Poniedziałek 10-12-2018, imieniny Bogdana, Julii
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

"Bigos grunwaldzki"

 
Elbląg, "Bigos grunwaldzki"
Rek

Jest bigos myśliwski, hultajski, staropolski, bigos - przegląd tygodnia specjalność wielu zakładów gastronomicznych i jest bigos dopiero co wynaleziony przez restaurację "Grunwaldzka" w Elblągu - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 13 stycznie 1965 roku.

Po zjedzeniu porcji wspomnianej potrawy poczułem w przewodzie pokarmowym i żołądku po prostu ogień. Zaniepokojony - postanowiłem zapoznać się z receptą na tę potrawę. Owszem, podano mi aż trzy recepty - obowiązująca urzędowo, drugą o wiele skromniejszą, którą wyrecytowała mi szefowa kuchni, oraz trzecią całkiem już skromną podaną przez pracownicę kuchni, która bigos sporządzała.
     Wyjaśniając sprawę kierownik restauracji - zdaje się w przypływie samobójczej szczerości - stwierdził, iż jego wpływ na te problemy jest znikomy. on po prostu chce mieć spokój, a gdyby czynił szefowej kuchni - jakieś wymówki - jego spokój może być zagrożony i to od strony dyrekcji EZG.Bo nie jest powiedziane, czy nie dla dyrekcji EZG pieczono przed świętami, właśnie w kuchni "Grunwaldzkiej", wielką ilość kur i gęsi? Problemem - według kierownika - jest sprawa masła, które kupuje się na potrzeby restauracji, a którego nie ma w podawanych potrawach. Ale cóż, kierownik jako człowiek miłujący spokój, rozważając wszystko wnikliwiej głęboko dochodził, stale do jednego wniosku - interwencja mogłaby mu najwyżej zaszkodzić. Wniosek tu nasuwa się niewesoły, że w "Grunwaldzkiej" tęgo biją - chciałoby się powiedzieć z grunwaldzką - konsumenta, nie tylko "po żołądku", ale i po kieszeni, lecz biją, pocieszmy się w imię spokoju.
(jak)
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Naszywka GODŁO
Polar z haftem
Torba z nadrukiem elbląskiej Starówki
POLO z HAFTEM