UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Dawno temu w Elblągu... zniknęła para zakochanych

 
Elbląg, Dawno temu w Elblągu... zniknęła para zakochanych
Ulica Rybacka, przy której obecnie mieści się redakcja portElu.

W ostatni wtorek zniknął 21-letni uczeń szkoły handlowej Mietke pochodzący z Elbląga. Wraz z młodym mężczyzną zniknęła zaledwie 15-letnia uczennica Schimmelpfennig, w której M. jest zakochany. Przypuszcza się, że zakochani postanowili popełnić samobójstwo w morskich głębinach...

W międzyczasie otrzymaliśmy wiadomość z Berlina, że kochankowie tam dotarli i szukali śmierci w Wannsee [jezioro niedaleko Berlina].
     Przedwczorajszej nocy pewien kupiec z Nowawes [miejscowość na wschód od Poczdamu – Wikipedia], idąc wzdłuż jeziora Wannsee w kierunku domu, usłyszał okrzyki wzywające pomocy, po czym dostrzegł dwoje ludzi walczących z falami. Niewiele myśląc, mężczyzna wskoczył do wody i uratował parę zakochanych. Na posterunku policji okazało się, że chodzi tu o parę, która niedawno uciekła z Elbląga. Po tym, jak skończyły się im pieniądze, młodzi ludzie postanowili popełnić samobójstwo w wodach Wannsee. Dziewczyna została przekazana krewnym w Berlinie, mężczyzna natomiast za uwiedzenie nieletniej został przekazany do sądu rejonowego Charlottenburg [dzielnica Berlina]. (ENN, piątek, 25.07.1913 r.)
     
     Elblążanie urodzeni w dzień cesarskiego jubileuszu
     
Dom Cesarzowej Augusty Wiktorii ds. Walki z Umieralnością Noworodków i Niemowląt w Państwie Niemieckim, który ma swoją siedzibę w Berlinie Charlottenburg (dzielnica Berlina), przekazał wszystkim rodzicom, którym w dniu 15 czerwca, tj. w dniu cesarskiego jubileuszu na świat przyszło dziecko, dzieło „O pielęgnacji i odżywianiu niemowląt”.
     Również dziesięć elbląskich par otrzymało tę interesującą i pożyteczną książkę. A są nimi: szewc Johann Paul Reimann z ulicy Bożego Ciała 118 (niem. Leichnamstraße), krawiec Edward August Schiller z ulicy Wodnej 92 (niem. Wasserstraße), nauczyciel Herman Karl Weiss z ulicy Traugutta 28 (niem. Äußerer Mühlendamm), pracownik fabryki Rudolf Losch z ulicy Kuśnierskiej 180 (niem. Kürschnerstraße), stolarz Johann August Fromm z ulicy Malborskiej 36 a (niem. Marienburger Damm), monter Artur Erich Sprich z Alei Odrodzenia 44 (Schloßstraße), pracownik fabryki August Neuber z ulicy Adama Mickiewicza 15 (niem. Trusostraße), pracownik fabryki Friedrich Wilhelm Labinsky z ulicy Oboźnej 6 (niem. Petristraße), czeladnik stolarski Bernhard Liedtke z ulicy Zacisze/Słoneczna 59 (niem. Sonnenstraße) oraz pracownik fabryki Josef Fischer z ulicy Nowodworskiej (niem. Tiegenhöfer Chaussee). (ENN, poniedziałek, 21.07.1913 r.)
     
     Letnia wycieczka
     
Związek Kobiet Zatrudnionych w Handlu i Rzemiośle i grupa młodzieżowa działająca w ramach związku mimo niepewnej pogody wyruszyła wczoraj licznie na wakacyjną wyprawę. Podczas wycieczki panował wesoły nastrój, czemu sprzyjało czyste, świeże powietrze, zapach lasu i ziemi, wspaniałe widoki rozciągające się na wydmy i sięgający daleko aż po błękitne morze zalew. Nawet silna ulewa nie zepsuła dobrego nastroju wycieczkowiczom. Niestrudzeni turyści pokonywali bez większego trudu błotniste drogi. Nie obyło się bez śpiewu. Podczas niełatwej wędrówki grupa śpiewała wesołe przyśpiewki [...]. (ENN, poniedziałek, 21.07.1913 r.)
     
     Obchody ku czci św. Marii Magdaleny we Fromborku
     
Na obchody ku czci św. Marii Magdaleny organizowane co roku we Fromborku wyruszyło wczoraj z Elbląga parowcem „Orzeł” („Adler”) i koleją pokonującą trasę wzdłuż zalewu nie tylko Katolickie Stowarzyszenie Młodzieżowe pod wezwaniem „Świętej Agnieszki” („St. Agnes”), lecz także wielu innych katolików z naszego miasta i okolic.
     Na temat historii tego odbywającego się co roku we Fromborku święta Magdaleny (Marii Magdaleny przypada właściwie 22 lipca) tak pisze fromborska kronika miejska: „W dniu 22 lipca 1605 roku, tj. w dniu Marii Magdaleny nad miastem przeszła straszna, trwająca długie godziny burza. Jak wspomina kronikarz, zapanował wtedy ogromny strach, ponieważ domy znajdujące się w mieście miały dachy ze słomy. Nagle w mieście rozbrzmiały dzwony kościelne. Na ten znak pobożne kobiety z Fromborka zebrały się w kościele i błagały w imieniu całego miasta przed Najświętszym Sakramentem o zażegnanie złowrogiej aury oraz związanych z nią pożarów w mieście. Od tej pory w dniu św. Marii Magdaleny zbierały się w kościele parafialnym zapalając świece i ofiarując symbolicznie Bogu światło. W ten sposób kobiety te upraszały u Boga potrzebne łaski”.
     Taki rytuał jest obecny do dziś we współczesnej tradycji. Obraz Marii Magdaleny oraz świeca będą niesione przez kobiety podczas uroczystej procesji z ratusza do kościoła parafialnego. Tego dnia do Fromborka zjedzie się wielu wiernych z pobliskich miejscowości. (ENN, poniedziałek, 21.07.1913 r.)
     
     Do kogo należy ptak?
     
Na ulicy Świętego Ducha (niem. Heilig- Geist- Straße) złapano kanarka. Właściciel może odebrać ptaka w biurze rzeczy znalezionych w ratuszu. (ENN, środa, 23.07.1913 r.)
     
     Uwaga na przejazdach kolejowych
     
Kierowcy nie wykazują dostatecznej uwagi podczas przekraczania przejazdów kolejowych, co jest przyczyną częstych wypadków. Apelujemy więc do nich, żeby w trakcie przekraczania niestrzeżonych przejazdów kolejowych upewniali się, czy na horyzoncie nie ma pociągu i czy można bez przeszkód przejechać przez dany przejazd. (ENN, czwartek, 24.07.1913 r.)
     
     
***
     
     W tym roku publikujemy teksty przypominające wydarzenia z 1913 roku, dziejące się w naszym mieście i okolicach. Dziś kolejne wiadomości z lipca 1913. Przeglądamy stare numery „Elbinger Neueste Nachrichten”, korzystając ze zdigitalizowanych zasobów Biblioteki Elbląskiej.
tłum. DK
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Patrząc się na tą fotografie, zadaje sobie pytanie ile pracy poprzednich pokoleń zabrała ta wojna i jak jeden głupiec może pociągnąć za sobą miliony. To są materialne ślady, a ile niewinnych istnień ludzkich zginęło przez jednego człowieka. Tego nie sposób policzyć. Patrząc i obserwując obecną scenę polityczną w Polsce dochodzę do przekonania, że ludzie od tamtych czasów, mimo takich doświadczeń, nie wiele się zmienili. Nadal w wielu wypadkach rządzą nami głupcy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2011-07-30)
  • Pięknie ww. napisane dodam tylko że budownictwo w tamtych czasach było wspaniałe zapierało dech w piersi a teraz to co się buduje to można porównać do kurników bez stylu bez smaku zwykłe domki z kart
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2011-07-30)
  • ciekawe są te wznowienia śledztw czasów elbląskich
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    świadkowa jehowa(2011-07-30)
  • Wtedy nie było styropianu, kamienice stawiali właściciele nie developerzy, budowali mistrzowie fachu budowlanego a nie chłopcy z łapanki i tak można ciągnąć w nieskończoność inne czasy inna bajka. Proszę zwrócić uwagę na zabudowę po lewej stronie zdjęcia(bezpośrednio przy Katedrze) jakie tam musiało być wąskie przejście.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    forever young(2011-07-30)
  • No szkoda, wielka szkoda ale dzięki temu że zastaliśmy tu po wojnie "gotowy plac budowy" można było ruszyć z budową nowoczesnych budynków. niestety uroków "starego Elbląga" nie przywrócimy nie ta technologia, nie te pieniądze i nie ten czas. Moim zdaniem miasto powinno iść "ku nowoczesności" To co było minęło.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    etc. etc.(2011-07-30)
  • .. .monter Artur Erich Sprich z Alei Odrodzenia 44 (przed 1939 r. Schloßstraße 1). .. - W okresie II wojny światowej prowadził już samodzielny warsztat mechaniczny przy Tanennberg-Allee (Aleja Grunwaldzka). Pracowali tu również polscy robotnicy przymusowi, m. in. elblążanin A. Paruszewski, autor czekającej na wydanie niezwykle ciekawej książki "Niewolnik pod żaglami". .. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    erg.(2011-07-30)
  • Nowoczesność objawiła się po 15 latach w odpadających elewacjach fasad. To co obecnie jest budowane przetrzyma góra 10 lat. Ratusz tonie w bagnie, podwórka kamienic czekają na kredyt. Plany zagospodarowania przestrzennego robił chłopiec na głodzie(vide "lądowisko dla helikopterów"). Naprawdę potrzeba dużego talentu, żeby powtórnie ujarzmić i tak zniszczone miasto.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    forever young(2011-07-31)
  • monter, stolarz, pracownik fabryki. .. żadnych "menadżerów" pracowników biurowych i dyrektorów :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2011-08-04)
  • ...bo świat się zmienia, i trzeba to zrozumieć www.youtube.com
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2011-08-23)
Reklama