zarządzie Głównym w Warszawie, aby uzyskać odpowiednią subwencję.
      W każdym razie nie można spocząć na laurach, że jest teren , że jest przystań. Zrobiony dopiero pierwszy krok.
     

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama