Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 05-12-2016, imieniny Sabiny, Krystyny
 
Rek

UWAGA!

Czas z tym skończyć !

Czwartek, 24 maja 1951 r. Dziennik Bałtycki nr 141

Pisaliśmy niedawno o rowerzystach ze Sztumu i Elbląga uznających jazdę tylko po chodnikach, a oto nowe kwiatki z tej dziedziny. Sprawa wyraźnie dojrzała do tego, aby poszczególne prezydia Pow. Rad Narodowych zajęły się nią ostatecznie, domagając się wyciągnięcia sankcji karnych od osób, które nie liczą się z przepisami ruchu ulicznego.
     Nasi rowerzyści, którzy powyciągali rowery z zimowych leży wyprawiając na ulicach niesamowite harce.
     Tak się u nas jakoś utarło, że najbardziej ulubionym miejscem jeżdżenia na rowerze, są chodniki, przeznaczone dla pieszych. Chociaż obok znajdują się w wielu miejscach specjalne ścieżki dla rowerzystów, wolą oni jednak gładką kamienną, czy betonową nawierzchnię, na której harcują, spędzając przechodniów na ulicę. Na zwracane im uwagi przez osoby postronne, reagują zwykle oburzeniem lub wzruszeniem ramion – i dalej robią swoje.
     Były już wypadki najechania i potłuczenia dzieci szkolnych, kobiet i spieszących do pracy przechodniów – ale jazdę na chodnikach uprawia się w dalszym ciągu.
     Czy nie ma na to żadnych środków zaradczych?
     Jeżeli już nie mandaty karne, o które się nie można doprosić funkcjonariuszy MO, to powinno pomóc wykręcenie wentyli przy rowerach przez czynniki do tego powołane.
     Może ten sposób opamięta szalonych rowerzystów.
     
     
     
     

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Z tym wykręcaniem wentyli to genialny pomysł. Proponuje go przenieść w dzisiejsze realia i wykręcać wentyle w samochodach, które nagminnie przekraczają dozwoloną prędkość na naszych ulicach. Kurcze tylko, że w samochodach nie ma już chyba wentyli. No to w takim razie trzeba wydać rozporządzenie nakazujące montaż wentyli, żeby drogówka miała co wykręcać.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    dyzio(2001-05-24)
  • Opisany problem świadczy o tym, że ścieżek rowerowych jest zbyt mało. Tam gdzie ich nie ma bezpieczniej jest jechać chodnikiem. Wszystkim nam powinno zależeć, żeby ludzie jeździli rowerami, a nie samochodami. A jeśli chodzi o pieszych, to systuacja jest podobna. Nagminnie spacerują ścieżkami rowerowymi. Podobnie kierowcy, którzy nie uważają na skrzyżowania ze ścieżkami rowerowymi, a nie do żadkości należy parkowanie na ścieżce. Na te wykroczenia policja również nie reaguje.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Pit(2001-05-24)
  • fajnie, 50 lat minelo i jak widac nic sie nie zmienia, bo nieuwazni czytelnicy (naglówek- "50 lat temu") dają się zwieść. ale i tak jest fajnie- wiosna
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    lubiacy wiosnę(2001-05-24)
  • Pit ma rację. Jadąc rowerem np. wzdłuż ulicy Grunwaldzkiej po stronie hali elzamowskiej na ŚCIEŻCE ROWEROWEJ trzeba dzwonic na pieszych, bo sie przejechac nie da, mimo, że cały chodnik jest wolny. Podobna sytuacja dotyczy ulicy Hetmańskiej. DO PIESZYCH: A moze byscie tak po ulicy pochodzili? Pozdrawiam wszystkich pieszych, których udało mi się potrącić na ścieżce rowerowej. :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Radeq(2001-05-24)
  • Qna, może byście wreszcie odświeżyli wiadomości na tym portalu !!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Pit(2001-05-25)
Reklama