Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 25-02-2017, imieniny Wiktora, Cezarego
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Studniówki 2017

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Bębniarz Bębniarz

Błędne koło

Korespondencja w sprawie maszyn rolniczych trwa już 2 i pół roku, informował Głos Wybrzeża z 7 maja 1954 r.

Było to w listopadzie 1952 r. Zakłądy Piwowarsko- Słodownicze zgłosiły kilka maszyn do upłynnienia. Między innymi znajdowały się dwie maszyny rolnicze: kosiarka i roztrząsarka siana.
     Zgodnie z obowiązującymi przepisami sporządzono dokładny opis maszyn i przesłano go do Centralnego Zarządu Przemysłu Piwowarsko-Słodowniczego w Warszawie. Po upływie kilku miesięcy maszyny przemysłowe zabrano, a kosiarka i roztrząsarka zostały.
     Na powtórne pismo Elbląskich Zakładów Piwowarsko-Słodowniczych Centralny Zarząd w Warszawie skierował sprawę maszyn rolniczych do Ministerstwa Rolnictwa-Departament Mechanizacji, z równoczesnym powiadomieniem Ministerstwa PGR. Ministerstwo z kolei skierowało pismo do Centrali Zaopatrzenia Rolnictwa, ta zaś poprzez Biuro Kwalifikacji Maszyn Rolniczych do Okręgowego Zarządu PGR w Gdańsku. W dniu 14 kwietnia br. Zakłady Piwowarsko-Słodownicze otrzymały pismo z Głównej Komisji kwalifikacyjnej Maszyn Rolniczych w Warszawie z poleceniem sporządzenia ponownego opisu maszyn (kosiarki i otrząsiarki) do upłynnienia, ponieważ poprzednie dokumenty zaginęły w Centrali Zaopatrzenia Rolnictwa. Korespondencja trwa już 2 i pół roku, być może potrwa dłużej. A tym czasem maszyny stoją bezużyteczne i niszczeją.
     

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama