Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 18-01-2018, imieniny Małgorzaty, Piotra
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Amator cudzych żarówek

Dnia 8 bm. około godz. 18 kelner restauracji "Obywatelska" schwytał jednego z konsumentów na kradzieży żarówek w tej restauracji, informował Elbląski Głos Wybrzeża z 20 listopada 1956 r.

Wezwano milicję, która zatrzymała amatora cudzych żarówek. Okazał się nim Marian L. Schwytany na gorącym uczynku nie dał za wygraną. Nie tylko obrzucił obelżywymi słowami interweniujących, ale nawet rzucił się do do bicia ich. Dopiero przy pomocy obecnych w tym czasie w restauracji innych konsumentów, uinieszkodliwiono go i zabrano do komisariatu. Trzeba będzie teraz zdać skrupulatny rachunek ze swych "wyczynów".

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
  • Znam te czasy z żarówkami. Żarówki nie można było tak sobie zajść do sklepu, poprosic i kupić. Aby kupić żarówkę, trzeba było dla sprzedawcy zdać metalowy gwint po stłuczonej żarówce. Jak sobie przypominam to żarówki można było kupić tylko w sklepie elektrycznym na 1-Maja na przeciwko Sądu (obecnie chyba sklep obuwniczy).
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    cimafiej(2006-11-21)
Reklama