Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 24-02-2018, imieniny Bogusza, Macieja
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Studniówki

Wiadomości

Na osiedlu

Społeczeństwo

Gospodarka

Sport

Kultura

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Elbląskie ptaki Elbląskie ptaki

Dawno temu w Elblągu... Indianie pobili się z obsługą cyrku

 
Elbląg, Dawno temu w Elblągu... Indianie pobili się z obsługą cyrku Klub wioślarski "Naprzód"
Rek

Do strasznej bójki doszło w nocy z środy na czwartek na placu cyrkowym. Rzekomo jeden z Indian został napadnięty i pobity przez pewnego nieznanego do dziś mężczyznę. Pozostali Indianie, którzy tego wieczora za dużo sobie wypili, zdenerwowali się bardzo. Pełni wściekłości i agresji zaczęli okładać każdego, kto im wszedł w drogę.

Oczywiście, w odpowiedzi na ich razy i oni zostali poturbowani. Pobitych zostało przez nich sześciu członków kapeli cyrkowej. Gdy nie było widać końca krwawej bójki, wtargnęła policja i aresztowała dwóch głównych prowodyrów bijatyki, którzy jeszcze dziś znajdują się w więzieniu. (ENN, sobota, 14.06.1913 r.).
     
     Jak łatwo paść ofiarą mody
     
Przed noszeniem wąskich spódnic ostrzegała ostatnio nasze drogie panie gazeta sportowa. Ma to związek z pewną przykrą sprawą. W ostatnim czasie podczas wypadków mających miejsce na wodzie (wywracania się łodzi itp.) znacznie wzrosła liczba ofiar. Zauważono bowiem, że kobiety ubrane w nowoczesne, wąskie ubrania, dostając się do wody, nie mają szans na wyjście żywo z opresji. Wąskie ubrania na tyle krępują ich ruchy, że te nie mogą utrzymać się na wodzie, zanim przybędzie pomoc. Nawet te panie, które potrafią pływać, nie wychodzą cało z opresji i stają się tym samym ofiarami nowoczesnej mody.
     Prosimy więc nasze drogie damy, by podczas wycieczek wodnych różnego rodzaju nie zakładały na siebie wąskich ubrań. To ostrzeżenie zostało wystosowane na podstawie zanotowanych licznych ofiar śmiertelnych, wśród których dominują kobiety. (ENN, sobota, 14.06.1913 r.)
     
     Psy w publicznych lokalach
     
Napisano do naszej redakcji list następującej treści:
„Ręce mi opadają, gdy w naszych publicznych lokalach widzę szwendające się psy. Najczęściej zdarza się to w lokalach, w których spożywamy posiłki, czy w kawiarniach.
     Wielu gospodarzy czy właścicieli lokali nie toleruje przecież psów na terenie ich restauracji czy kawiarni. Niestety, w Elblągu ten zły obyczaj stał się ostatnio bardzo powszechny. Ludzie nagminnie przyprowadzają do lokali swoich czworonożnych przyjaciół. Zdarzyło się raz, że w pewnej kawiarni siedziały cztery kundle. Dwa z nich miały nawet ten przywilej, że zaczęły się na wszystkie strony ze sobą szamotać. Właścicielom czworonogów w ogóle to nie przeszkadzało! Mało tego: mieli ubaw z całej tej sytuacji. Mam nadzieję, że ludzie będą na tyle mądrzy, że zostawią swojego kundla w domu, gdy zechcą odwiedzić jakiś lokal."
     
     Od redakcji: Jeśli pies zachowuje się grzecznie i ma dobre maniery, to dlaczego by go nie zabrać ze sobą do lokalu? Przeszkadza on komuś? W końcu biedne zwierzę nie powinno zostawać samo w domu i „smucić się” w nim. Bardziej karygodna jest postawa właścicieli psów, którzy ignorują zawadiackie zachowania swoich pupili, niż samo przyprowadzanie zwierząt do lokali. (ENN, niedziela, 15.06.1913 r.)
     
     Atak apopleksji podczas występu cyrkowego
     
Podczas wczorajszego wieczornego występu cyrku Sarrasani jeden z widzów zajmujący miejsce parterowe dostał nagle ataku apopleksji. Pracownicy cyrkowi szybko zajęli się omdlałym mężczyzną, wynieśli go z widowni i udzielili pierwszej pomocy. Nieszczęśnik musiał zostać zabrany do szpitala, gdzie teraz toczy się jego walka o życie. (ENN, niedziela, 15.06.1913 r.)
     
     Sprzedaż lodów dzieciom
     
Nieraz już mówiliśmy o złym zwyczaju sprzedawania na ulicy lodów dzieciom poniżej 14 roku życia. Również w naszym mieście zarząd policji wydał specjalne rozporządzenie, w myśl którego zabrania się sprzedawania lodów dzieciom poniżej 14 roku życia. Mimo to każdego dnia możemy zaobserwować, że handlarze lodami nie przestrzegają wcale tego nakazu. Wynajdują zawsze miejsca pełne dzieci, ponieważ jest to najlepsze miejsce zbytu dla ich towarów.
     Ponieważ w ostatnim czasie zanotowano wiele ciężkich chorób żołądkowych będących wynikiem spożycia lodów, rodzice powinni stanowczo zabronić swoim pociechom ich spożywania. (ENN, niedziela, 15.06.1913 r.)
     
     Na temat jubileuszu cesarskiego
     
W uroczystościach jubileuszowych w Berlinie wziął udział również elblążanin. Jest nim pan Johann Kolberg, który od wielu lat jest pracownikiem firmy Schichaua. Wcześniej pan Kolberg służył w pułku gwardyjskim, którego teraźniejszy cesarz był dowódcą i szefem kampanii.
     Pan Kolberg wyruszył wraz z całą swoją rodziną w sobotę pociągiem drugiej klasy do Berlina, by uczcić tam imię swojego przywódcy. Cesarz* zaprosił na uroczystości wszystkich gwardzistów, którzy swego czasu służyli właśnie w wyżej wymienionym pułku. Im i naszemu elbląskiemu gwardziście było dane wzięcie udziału w uroczystościach srebrnej rocznicy rządów cesarskich. Zaproszeni goście mieli okazję przebywać w pałacu cesarskim, gdzie zostali serdecznie przyjęci i ugoszczeni. Po uroczystościach wrócili z odznaczeniami do domu. By podkreślić doniosłość cesarskiego jubileuszu, na budynku, w którym cesarz na co dzień rządzi naszym krajem, umieszczono sieć światełek. (ENN, poniedziałek, 16.06.1913 r.)
     
* Wilhelm II (ur. 27 stycznia 1859 w Berlinie, zm. 4 czerwca 1941 w Doorn w Holandii) – ostatni niemiecki cesarz i król Prus, przedstawiciel dynastii Hohenzollernów. Na tron niemiecki wstąpił w roku śmierci dziadka Wilhelma, po krótkim intermezzo w postaci panowania Fryderyka III. Cesarzem i królem Prus został obwołany 15 czerwca 1888 r. – miał wówczas 29 lat (ceremonii koronacji nie odbył). Jedną z jego pierwszych politycznych decyzji było zdymisjonowanie kanclerza Otto von Bismarcka – Wikipedia.
     
     
***
     
     
     W tym roku publikujemy teksty przypominające wydarzenia z 1913 roku, dziejące się w naszym mieście i okolicach. Dziś wiadomości z czerwca 1913. Przeglądamy stare numery „Elbinger Neueste Nachrichten”, korzystając ze zdigitalizowanych zasobów Biblioteki Elbląskiej.

tłum. DK
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama