Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 11-12-2016, imieniny Damazego, Daniela
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Blaski i cienie elbląskie turystyki

Główny ciężar wyżywienia wycieczek i turystów spoczywa na jadłodajni „Turystycznej” w Elblągu, informował Dziennik Bałtycki z 16 lutego 1962 r.

W ubiegłym roku odwiedziło Elbląg około 70 tysięcy osób, a więc właściwa obsługa ruchu turystycznego staje się poważnym problemem.
     Najpierw komunikacja: PKS i MPK w zasadzie zdały egzamin. Przejściowe braki taboru PKS uzupełniało MPK. Dalszy wzrost ilościowy turystów wymagałby jednak w okresie szczytu zwiększenia taboru. Gorzej przedstawia się sprawa z Żeglugą Gdańską. Niepokojący jest jednak spadek taboru na linii przez pochylni z Elbląga do Ostródy. Już w ubiegłym roku zachodziły częste wypadki konieczności zmian tras turystycznych poszczególnych wycieczek lub też przekładanie terminów odjazdu. Stratą czasu jest również brak biletów powrotnych na szlaku Elbląg - Krynica Morska i Tolkmicko - Krynica Morska. Warto o tym pomyśleć.
     Problem wyżywienia jest w zasadzie rozwiązany. Główny ciężar wyżywienia wycieczek i turystów spoczywa na jadłodajni „Turystycznej” w Elblągu.
     Szkoda tylko, że turyści tracą wiele czasu na jej odszukanie (boczna uliczka), bo EZG nie pomyślała o umieszczeniu szyldu, widocznego od strony ul. 1 Maja.
     Prawdziwą „piętą achillesową” zagadnienia jest problem noclegów. W ubiegłym roku PTTK dysponował w prawdzie 777 miejscami noclegowymi, ale z ilości tej 200 noclegów było w Starym Polu. W niektórych lokalach noclegowych np. w klubie „Pirat” była do dyspozycji tylko sala ogólna, co powodowało trudności w rozmieszczeniu turystów według wieku i płci.
     Ostatnia sprawa, to przewodnicy. Oddział PTTK organizuje jednak nowy kurs, aby przygotować na sezon co najmniej 25 przewodników.
     

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama