Sobota 20-10-2018, imieniny Jana, Ireny
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Cichutko na szlaku. Słychać tylko plusk spadających liści. Cichutko na szlaku. Słychać tylko plusk spadających liści.

Dzięki szybkiej decyzji uratował życie dziecka

W niedzielę 26 sierpnia około godz. 13 przechodzący w pobliżu basenu pracownik Zamechu, zauważył tonącego chłopca. Natychmiast w ubraniu wskoczył do wody i zdołał wyratować kandydata na topielca, informował Dziennik Bałtycki z 2 września 1962 r.

Przy ulicy Janowskiej w Elblągu znajduje się basen przeciwpożarowy, ogrodzony drucianą siatką. Wejście stanowi bramka przeważnie otwarta na oścież. Przechodząc w pobliżu basenu codziennie widać bawiące się przy nim dzieci, puszczone samopas bez żadnej opieki. Po prostu skóra cierpnie na myśl o mogącym się tu zdarzyć wypadku. I rzeczywiście.
     W niedzielę 26 bm. około godz. 13 przechodzący w pobliżu basenu pracownik Zamechu, zauważył tonącego chłopca. Natychmiast w ubraniu wskoczył do wody i zdołał wyratować kandydata na topielca. Okazał się nim 5-letni syn pracownika Zamechu. Chłopiec oprócz strachu nie doznał żadnych obrażeń, a wybawca musiał suszyć ubranie.
     Wypadek ten zakończył się szczęśliwie, ale powinien stać się alarmującym sygnałem. Właściwe zabezpieczenie basenu jest sprawą palącą, a opieka nad dziećmi to podstawowy obowiązek rodziców.
     Wybawcy chłopca serdecznie gratulujemy przytomności umysłu. Za piękny czyn śpieszenia z pomocą tonącemu dziecku należą mu się gorące słowa podziękowania.
     
     

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Naszywka HERB ELBLĄGA
Torba z nadrukiem elbląskiej Starówki
Ręcznik z haftem
Czapka z nadrukiem