Wtorek 11-12-2018, imieniny Damazego, Daniela
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Dawno temu w Elblągu... wędrowano jesienią w Bażantarni

 
Elbląg, Dawno temu w Elblągu... wędrowano jesienią w Bażantarni
Rek

Jesień przyszła bardzo szybko i zabarwiła leśne liście. Bażantarnia i doliny Pęklewa mienią się różnymi kolorami. Czerwony na zmianę z żółtym, jasny z ciemnozielonym. Miłośnicy przyrody muszą koniecznie wybrać się na popołudniowy spacer (AZ, środa, 30.09.1891 r.).

Napad w Bielniku
     W niedzielę w drodze z Elbląga do Władysławowa (niem. Ellerwald) w pobliżu Bielnika (niem. Kraffohlsdorf) trzej parobkowie z miejscowości Kępki (niem. Zeyer) napadli na pewnego mężczyznę, pobili go dotkliwie, a potem ukradli zegarek. Sprawcy zostali jednak rozpoznani przez poszkodowanego, który jeszcze w niedzielę wieczorem pojawił się w Kępkach, by odzyskać od parobków, będących na slużbie w Kępkach zegarek, jednak nie otrzymał go. Sprawę zgłoszono na policję. Sprawców wczoraj wieczorem aresztowano i przewieziono do aresztu w Elblągu (AZ, czwartek, 24.09.1891 r.).
     
     Uczniowie pożegnali dyrektora Brunnemanna
     Obecni uczniowie Realnego Gimnazjum sprezentowali odchodzącemu z Elbląga dyrektorowi Brunnemannowi własnoręcznie zrobiony zegar stołowy ze starego srebra i piękny wieszak na ubrania. Wczoraj podczas odjazdu dyrektora nocnym pociągiem na peronie zebrało się wielu jego byłych uczniów, którzy okrzykami okazali swoją wielką sympatię dyrektorowi (AZ, piątek, 25.09.1891 r.).
     
     Bezpański koń
     Ubiegłej nocy na ulicy Browarnej (niem. Lange Niederstraße) schwytano bezpańskiego konia i odholowano go na posterunek policji. Nie wyjaśniono jeszcze, czy koń został skradziony czy uciekł od swoich gospodarzy (AZ, niedziela, 27.09.1891 r.).
     
     Samobójstwo na Malborskiej
     Zamieszkały przy ulicy Malborskiej (niem. Äußerer Marienburgerdamm) robotnik Karl L., lat 60, powiesił się w sobotę w swoim mieszkaniu. L. od dłuższego czasu chorował (AZ, wtorek, 29.09.1891 r.).
     
     Zaczepiał kobiety na ulicy
     Pewien zamieszkały przy ulicy Szkolnej (niem. Schulstrasse) czeladnik kowalski wczoraj wieczorem nagabywał dwie damy przy ulicy Dworcowej (niem. Bahnhofstraße). Gdy przechodzący obok mężczyzna stanął w obronie kobiet, ten wyjął nóż, jednak zanim przeszedł do dalszych czynów, został aresztowany (AZ, wtorek, 29.09.1891 r.).
     
     Awanturnik zostanie ukarany
     Dzisiejszej nocy pewien zamieszkały przy ulicy Szkolnej (niem. Schulstraße) ślusarz L. narobił w domu swojej matki okropnego hałasu. Ponieważ mężczyzna był pijany i nie dał się uspokoić, wylądował na ulicy, gdzie złapali go wezwani z powodu hałasu stróże i dla jego własnego bezpieczeństwa doprowadzili do policyjnego więzienia. Ponieważ mężczyzna opierał się stróżom prawa, wkrótce odpowie za stawianie oporu wobec władzy państwowej (AZ, środa, 30.09.1891 r.).
     
     Napad na Słonecznej

     Wczoraj wieczorem ok. godz. 23 trzej mężczyźni i dwie damy zostali zatrzymani przez pewnego mężczyznę, gdy przemierzali samochodem ulicą Słoneczną (niem. Sonnenstraße). Na pytanie pasażerów samochodu, czego sobie życzy, mężczyzna odpowiedział: „co najmniej 50 fenigów”. Jedną ręką dotknął kierownicy, by uniemożliwić kierowcy dalszą jazdą, w drugiej trzymał nóż, chcąc zadać mu cios od tyłu. Kierowca okazał się jednak szybszy i zanim agresor ruszył do ataku, otrzymał cios pięścią w twarz i runął jak długi na ziemię. Trzymając rękę przy twarzy i powłóczając ledwo nogami mężczyzna zawlókł się z ulicy Zielonej (niem. Gruenstrasse) do szpitala „Pestbude”. W drodze próbował jeszcze raz zatrzymać wóz. Tym razem został sprany na kwaśne jabłko, co z pewnością w przyszłości ostudzi jego zapędy, gdy wpadnie mu na myśl, by napaść na jakiś wóz (AZ, wtorek, 29.09.1891 r.).
tłum. DK
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Obraz na dibond 260x60 cm - Słoneczniki
Naklejki na meble
Obraz na płótnie Tygrys 110x50 cm
Fototapety przestrzenne