Wtorek 18-12-2018, imieniny Bogusława, Gracjana
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek

Dawno temu w Elblągu... odbył się rowerowy wyścig

 
Elbląg, Dawno temu w Elblągu... odbył się rowerowy wyścig Ulica Zamkowa przed wojną
Rek

W niedzielne popołudnie tutejszy klub rowerowy zorganizował coroczne wyścigi na 82-kilometrowym odcinku. Ku zadowoleniu uczestników trasa prowadziła z Szosy Berlińskiej (niem. Berliner Chaussee, dzisiejsza Warszawska) przez Nową Cerkiew (niem. Neukirch), Stare Pole (niem. Altfelde), Budzisz (niem. Budisch), Nowy Dwór Elbląski (niem. Neuhof), Święty Gaj (Heiligenwalde), Topolno Wielkie (Groß Tippeln), Jelonki (niem. Hirschfeld), Krasną Łąkę (niem. Schönwiese), Bogaczewo (niem. Güldenboden), Janów (niem. Hansdorf) i dworzec elbląski. [...] - informowała lokalna prasa ponad 120 lat temu.

Z siedmiu osób, które przejechały trasę, jako pierwszy na metę przybył pan Fietkau z czasem 3 godziny i 48,5 minuty [...]. Drugi był pan Spiller [...] z czasem 4 godziny i 38 minut, trzeci pan Buettner z czasem 4 godziny 57,5 minuty. Osiągnięcia mężczyzn, szczególnie panów Fietkaua i Buettnera, są godne podziwu, szczególnie, że trasa jest bardzo górzysta i prowadzi po kamiennej nawierzchni. Takie warunki są dla ścigających się rowerzystów trudnym zadaniem (AZ, wtorek, 16.08.1892 r.).
     
     Zaczepki na Łęczyckiej
     
W sobotę na ulicy Łęczyckiej (niem. Weingarter Chaussee) pewien mieszkaniec wracając z koncertu w Bellevue (willa przy dzisiejszej ul. Bema) przechodził obok grupki młodych ludzi i został przez kilku z nich zaatakowany i napadnięty. Według zeznań świadków mężczyzna w żaden sposób nie sprowokował agresorów, szedł spokojnie swoją drogą. Gdy tylko do poszkodowanego zbliżyli się inni ludzie, podejrzani agresorzy rozpłynęli się w powietrzu. Niestety nie zostali przez nikogo rozpoznali i ominie ich zasłużona kara (AZ, środa, 10.08.1892 r.).
     
     Ucierpiał restaurator
     
Pewien tutejszy restaurator uległ wczoraj nieszczęśliwemu wypadkowi. Gdy schodził do piwnicy, nagle załamał się pod nim schodek, a on wpadł do środka. Podczas wypadku uszkodził sobie bark (AZ, czwartek, 11.08.1892 r.).
     
     Nieostrożny woźnica
     
Wczoraj pewnemu tutejszemu właścicielowi dorożki przytrafiło się nieszczęście. Dorożka jechała za wozem z załadowanym żelaznymi prętami, które wystawały dość znacznie z wozu. Woźnica dorożki dziwnym sposobem nie zauważył ich i najechał bezpośrednio w wystające pręty. Jednemu z koni pręt tak mocno wbił się w klatę, że natychmiast przewrócił się i zakończył swój żywot (AZ, czwartek, 11.08.1892 r.).
     
     "Na Stoku" będzie jak nowe
     
Na Stoku (niem. Mattendorf), które łączy ulicę Browarną (niem. Lange Niederstrasse) z płk. Dąbka, dwunastu robotników zatrudnionych jest przy naprawie ulicy i łatania powstałych w ostatnim czasie dziur (AZ, piątek, 12.08.1892 r.).
     
     Niezdrowy zwyczaj
     
Niebezpiecznym dla zdrowia wydaje się zwyczaj dawania do użytku używanych wcześniej serwetek. Serwetki te (często przed oczami gości) są przez kelnerów po prostu spryskiwane wodą, składane. Następnie kładzie się je w miejscu z prasą, by wieczorem albo następnego dnia znów je użyć. Zamiast takich serwetek lepsza i bardziej bezpieczna byłaby serwetka papierowa (AZ, sobota, 13.08.1892 r.).
     
     Kim jest ten mężczyzna?
     
W czwartek wieczorem w ustronnym miejscu w lesie między polami ze zbożem a Rubnem Wielkim (niem. Gross Röbern) znaleziono powieszone ciało mężczyzny z wyższych sfer. Ciało musiało wisieć już tam dłuższy czas, ponieważ było już w stanie znacznego rozkładu. Marynarka mężczyzny była wykonana z czarnego kamgarnu [przędza lub tkanina z wełny czesankowej używana dawniej na galowe i wyjściowe mundury wojskowe generałów, oficerów i podoficerów zawodowych – Wikipedia]. Nie wiadomo jeszcze, kim jest mężczyzna (AZ, niedziela, 14.08.1892 r.).
tłum. DK
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Serwis i oryginalne części Seat
Serwis i Części VW - HADM Gramatowski
Serwis i oryginalne części Volkswagen
Autoryzowany Serwis Citroen Hadm Gramatowski