Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 19-11-2017, imieniny Salomei, Seweryna
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Strażnicy rzeki Strażnicy rzeki

Dawno temu w Elblągu... grała Elly Ney

Elbląg, Dawno temu w Elblągu... grała Elly Ney Przy fortepianie Elly Ney (już jako dojrzała kobieta).

Korzystając ze zdigitalizowanych zasobów Biblioteki Elbląskiej, przejrzeliśmy stare numery „Elbinger Neueste Nachrichten”. Zamierzaliśmy sprawdzić, co ciekawego zdarzyło się w Elblągu równo sto lat temu, ale rocznika 1910 nie ma jeszcze w zasobach BE. W styczniu rozpoczęliśmy więc publikację serii tekstów przypominających wydarzenia z 1912 roku. Dziś początek lutego 1912.

Elly Ney
     
Elly Ney, młoda, sławna pianistka, uwielbiana i znana szczególnie na zachodzie Niemiec, wystąpi 22 lutego w Elblągu w ramach czwartego koncertu abonamentowego.
     Elly Ney jest wielkim zjawiskiem muzycznym (...). Jej gra powoduje, że dzieło wielkiego poety odżywa na nowo „jak zwycięzca, jak bohater” [chodzi tu o dzieło Fryderyka Schillera „Oda do Radości”, a cytat pochodzi właśnie z tego dzieła – DK]. Elly Ney ma bez wątpienia najlepsze widoki na zajęcie jednego z pierwszych miejsc wśród innych znanych talentów pianistycznych. W najbliższym czasie będziemy informować czytelników o programie występu pianistki w Elblągu.
(„Elbinger Neueste Nachrichten”, 16 lutego 1912)
     
     W sprawie domowego uboju zwierząt
     
W powyższej sprawie ustala się, że mięso zarżniętych zwierząt nie może ulec rozkładowi, zanim nie zostanie zbadane. Zdarzyło się bowiem, że pan Johann N., właściciel statków z Nowakowa, 7 października zeszłego roku zabił świnię, po czym wysłał mięso do eksperta, żeby ten je dokładnie obejrzał i zbadał. Owego znawcy nie było jednak w domu, a mięso w krótkim czasie zepsuło się.
     W myśl istniejącej ustawy niezbadane wcześniej mięso nie może się rozłożyć. Z powodu tego wykroczenia została na pana N. nałożona kara porządkowa (kara pieniężna w kwocie 6 marek lub dwudniowy areszt). Pan N. złożył wniosek o postępowanie sądowe. 19 grudnia sprawa trafiła przed sąd ławniczy, który podtrzymał wcześniejszy wyrok. Izba karna, do której odwołał się oskarżony, uznała go za winnego. Uznała jednak wymierzoną wcześniej karę za zbyt wysoką i zmniejszyła ją do kary pieniężnej w kwocie 1 marki lub jednego dnia aresztu.
(„Elbinger Neueste Nachrichten”, 1 lutego 1912)
     
     Pani Guddeck dzięki wróżce skazana w ignalińskim procesie o morderstwo
     
Pani Rott, z domu Lemmer, wróżka, jasnowidz i osoba o nadprzyrodzonych zdolnościach, zajmuje się „wywoływaniem duchów zmarłych”. Pewnego dnia kobiecie udało się wywołać ducha pana Guddecka. W widzeniu tym wyznał on jej, że został zamordowany przez swoją żonę. Otrzymawszy tak straszną wiadomość, kobieta zaalarmowała biuro tutejszego prawnika, zaznaczając, że prasa została już powiadomiona o tej sprawie.
     Szkoda jednak, że wróżka nie mogła pana Guddecka zatrzymać...
(„Elbinger Neueste Nachrichten”, 1 lutego 1912)
     
     Obrabowana kasa kościoła świętego Mikołaja
     
2 lutego podczas nabożeństwa probostwo przy kościele św. Mikołaja było puste przez pół godziny. Tę okazję wykorzystał złodziej i obrabował kasę kościelną. Kasa znajdowała się w sejfie w pracowni proboszcza.
     Wnioskować można, że złodziej wcześniej dobrze znał każdy kąt tego pomieszczenia. Znalazł bowiem bez większego trudu klucz do przedsionka prowadzącego do pokoju proboszcza, mimo że ukryty on był w ciemnym rogu pod schodami (obca osoba nie wiedziałaby, gdzie jest ukryty klucz). Złodziej wtargnął do środka i przeszukał najpierw szufladę biurka, gdzie bez problemu odnalazł klucz do sejfu. Następnie dostał się do sejfu, skąd ukradł 1000 marek. Najwyraźniej przeszkodzono mu w dalszej akcji. Szybko więc zamknął sejf, wrzucił klucz do szuflady, zamknął drzwi od przedsionka i odłożył klucz na miejsce, po czym rozpłynął się w powietrzu.
     Mimo gorliwych poszukiwań po sprawcy nie ma ani śladu. Za znalezienie lub wskazanie złodzieja wyznaczona jest wysoka nagroda.
(„Elbinger Neueste Nachrichten”, 4 lutego 1912)
     
     Syp popiół!
     
Pragniemy raz jeszcze przypomnieć właścicielom domostw, że zobowiązani są oni do posypania chodników znajdujących się przed ich posesją popiołem. W przeciwnym razie to oni są odpowiedzialni za szkody wyrządzone w przypadku poślizgnięcia się osób na chodniku przed ich domem.
(„Elbinger Neueste Nachrichten”, 6 lutego 1912)
     
     Wypadek
     
Gdy właściciel ziemski z Adamowa, pan Grift wracał w sobotę z miasta do domu, jego konie spłoszyły się i zboczyły z drogi w okolicy Grubenhagen, a sanie uderzyły w słup latarni. Kierowca został poszkodowany. W wyniku wypadku jego noga została zmiażdżona (stwierdzono u niego wyskoczenie rzepki w kolanie). Zanim przybył lekarz, ranny kierowca został przeniesiony do pobliskiego budynku mieszkalnego.
(„Elbinger Neueste Nachrichten”, 6 lutego 1912)
     
     Śmierć na grobie ojca
     
Wczoraj rano na grobie ojca przed kościołem Najświętszej Marii Panny zastrzelił się 20-letni rzeźbiarz Ferdynand L. zamieszkały na ulicy Rybackiej. Znaleziono przy nim list skierowany do matki, w którym wyjaśnia powód tego rozpaczliwego czynu. Do śmierci skłonił go wstyd z powodu kary, którą otrzymał przed laty. Jak się dowiedziano, kara ta była bardzo błaha.
(„Elbinger Neuste Nachrichten”, 6 lutego 1912)
     
     Kto jest dzisiaj szczęśliwym zwycięzcą?
     
Podczas dzisiejszego przedpołudniowego losowania pruskiej loterii padła wygrana, która opiewa na kwotę 40 000 marek, a wygrany numer to 168 358.
(„Elbinger Neueste Nachrichten”, 10 lutego 1912)
     
     Zapadający się lód
     
Z powodu dodatniej temperatury i utrzymującego się deszczu lód na rzece Elbląg zaczął się roztapiać. Na rzece powstało wiele dziur. Chodzenie po lodzie między obydwoma mostami jest teraz niebezpieczne.
     Ten fakt nie powstrzymał jednak lekkomyślnej młodzieży od wchodzenia na lód i jeżdżenia na nim na łyżwach. Wczoraj trzech chłopców wzięło zimną kąpiel w rzece Elbląg. Z wielkim trudem udało im się wydostać z wody na lód. Ten przypadek powinien służyć jako ostrzeżenie.
(„Elbinger Neueste Nachrichten”, 13 lutego 1912)
     
     Gazowe automaty w Elblągu
     
Podobnie jak w innych miastach i w Elblągu zostaną wprowadzone automaty gazowe*. Urząd miejski planuje założenie 300 takich automatów.
     Radni miejscy będą w piątek zajmować się tą sprawą. Wiele rodzin marzy o dostępie do gazu potrzebnym tak bardzo do gotowania i oświetlenia. Gospodarze obawiają się jednak dużych wydatków związanych z położeniem przewodów gazowych. Magistrat ma nadzieję, że wraz z wprowadzeniem gazowych automatów wzrośnie znacznie zużycie gazu w naszym mieście.
* Automaty gazowe to rodzaj liczników gazowych na monety. Za pomocą monety wrzuconej do takiego automatu następowało przekręcenie mechanizmu otwierającego przepływ gazu. Automat taki miał wiele zalet. Taki licznik zapewniał kontrolę konsumentów nad ilością zużytego gazu, co powodowało oszczędność. Dzięki temu każdy zużywał tyle gazu, na ile mu pozwalał stan portfela. Automaty gazowe miały też taką zaletę, że zmniejszały ryzyko wypadków, ponieważ po wrzuceniu monety oddawana była określona ilość gazu, po czym następowała blokada dostępu – DK.
(„Elbinger Neueste Nachrichten”, 14 lutego 1912)
     
     Śmierć żebraka
     
Pewien 50-letni mężczyzna pochodzący z kolonii Pangritz (północna część Elbląga) zmarł dziś po południu nagle na ulicy. W towarzystwie kolegów szedł on właśnie do szpitala.
     Nieboszczyk utrzymywał się z żebrania (wcześniej był czynny zawodowo). Wczorajszą noc spędził w gospodzie znajdującej się w pobliżu Szosy Berlińskiej. Gospodyni widząc, że ledwo się poruszał, już wczoraj chciała wysłać go do szpitala. Dzisiaj po śniadaniu mężczyzna miał zamiar udać się do miejskiego szpitala. Uszedł zaledwie kilka kroków, po czym upadł na ziemię i po kilku minutach zmarł. Stwierdzono u niego chorobę wątroby.
(„Elbinger Neueste Nachrichten”, 16 lutego 1912)
     

tłumaczyła: DK
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Idea digitalizacji Biblioteki Elbląskiej to krok we właściwym kierunku. Dlaczego jednak przy kroku w przód robi się dwa kroki w tył i nie ma możliwości zapisania zbiorów do pamięci komputera. Nie przekonają mnie żadne tłumaczenia że nie wolno, nie da się, jest skomplikowane technicznie itp, itd, etc, ponieważ w Pomorskiej B. Cyfrowej (Gdańsk) i Kujawsko-Pomorskiej B. C. (Toruń) można zrobić to bez problemu na tej samej płaszczyżnie cyfrowej. Skoro można tam i nie ma przeszkód prawnych to co najmniej dziwi mnie (nie chcąc być niegrzecznym i używać mocniejszego słowa) że w E-gu nie można. Może władze Biblioteki wezmą namysł i zmienią to? Redakcję PortEl'u prosiłbym o pilotowanie powyższego.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    MirCrow(2010-02-05)
  • Dziekuje po raz kolejny!! :-) Świetne przedsiewziecie! moze warto by zainteresowac Pana Miroslawa Siedlera z naszego Teatru aby siegnal do przedwojennych repretuarow elblaskiego teatru i sprobowal cos odtworzyc? Panie Adminie, i z tym pomyslem prosze do dziela!! :-)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    HaPek(2010-02-05)
  • Świetny pomysł. Niecierpliwie czekam na notki prasowe z lat 30stych i czasów obu wojn.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-02-05)
  • Zgadzam się - pomysł jest przedni! Przyjemnie czyta się o życiu i problemach mieszkańców Elbląga sprzed prawie stu lat. Proszę o dalsze tłumaczenia!!:)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    małaMi(2010-02-05)
  • Super jest ten artykuł, bardzo mnie zainteresował. Oby więcej takich wiadomości, byśmy mogli poszerzyć nasze horyzonty. Czekam na podobne nowinki. Kasia
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kasia4625(2010-02-05)
  • MirCrow. Czyli co? Materiał został zeskanowany, a nie można go odtworzyć na kompie? Wrzuć więcej szczegułów, bo mam zamiar wybrać się do biblioteki, a nie chcę iść na darmo.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Tolek(2010-02-06)
  • Gazeta Olsztyńska - podobne przedruki, zwlaszcza z rubryk towarzyskich i kryminalnych, zamieszcza już od kilkunastu lat (na ogół z pocz. XX w. ) Tłumacz tekstów z "Elbinger Neuste Nachrichten" robi to niźle, ale powinien mieć większą orientację co do podstawowego nazewnictwa miejscowego w dawnym Elblągu. A więc - GRUBENHAGEN to dzisiejsza Grochowska, a Pangritz Kolonie - to dzisiejsza ZAWADA.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    erg.(2010-02-06)
  • Czy aby na pewno Pangritz K. pokrywa się z Zawadą?! Chyba nie do końca. Określenie północna część Elbląga, chociaż mało precyzyjne jest Ok.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2010-02-06)
  • Tolek, rzecz polega na tym, że, powtórzę, nie ma możliwości zapisania zbiorów do pamięci komputera, czyli choć można czytać i przeglądać zdygitalizowane zbiory, to nie ma możliwości nagrania ich na twardym dysku własnego komputera. W Pomorskiej B. Cyfrowej (Gdańsk) i Kujawsko-Pomorskiej B. C. (Toruń) można zrobić to bez problemu na tej samej płaszczyżnie cyfrowej - Lizardtech, używanej prze wszystkie trzy biblioteki. Przecież nie zawsze ma się czas i możliwość przebywania w internecie i przeglądania tych zbiorów, można to zrobić w innym czasie z plików zapisanych. Ewnetualne tłumaczenia nie wytrzymują krytyki. Biblioteka jest instytucją porządku publicznego utrzymywaną z naszych podatków. Jeśli w Toruniu i w Gdańsku można to nie wyobrażam sobie, że w Elblągu nie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    MirCrow(2010-02-06)
  • Tolek, zapomniałem Ci dodać, że nie musisz iść do biblioteki; to o czym jest mowa, to zdygitalizowane zbiory dostępne na stronie dlibra.bibliotekaelblaska.pl Tam można przeszukiwać zbiory i poprzez net oglądać je na ekranie. Jedno, jak wyżej, nie można ich zapisać.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    MirCrow(2010-02-06)
  • Oby więcej takich artykułów; ) I znowu nikt się nie kłóci w komentarzach, ahh. .. ; ]
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Gnievku(2010-02-06)
  • MirCrow. Serdecznie dziękuję za wyjaśnienie. Pozdrawiam i życzę miłego dnia.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Tolek(2010-02-07)
Reklama