Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 17-01-2018, imieniny Antoniego, Jana
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Akcje sanitarno-porządkowe

Czas najwyższy stworzyć plan uporządkowania miasta, przedyskutować go na zebraniach w komitetach blokowych, a nawet w zakładach pracy i - ruszyć do roboty, informował Elbląski Głos Wybrzeża z 3 października 1956 r.

Miesiąc wrzesień urósł w naszym kraju do symbolu odbudowy i ofiarności w pracy społecznej. I to symbolu obejmującego swym działaniem nie tylko naszą stolicę - Warszawę, ale każde miasto, w którym wojna pozostawiła ślady w postaci ruin i zgliszcz.
     Czy my, mieszkańcy Elbląga, nie chcielibyśmy, żeby nasze miasto było coraz piękniejsze, żeby panował w nim coraz lepszy porządek? Czy nie pragnęlibyśmy, by przy lepszej organizacji, przy bardziej właściwym dysponowaniu kredytami i kapitałem pracy więcej można było zrobić?
     W licznych dyskusjach padają pytania - dlaczego akcje sanitarno-porządkowe nie dają właściwego rezultatu? Dlaczego apele społeczne wzywające do pracy dla miasta nie przynoszą, jak dotąd, zamierzonego skutku? Dlaczego wszystko kończy się właściwie tylko na pracy przedsiębiorstw i jego brygad?
     Odpowiedź nie jest łatwa, ale wydaje się jednak, że można ją znaleźć. Wszystkie dotychczasowe zamierzenia Prezydium MRN cechowała chęć "odgórnego" narzucenia pracy. A stara to prawda, że człowiek pracuje wtedy najlepiej, gdy cel jest dla niego bliski i określony.
     Wracając więc do Elbląga - dlaczego dotychczas nie ma np. 3-letniego planu uporządkowania miasta, planu, który w najdrobniejszych szczegółach byłby przedyskutowany przez mieszkańców wszystkich dzielnic?
     Wydaje się, że w takich warunkach zupełnie inaczej przebiegałaby wiosenna akcja porządkowo - sanitarna i jesienne przygotowanie miasta do zimy, inny też byłby stosunek zakładowych i szkolnych organizacji ZMP do masowego udziału w pracach społecznych przy porządkowaniu, odbudowie czy też budowie poszczególnych fragmentów.
     Znikną też wreszcie rażące dysproporcje między ładnymi kwietnikami w alei Świerczewskiego i bajorem u zbiegu tejże ulicy z ulicą Pocztową. Nie tylko ulica Mickiewicza będzie cieszyć oko, ale także i ulica Obrońców Pokoju, wiodąca do teatru, która zamiast nowoczesnego przystanku tramwajowego posiada... bajoro rozdeptanej gliny.
     Czas najwyższy stworzyć plan uporządkowania miasta, przedyskutować go na zebraniach w komitetach blokowych, a nawet w zakładach pracy i - ruszyć do roboty.
     

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama