Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 22-11-2017, imieniny Cecylii, Marka
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Pogoda nie ma znaczenia Pogoda nie ma znaczenia

Czy będzie lepsza woda?

Takie pytanie dręczy na pewno mieszkańców wielu dzielnic Elbląga, którzy – po odkręceniu kranu – z mieszaniną dziwnych uczuć, wśród których dominuje tzw. szewska pasja, obserwują spływający strumień mętnej cieczy o nieokreślonej, mlecznej lub rdzawej barwie. Przyrządzona z niej kawa lub herbata jest niesmaczna, a o piciu samej wody trudno nawet myśleć, informował Dziennik Bałtycki z 17 lutego 1959 r.

Ten stan był już niejednokrotnie sygnalizowany przez mieszkańców i budził słuszne zastrzeżenia miejskich władz sanitarnych, ale wobec braku kredytów trudno było dotąd spodziewać się poprawy.
     Można jej natomiast oczekiwać w niedalekiej przyszłości, gdyż na poprawę zaopatrzenia miasta w wodę i polepszenie jej jakości przeznaczono do r. 1965 kwotę 25 mln zł. Trzykrotnie więcej, bo aż 75 mln zł pochłoną w tym samym okresie inwestycje wodno-kanalizacyjne. Położy to kres „wodnym” kłopotom elblążan.

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
  • Jest tu trochę przekłamania, ba nawet dużo. Wtedy choć woda leciała z ołowianych rur lepszej już nigdy nie będzie. Jako chłopak często popijałem kranówę. To był najlepszy napój przy graniu w piłkę. Dzisiaj wiemy jak jest-ohyda. Ta woda to dopiero śmierdzi i psuje wszystkie urządzenia grzewcze z czajnikami na czele.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-02-18)
Reklama