Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 23-11-2017, imieniny Klemensa, Adeli
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Ewenement natury Ewenement natury

Dawno temu w Elblągu... otwarto bibliotekę miejską

 
Elbląg, Dawno temu w Elblągu... otwarto bibliotekę miejską Koszary przy ulicy Mazurskiej (Mudra Kaserne)
Rek

Kończą się prace nad przeniesieniem biblioteki miejskiej do budynku dawnego urzędu celnego przy Placu Wolności (niem. Am Großen Lustgarten). Uroczyste otwarcie przewiduje się 1 lipca. Magistrat sporządził już projekt budżetu przeznaczonego na bibliotekę, koszta rocznego utrzymania biblioteki opiewają na kwotę 12 000 marek. Oczekuje się także stosownego wsparcia finansowego ze strony państwa. (ENN, środa, 25.02.1914 r.)

Nowy lekarz
     
Z wiadomego źródła udało nam się dowiedzieć, że zrzeszone kasy chorych podpisały umowę z siódmym już zamiejscowym lekarzem, który wkrótce podejmie pracę w naszym mieście. (ENN, piątek, 20.02.1914 r.)
     
     Elbląski żłobek
     
W roku 1911 Patriotyczne Stowarzyszenie Kobiet utworzyło w Elblągu, w domu przy ulicy Browarnej 4 (niem. Kastanienallee), żłobek. Żłobek ten działał szczególnie pieczołowicie na polu dobroczynnym, przyjmował dziennie 14 niemowląt lub małych dzieci do trzeciego roku życia z ubogich rodzin robotniczych i zaopatrywał je w ubrania, mleko itp. Wydatki na ten szczytny cel opiewały na sumę 1674,14 marek rocznie. Miasto udzielało na to przedsięwzięcie zapomogę w kwocie 500 marek. Ponieważ zaistniała potrzeba powiększenia żłobka, stowarzyszenie zadecydowało, że wybuduje własny budynek na potrzeby żłobka. Najpierw jednak trzeba zebrać fundusze na jego budowę.
     Życzylibyśmy sobie, żeby plan stowarzyszenia został wcielony w życie tak szybko, jak to możliwe. Żłobek odciąży szczególnie rodziny, których matki w ciągu dnia są czynne zawodowo, a małe dzieci muszą pozostawiać w domu same. Być może należałoby zorganizować zbiórkę pieniędzy na budowę żłobka, a może udałoby się znaleźć dla niego jakieś miejskie lokum. Mile widziane byłyby także dotacje ze strony miasta na jego utrzymanie. [...]
     Nie ma wątpliwości, że żłobek jest w naszym mieście bardzo potrzebny. Patriotyczne Stowarzyszenie Kobiet musi jednak najpierw zrobić rozeznanie w kwestii znalezienia wsparcia finansowego na ten szczytny cel, na które to wsparcie przez wzgląd na jego dobroczynną działalność żłobek zasługuje. [...] (ENN, piątek, 20.02.1914 r.)
     
     Zebranie radnych miejskich
     
Następne zebranie radnych miejskich odbędzie się w piątek 27 lutego. Natomiast zwiedzanie oczyszczalni ścieków i kanalizacji miejskiej zaplanowane jest na środę 25 lutego, około godziny 15.30.(ENN, sobota, 21.02.1914 r.)
     
     Wypadek na budowie na placu koszarowym
     
Dziś przed południem z jednego z nowych budynków na terenie koszar spadł majster. Odniósł wiele wewnętrznych obrażeń i musiał zostać zabrany do szpitala. Majster nadepnął na deskę, która się pod nim zapadła, po czym spadł z wysokości. (ENN, poniedziałek, 23.02.1914 r.)
     
     Cesarski podarunek
     
Robotnik Paul Ehmann, który długie lata zatrudniony był u księcia Dohna* w Słobitach (niem. Schlobitten), a który teraz choruje na zmiękczenie kości, otrzymał od cesarza 50 marek na zakup wózka inwalidzkiego. (ENN, wtorek, 24.02.1914 r.)
     
* Na przestrzeni wieków Dohnowie stali się najpotężniejszym rodem w Prusach Wschodnich. W ich posiadaniu były siedziby w Bielicy, Gładyszach, Kamieńcu, Karwinach, Karwitach, Kątach, Ławkach, Markowie, Sasinach, Morągu i Prakwicach.
     W tekście mowa jest o Ryszardzie Wilhelmie, który zapraszał na polowania ostatniego cesarza Niemiec i króla Prus Wschodnich, Wilhelma II. Ryszard von Dohna uwielbiał Wilhelma, który jeszcze jako kronprinz przyjeżdżał do Słobit, a później już jako cesarz do Prakwic.
     Każdy przyjazd cesarza był dla magnatów pruskich powodem do hucznej fety i stanowił lokalną sensację. W początkowym okresie cesarz przyjeżdżał pociągiem do Bogaczewa k. Elbląga, a dalsza podróż odbywała się stosownym zaprzęgiem konnym. Później, po wybudowaniu bardzo urokliwej stacyjki kolejowej w Prakwicach, na niej „odbierano” dostojnego gościa.
     Ryszard Wilhelm von Dohna był bardzo barwną postacią. Polował bardzo dużo w swoich włościach. W miejscowości Święty Gaj koło Dzierzgonia, u Łucji i Czesława Gajdzisów, znajduje się poroże jelenia, którego opis jednoznacznie wskazuje, że upolował go Ryszard zu Dohna Schlobitten. Polowania to była jego pasja, uwielbiał też konie i doskonale powoził cztero-, pięcio-, a nawet sześciokonnym zaprzęgiem. 1 stycznia 1900 r. Ryszard Wilhelm von Dohna został podniesiony przez cesarza do godności dziedzicznego księcia. Do 1906 roku cesarz, nie tylko przy okazji polowań, często gościł w Słobitach. Po każdej z takich wizyt zostawała jakaś cenna pamiątka. Najbardziej wartościową była jedna ze słynnych tabakierek, należącą niegdyś do Fryderyka Wielkiego, wykonana z chryzoprazu i zdobiona bogato diamentami. Tabakiera była tak cenna, że przechowywano ją w specjalnej, żelaznej szafie. Miarą uwielbienia Wilhelma II przez Ryszarda zu Dohna niech będzie ciekawostka, że kazał on zniwelować stromy stok drogi prowadzącej z Parakwic do Dzierzgonia i na skarpie ułożyć z kamieni napis „Niech dobry Bóg prostuje drogi naszemu ukochanemu Cesarzowi”. Po 1906 r. przyjazne stosunki między cesarzem i księciem jednak znacznie się ochłodziły. Doszło pomiędzy nimi do poważnych scysji, w wyniku czego cesarz zaprzestał odwiedzin w Słobitach. Pomimo nieporozumień Wilhelm II odznaczył Ryszarda w 1913 roku orderem Orła Czarnego – http://kamienie-wilhelma.net.pl.
     
     
***
     
     Publikujemy teksty przypominające wydarzenia z 1914 roku, dziejące się w naszym mieście i okolicach. Dziś ostatni zestaw wiadomości z lutego 1914. Przeglądamy stare numery „Elbinger Neueste Nachrichten”, korzystając ze zdigitalizowanych zasobów Biblioteki Elbląskiej.

tłum. DK
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Biblioteka przetrwała wojnę a jednak została rozebrana. Księgozbiór pojechał do Gdańska i Torunia.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    98(2012-02-25)
  • [I] Kartka tytułowa przedstawia dawne koszary 21.Batalionu Saperów przy dzisiejszej ul. Mazurskiej, wybudowane po 1933 r. Ich nazwa „ Mudra Kaserne” wywodziła się od nazwiska pruskiego gen. piechoty i szefa korpusu inżyniersko-saperskiego – Bruno von Mudra, który urodził się w 1851 r. Bad Muskau (dzisiaj częściowo Mużaków nad Nysą Łużycką). O tej miejscowości więcej w dalszej części przy okazji Richarda Wilhelma księcia zu Dohna-Schlobitten. Wspomniany 21.Batalion Saperów (d-ca mjr K. Witt) został doszczętnie rozbity na tzw. Froncie Wołchowskim, to właśnie tam gen. Własow poddał się Niemcom. Weterani tego 21.Batalionu Saperów z Elbląga, który wchodził w skład 21.Dywizji Wehrmachtu - mieli swego czasu siedzibę w koszarach 7.Pułku Artylerii Bundeswehry w Dülmen/Westfalia. W koszarach przy ul. Mazurskiej do niedawna stacjonował 13.Pułk Obrony Przeciwlotniczej.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    erg.(2012-02-25)
  • [2] Kończą się prace nad przeniesieniem biblioteki … Przewidywane otwarcie biblioteki nie nastąpiło jednak 1 lipca 1914 r. , gdyż wybuchła wojna i bibliotekę przy Am Lustgarten 6 (po 1933 r. Hermann-Goering-Platz, dzisiaj Plac Wolności) otwarto dopiero 1.10.1915 r. Bibliotekę urządzono w całkowicie przebudowanym gmachu dawnego urzędu celnego, a później ewangelickiego seminarium nauczycielskiego. Wewnątrz gmachu wrażenie robiły stylizowane na barok schody prowadzące na I piętro - dzieło architekta Midderhofa. Biblioteka miała b. dobre położenie – naprzeciwko znajdował się teatr, obok ratusz i centralny przystanek tramwajowy na Friedrich-Wilhelm-Platz (dzisiaj Plac Słowiański). Gmach biblioteki przetrwał kataklizm wojenny w stanie dobrym. To właśnie z tej biblioteki J. Lassota znalazł po wojnie i zabezpieczył przed zniszczeniem cenny księgozbiór, który z polecenia władz centralnych został przekazany nowoutworzonemu uniwersytetowi w Toruniu i Instytutowi Bałtyckiemu w Gdańsku. [3] W domu przy ul. Browarnej 4 (niem. Kastanienallee)… Ta ulica wcześniej nazywała się Langen Niederstraße (Długa Dolna), później Kastanienallee, a po I wojnie światowej – Carl-Ziese Straße. Obecnie Browarna.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    erg..(2012-02-25)
  • [4] Robotnik Paul Ehmann, który długie lata zatrudniony był u księcia Dohna-Schlobitten (ze Słobit k. Pasłęka)… O rodzie von und zu Dohna ze Słobit można pisać tomy. W notatce chodzi o Richarda Wilhelma zu Dohna-Schlobitten (1843-1916), któremu kajzer Wilhelm II przyznał w 1900 r. tytuł księcia na zasadzie primogenitury, tzn. tytuł ten przechodził tylko na najstarszego potomka męskiego tej gałęzi rodu. Z okazji tak wielkiego zaszczytu, niektórzy członkowie rodu drwili, „ że biedny Richard musiał wyłożyć tak dużo pieniędzy” , albo, że tytuł księcia przypadł „ pierwszemu parweniuszowi w rodzinie” . Dohnowie używali także tytułów burgrabiów i hrabiów Rzeszy. Wspomniany książę Dohna przyjaźnił się z wybitnym polskim malarzem Wojciechem Kossakiem (1856-1942), który - nota bene - uwiecznił go na jednym ze swoich obrazów, oczywiście na koniu - na pięknym siwku o nazwie "Glasenapp".
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    erg...(2012-02-25)
  • [5] A co Dohnowie ze Słobit k. Pasłęka mieli wspólnego z Bad Muskau - miejscem urodzenia wzmiankowanego wyżej patrona elbląskich koszar przy ul. Mazurskiej - gen. Bruno von Mudra ? Otóż wnuk Richarda Wilhelma von und zu Dohna-Schlobitten, a jednocześnie ostatni właściciel Słobit – Alexander książę von und zu Dohna-Schlobitten (1899-1997) w dniu 29.05.1926 r. wziął ślub z „ piękną i mądrą” Fredą-Antoinette hr. von Arnim z domu Muskau (!) A w tamtejszym pałacu-zamku w Bad Muskau, wybudowanym przez księcia von Pückler odbyło się wielkie przyjęcie weselne, gdzie wśród zaproszonych gości byli m. in. Wielki Książę i Księżna Hesji, była Cecylia - następczyni tronu pruskiego, książę von Berg inni. Zamek, miasto i kościół w Muskau udekorowano girlandami i flagami… . Pałac-zamek w Bad Muskau został częściowo zniszczony w czasie walk prowadzonych tu w 1945 r. przez II Armię WP. W czasach DDR-owskich zdewastowany. Ale dosłownie w ostatnich 4.latach wzorowo zrekonstruowany.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    erg....(2012-02-25)
  • Dziękuję erg.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    wielbiciel Elbinga(2012-02-26)
  • Fajnie, ale w 1914 to ten majster zleciał na budowie innych koszar - przy ul. Saperów (dziś Miasteczko Szkolne). Koszary budowano na koszt miasta, by ściągnąć do Elbląga wojsko. Wkrótce jednak wybuchła wielka wojna, a po niej na Niemcy nałożono restrykcje (również co do ilości wojska) i w koszarach ulokowano policję. No a później nastał Adolf i koszary zaczęto budować na potęgę, również te Mudra.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Lu(2012-02-26)
  • admin No cóż, zdjęcia ilustrujące te teksty, z natury rzeczy, są tylko luźno związane z ich treścią.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    admin(2012-02-26)
Reklama