Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 24-11-2017, imieniny Jana, Flory
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

11.11.2017 11.11.2017

Dawno temu w Elblągu... na jarmarku potrącono dziewczynkę

 
Elbląg, Dawno temu w Elblągu... na jarmarku potrącono dziewczynkę Stary Rynek
Rek

W sobotę po południu na rogu ulic Stary Rynek (niem. Alter Markt) i Studzienna (niem. Kurze Hinterstraße) pewna tutejsza handlarka została potrącona przez szybko jadącą zamiejscową furmankę. Kobieta przewróciła się na ziemię, całe szczęście nie doznała żadnych obrażeń. Kierowca furmanki uciekł z miejsca zdarzenia (AZ, wtorek, 11.11.1890 r.).

Chciał zgwałcić kobietę, a dostał porządnie w „zęby”
     W sobotę wieczorem w pobliżu garbarni Liedtkego próbowano zgwałcić 19-letnią dziewczynę zamieszkałą przy Zewnętrznej Grobli Młyńskiej (niem. Äußerer Mühlendamm, dziś ulica Traugutta). Dość mocno zbudowana i solidnej budowy kobieta wymierzyła namolnemu mężczyźnie kilka razów tak, że ten zaniechał swoich wcześniejszych zamierzeń i wycofał się. Dziewczyna podniosła swój parasol i kapelusz, które upadły w ferworze walki i ruszyła w swoją stronę (AZ, wtorek, 11.11.1890 r.).
     
     Pijany szewc chciał pobić właściciela piwiarni
     Pewien zamieszkały przy ulicy Bożego Ciała (niem. Leichnamstraße) głuchoniemy szewc wpadł wczoraj wieczorem pijany do piwiarni przy ulicy Studziennej (niem. Kurze Hinterstraße) i rzucił się ma jej właściciela. Natarczywy mężczyzna wyleciał na zewnątrz, po czym został aresztowany (AZ, wtorek, 11.11.1890 r.).
     
     Na targu marcińskim jest w tym roku wyjątkowo spokojnie
     Targ na świętego Marcina rozpoczął się przy brzydkiej pogodzie. Od godz. 10 sprzedawcy w budach sprzedawali głównie pierniki i drób, jednak na darmo wypatrywali klientów, bowiem ruch ożywił się trochę dopiero później. Tym razem zabrakło sprzedawców ze wsi. […] Przyjazd na targ uniemożliwiły im nieprzejezdne drogi wiejskie (AZ, środa, 12.11.1890 r.).
     
     Fabryka Neufeldta niedługo gotowa
     Dobiegają końca prace przy budowie nowej fabryki artykułów metalowych Adolfa H. Neufeldta tak, że niedługo będzie można spodziewać się jej otwarcia. Obecnie trwają prace końcowe: porządkowanie pomieszczeń oraz ich urządzanie na cele fabryki. […] (AZ, czwartek, 13.11.1890 r.).
     
     Wybita szyba
     Wczoraj wieczorem wybito szybę w oknie domu pewnego zamieszkałego przy ulicy Kuśnierskiej (niem. Kürschnerstraße) mistrza krawieckiego. Cegła, którą rzucono w szybę, wpadła z wielkim impetem do pokoju. Sprawca niestety zbiegł (AZ, czwartek, 13.11.1890 r.).
     
     Zgubiono portmonetkę
     Pewna gospodyni wiejska zgubiła dziś na jarmarku portmonetkę z zawartością 15 marek. Niestety nie udało się odzyskać zguby (AZ, czwartek, 13.11.1890 r.).
     
     Furmanka uszkodziła drzewa
     Wczoraj po południu przy Zewnętrznej Grobli Młyńskiej (niem. Äußerer Mühlendamm, dzisiejsza Traugutta) pewna wiejska furmanka najechała i uszkodziła trzy rosnące przy tej ulicy lipy. Właściciel wozu nie ponosi winy w tym wypadku (AZ, czwartek, 13.11.1890 r.).
     
     Potrącenie dziewczynki na jarmarku
     Wczoraj nad ranem dorożka, która próbowała przecisnąć się między jarmarkowymi budami (na jarmarku panował tłok) potrącił małą dziewczynkę, która przyszła z służącą na jarmark, by kupić sobie piernik. Dziewczynka doznała niewielkiego urazu prawej stopy (AZ, czwartek, 13.11.1890 r.).
     
     Nieszczęśliwy wypadek

     Wczoraj spadł z drabiny pewien murarz. Szczebel drabiny pękł a on spadł całym ciężarem na ziemię. W wyniku wypadku mężczyzna zmiażdżył sobie klatkę piersiową (AZ, piątek, 14.11.1890 r.).
     
     Kradzieże

     Wczoraj po południu aresztowano pewnego zamiejscowego parobka podejrzanego o kradzież zegarka oraz pewnego tutejszego pasterza bydłem za próbę defraudacji. W pierwszym przypadku policja zarekwirowała zegarek, a krowę, która została powierzona pasterzowi, znaleziono w stajni pewnego tutejszego rzeźnika […] (AZ, piątek, 14.11.1890 r.).
     
     Martwe cierniki
     Rybacy z jeziora Drużno znaleźli w swoich zarzuconych sieciach śnięte ryby. Martwe cierniki znaleziono także na brzegach jeziora. Wyrzuciły je na brzeg wzburzone w ostatnim czasie wody. Samych rybaków dziwi fakt, że martwe ciała ryb zachowały się i były w dobrym stanie. Rybie ciała rozkładają się w wodzie zwykle po upływie 8 - 10 tygodni (AZ, niedziela, 16.11.1890 r.).

tłum. DK
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama