Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 18-08-2017, imieniny Heleny, Ilony
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Lato w mieście Lato w mieście

Dowcipna kwiaciarka

Kupiłam doniczkę azalii. Była śliczna, ale w domu przymizerniała, informował Dziennik Bałtycki z 6 stycznia 1959 r.

Zrobiła się jakaś „nie taka”. Weszłam więc któregoś dnia do elbląskiej kwiaciarni prosząc „kwiaciarkę” o radę.
     - Grzeczność ekspedienta każe mi pani pomóc – powiedziała – interes kwiaciarni, by nie mówić… Wtedy zwiększamy sobie szanse sprzedaży, wierzymy, wierzymy, że któregoś dnia znowu pani do nas przyjdzie po doniczkowy kwiat. Wybrnę jeszcze inaczej: poradzę pani kupno nie drogiej książki przystępnie opisującej jak się hoduje kwiaty ogrodowe, balkonowe i rośliny domowe…
     Nie, nie miałam pretensji do „kwiaciarki” o tę radę, lecz owszem obie się serdecznie uśmiechałyśmy z tego trzeciego wyjścia. To się nazywa dowcipny sprzedawca.

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama