Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 09-12-2016, imieniny Wiesława, Leokadii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Bijemy na alarm

Czwartek, 11 października 1951 r. Dziennik Bałtycki nr 267

Słuszną rzeczą jest, że rozbiera się budynki niezdatne do budowy, a zaplanowane do usunięcia. Słuszniejszą jest jednak sprawa rozebrania budynków zagrażających bezpieczeństwu przechodniów. Ażeby nie być gołosłownym, podaję domy, które musza być rozebrane przed nadejściem jesiennych sztormów, bo wiatry mogą spowodować katastrofę.
      Domy przy placu Słowiańskim od Banku Rolnego do schroniska PTTK niebezpiecznie wychyliły się na zewnątrz i wystarczy silniejszy wiatr, ażeby wychylone ściany tych domów runęły. Domek pomiędzy restauracją obywatelską, a kamienicą, w której mieści się drogeria oraz dom na połączeniu z ulicą Pieprzną, oba przy ul. I Maja. Wreszcie dom, a właściwie rudery przy ul. Rokossowskiego od strony parku Traugutta.
     

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama