UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Echa "wypadków gryfickich" w Elblągu

 
Elbląg, Kułacka rodzina wypędzana z domu podczas akcji rozkułaczania. Obwód doniecki, 1930 rok
Kułacka rodzina wypędzana z domu podczas akcji rozkułaczania. Obwód doniecki, 1930 rok(fot. Wikimedia Commons/nieznany [Public domain])

W 1950 r. w powiecie gryfickim doszło do zastosowania przymusu przy egzekwowaniu planowanych dostaw zboża od bogatych chłopów – nazywanych w propagandzie komunistycznej - kułakami. Zadaniem władz partyjnych było uzyskanie odpowiednich kontyngentów rolnych i przygotowanie kolektywizacji wsi. W łamaniu praworządności uczestniczyli pracownicy aparatu administracyjnego i partyjnego, działacze Związku Młodzieży Polskiej, funkcjonariusze aparatu bezpieczeństwa publicznego i Milicji Obywatelskiej, brygady młodzieżowe (nazywane tzw. brygadami lekkiej kawalerii) i tzw. trójki zbożowe.

Działania te zakończyły się pokazowym procesem sądowym 25 maja 1951 w Gryficach. Uchwała Komitetu Centralnego PZPR z 16 maja 1951 r. oficjalnie potępiła wydarzenia gryfickie. Biuro Polityczne KC PZPR w dniu 24 maja 1951 wykluczyło wszystkich oskarżonych z szeregów partii. Zgodnie z wytycznymi dokonano także likwidacji Komitetu Powiatowego PZPR w Gryficach. Ówcześni działacze partyjni zostali pozbawieni funkcji i otrzymali kary partyjne, m.in. usunięto ze stanowiska i wykluczono z partii I sekretarza Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Koszalinie Jana Kozłowskiego. Echa tzw. "wypadków gryfickich" przetoczyły się przez cały kraj i dotarły również do Elbląga. 11 czerwca 1951 r. odbyło się w Elblągu Plenum KP PZPR z udziałem wysłannika z KC i z KW na którym ówczesny I Sekretarz KP PZPR w Elblągu tow. Świszcz wygłosił referat pod tytułem: „O wypaczeniu linii Partii w Gryficach” oraz odbyła się dyskusja, podczas której podano przykłady łamania zasad praworządności wobec chłopów powiatu elbląskiego. Jakie przykłady takich działań podano w dyskusji?
      
       Echa wypaczeń gryfickich w Elblągu – lipiec 1951 r.
       - Wypadki wypatrzania linii partii były i na naszym powiecie elbląskim, lecz nie były one tak jawne, wyraźne i gwałcące jak w pow. Gryfickim […] – stwierdzano w zagajeniu do dyskusji podczas Plenum KP PZPR w Elblągu 11 czerwca 1951 r.
      
       Gm. Zwierzno – pokwitowanie na czystym papierze bez odnotowania w aktach
       - W referacie swym tow. Świszcz podał kilka faktów jakie miały miejsce w naszym powiecie np.gm. Zwierzno instruktor podatkowy potrafił zabrać gotówkę na podatek, dając gospodarzowi pokwitowanie na czystym papierze, nie odnotowując ją w aktach, po kilku dniach inny z instruktorów przychodził ponownie po daną gotówkę. Podrywało to autorytet naszej Władzy Ludowej, wśród szerokich mas pracujących.
      
       Gm. Milejewo - przeprowadzono cztery przymusowe omłoty
       - Przegięcie dokonał również instruktor KP PZPR tow. Wojdyga w akcji skupu zboża w gm. Milejewo chodził z trójką gromadzką od domu do domu szukając zboża lecz nie zajrzał do domów samej trójki, która ukryła zboże na strychach. Przeprowadzono również cztery przymusowe omłoty. Wypadki niniejsze w żadnym wypadku nie gwarantowały by nawiązania więzi sojuszu robotniczo-chłopskiego, lecz na odwrót wbijały by one klin między sojusz robotniczo chłopski.
      
       Gromada Żurawiec – maszyna do szycia jedyny środek utrzymania i wyżywienia ob. Chudej zabrana na podatek
       - W gromadzie Żurawiec zabrano od ob. Chudej maszynę do szycia na podatek, nie licząc się z tym, że ta maszyna jest jedynym środkiem utrzymania i wyżywienia ob.
      
       Członkowie partii bez przygotowania ideologicznego i wyrobienia społecznego nazywali na zebraniach kułakami ludzi klasowo nam bliskich
       - Było również nie taktowne, że niektórzy członkowie partii nie świadomi bez przygotowania ideologicznego i wyrobienia społecznego nazywali na zebraniach kułakami ludzi klasowo nam bliskich, którzy walczyli z hitleryzmem i sanacją przed wojną. Nieodpowiednim również i nietaktownym było oddając ziemię chłopów uprawianą PGR-om, te zaś nie zużytkowali ją, a chłopi otrzymali odłogi, które nie uprawili należycie.
      
       Błędy w zakładaniu spółdzielni
       - Robiono również błędy w zakładaniu spółdzielń produkcyjnych trzymając chłopów długo na zebraniach strasząc ich karami administracyjnymi chociaż tego nie realizując w rzeczywistości.
      
       Błędy i niedociągnięcia w Powiatowej Mleczarni w Elblągu
       - Po referacie nastąpiła dyskusja, w której jako pierwszy zajął głos tow. Słomka wskazując błędy i niedociągnięcia w Powiatowej Mleczarni w Elblągu i dyrektora tego zakładu, który zaoszczędził gotówkę jedynie na pracy robotnika i chłopa co jest karygodne.
      
       Jak zakładano spółdzielnię produkcyjną w Gronowie
       - Z kolei zabrał głos tow. Żak sekretarz P.O.P. z Gronowa i przedstawił on jak zakładano spółdzielnię produkcyjną w Gronowie. Tow. Trybs, były sekretarz KG PZPR w Gronowie chcąc założyć spółdzielnię ciągnął wprost za rękę ludzi do podpisu do spółdzielni.
      
       Nazwali Stankowskiego z Gronowa kułakiem bo miał cztery krowy
       - Wypaczeniem było również że robotnika z gm. Gronowo Stankowskiego nazwano jedynie kułakiem dlatego, że posiadał cztery krowy. Tow. Żak wypowiedział się, jeżeli by był na gospodarstwie indywidualnym liczącym 5 ha, robota byłaby inna i zasiane by było wszystko, a dziś w spółdzielni produkcyjnej w Gronowie jest to, że do tej pory nie jest wszystko zasadzone.
      
       Chodząc i zakładając spółdzielnie produkcyjne szli niejednokrotnie w stanie nietrzeźwym
       - Tow. Jóźwiak jako przewodniczący Pow. ZMP wsłuchiwał się w odgłosy oddolne i nie potrafił na czas z Komitetem Powiatowym się porozumieć i zapobiec podanym faktom np.: członkowie PGRN w Milejewie ob. Michalak i Konon chodząc i zakładając spóldzielnie produkcyjne szli niejednokrotnie w stanie nietrzeźwym. Ob. wymienieni nie zostali na czas zwolnieni lecz zostali przeniesieni z miejsca na miejsce.
      

       PGR-y dają robotnikom koce, którymi przykrywano konie i traktory
       - Drugim faktem podaje tow. Jóźwiak PGR-y, które skarżą się na brak rąk do pracy /ludzi/ jednak nie wczuwają się one w położenie robotników dając im niejednokrotnie nieodpowiednie mieszkania oraz przedmioty do użytku jak na przykład koce, którymi przykrywano konie i traktory, koce brudne cuchnące, co jest karygodne i niedopuszczalne.
      
       Chłopiec kupił ubranie, milicja chciała je zabrać
       - W czasie skupu zboża również chodziła po domach i Milicja Obywatelska, co było nietaktowne i nieodpowiednie, gdyż milicjanci następnie nie cieszyli się zaufaniem wśród chłopstwa, był nawet wypadek, że chłopcu ZMP-owocowi, który pracował w lesie i za zarobione pieniądze kupił sobie ubranie, a za podatek rodziców, chciano zabrać mu go [ubranie – przyp.aut]
      
       Nad morzem też popełniano błędy 
       - Następnie zabrał głos tow. Staner w Krynicy Morskiej mówiąc, że sprawa gryficka to sprawa naruszenia zasad linii partii. U nas na terenie Krynicy Morskiej też zaistniały wypadki miałem błedy, nieraz słuchając plotki niesłusznie chciałem utrącić dobrych ludzi, oddanych naszej partii. Lecz dzięki KP i PPRN, że w czas dotarli do nas i dali mi słuszne wskazówki i w porę wytyczyły mi błędy, które potrafiłem naprawić. Tow. Wróg targnął w nasze szeregi, który potrafi podważyć autorytet członków partii, jak na przykład tow. Markowska powiedziała, że jeżeli tu rządzą sami komuniści to dlatego jest bardak.
      
       Rybacy siedzą w gospodach, na zebrania nie chodzą
       - Następna sprawa Centrali Rybackiej. Rybacy nie dość, że łowią ryby ale i nieraz na plecach przynoszą, a Centrala Rybna pozwalała strącać od rybaków koszta transportu w ten sposób wyzyskując rybaków. Wyparząc (sic!) linię partii na każdym kroku, podrywać autorytet partii Sekretarz POP potrafi, ale jest brak uświadomienia rybaków, jak na przykład z tej pory jak zaczął iść w sieć to tylko siedzą w gospodzie i piją, a na zebrania organizacji partyjnej ani jeden tow. nie uczęszczał.
      
       Za mało kobiet
       - Tow. podkreślała, że za mało jest kobiet w spółdz. prod. i apeluje do tow. ażeby każdy uświadomił swoją żonę, a wtedy będzie lżej pracować i nam. Tak samo agitatorem powinna być każda matka bo wiadomo jakie ciężkie życie prowadziła kobieta za czasów sanacyjnych. Tow. Pietrzakowa przewodnicząca PGRN zaznacza, że chłopi opowiadają plotki
       o Kraszewicach i Rozgardzie, że przy zakładaniu spółdz. produkc. stawiano chłopów pod ścianę, co jest niesłusznym. Jednym błędem było, że chłopi na zebraniach siedzieli przez całe noce i to przecież nie trzymaliśmy ich pod kluczem. Były takie wypadki, że niektórzy chłopi sieli plotki na aktywistów społecznych, myśląc powsadzać ich do więzienia jak w Gryficach muszę powiedzieć, że popełniliśmy na swoim terenie też błędy. Na przykład u biednego chłopa za podatek gruntowy zabrali 3-szy kilogramy słoniny, innemu 3-szy kany zboża, a tow. Rychcik widział to i nie reagował.
      

       Linia partii musi być realizowana
       - Tow. Trybs stwierdza, że wypaczenia miały miejsce, że myśmy sami są winni i ich robili nie zastanawiając się jak trzeba realizować linię partii. Dopiero dzisiaj dyskutujemy po wypadku o wypaczeniach w Gryficach. Wróg klasowy kułak po ostatnich wypadkach podnosi głowę do góry i trzeba się więcej zmobilizować i wziąć się do pracy w spółdz. prod. W całym powiecie nie odbywały się pod przymusem i szantażem, były jednak niedociągnięcia ze strony organizacyjnej, jednak chłopi przychodzili z chęcią i dobrym wyrażeniem. Tow. były sekretarz Kom. Gm. Trybs w Gronowie daje cały szereg zarzutów tow. Żakowi sekr. P.O.P. w Gronowie, że w chwili organizowania spółdzielń, to Żak pierwszy bojkotował, aby nie wstępowali do spółdzielni i nie chciał dopuścić do założenia spółdzielni i dążył do utrzymania gospodarki indywidualnej, pachnie mi Mikołajczyk z Londynu.
      
       Każdy partyjny musi wiedzieć, co ma robić
       Następnie zabrał głos tow. Ziomek ze spółdz. prod. Kępniewo. Mówił on o organizowaniu spółdz. prod. Stwierdził, że brak było świadomości organizacyjnej gdyż wchodzili gospodarze pochodzący z robotników z majątków kapitalistycznych i parobków, a jednak sam Ziomek oświadcza, że tylko w spółdzielni produkcyjnej mają wyjście i możność poprawienia swojego bytu tak się wyrażają i inni członkowie, że gospodarze wyrażają się za III-cim typem spółdzielni, że I-szy typ nie jest dobry więcej kułaków. Przy skupie zboża trzeba było więcej uświadamiać chłopów, bo chłopi byli jeszcze częstokroć zacofani chować zboże podczas okupacji. Krytyka u nas jest zdrowa i na wszystkich szczeblach partii a jednak trzeba się wziąć do pracy i uświadamiać każdego partyjnego, po co on jest w partii i co ma robić.
      
       Sekretarz poszedł do kościoła
       - Praca w PGR w Kadyny nie idzie jak powinna, że w dniu 10 VI 51 r w niedziele krowy stały w oborze i nie umieli zaradzić, aby krowy stały o głodzie w oborze, a co gorsza Sekretarz K.Z. zamiast dopilnować i zadbać o pracę PGR, to poszedł do kościoła. Co powiedział tow. Staner z Krynicy, że trudna praca i wrogowie przeszkadzają, a jednak nie pójdzie do K.G. nie poradzi się jak postąpić, a sam czuje się jakby ten król wyspy.
      

       Ludzie piją wódkę, do pracy nie przychodzą
       - Następnie zabrał głos tow. Dymitruk z Próchnika. Analizując pracę spółdzielni produkcyjnej, że plany były dobrze rozpracowane i pomimo, że traktory stały nieczynne, jednak plany zasiewów zostały wykonane w terminie. Praca P.O.P. jest niedostateczna, że w ciągu 6-ciu miesięcy zdołał odbyć 4-y zebrania, szkolenie partyjne nie odbywa się, tow. Strulczyk czuje się jak dyktator, a nie współpracuje kolektywnie, odczuwa się picie wódki członków spółdzielni, i ludzie nie przychodzą do pracy.
      

       Kierownik bije i maltretuje ludzi, władza nie reaguje
       - Następnie zabrał głos tow. Jaroch z Żurawca. Mówi, że kierownik Kadyny źle pracuje nie uświadamia pracowników PGR nie wypłaca nadgodzin przez co ludzie nie chcą pracować. Krytykuje się, że sam podpisywał zwolnienie pracowników a nie poszedł drogą uświadamiającą aby ich przyciągnąć do pracy. Styl pracy kierownika jest anormalny bije ludzi i maltretuje nadal, pomimo, że zwracano się o pomoc do władz nadrzędnych, nie odniosło żadnych skutków i dalej jest bałagan i dużo niedomówień.
      
       Mają być egzekucje kułaków
       - Następnie zabrał głos tow. Hryckiewicz. Mówił mieliśmy szereg wypaczeń, że interweniował w sprawie Michalskiego jednak nie odniosło żadnego skutku. Przyjeżdżali inspektorzy z wojew. Z krzykiem, że za mało egzekucji robimy i mówili, że dziennie ma być 15-cie egzekucji aby być kułaków. Następny zarzut, że M.O. brało udział w skupie zboża to jest jednak nieprawdą.
      
       Praca komisji była zła, bo pozostawiono kułakowi maszyny

       - Tow. Ziętek - Przewodniczący PPRN - Wypaczanie linii Partii i Rządu miały miejsce na naszym powiecie i my mamy winę, jednak towarzysze niektórzy nie zajęli głosu w dyskusji samokrytycznie jak tow. Hryckiewicz w Milejewie. Nie zwróciliśmy uwagi na pracę kolektywną, nie uzgadniając z Kom. G. i KP. Krytykuje pracę Komisji Rad Narodowych, że ob. Jagodziński musiał mieć maszyny zabrane, a jednak zła praca Komisji, bo pozostawiono kułakowi maszyny. Brak było szkolenia w PGRN-ie co uciążało i odbijało się w złej pracy terenowej. Musimy się zmobilizować i kolektywnie zabrać do roboty do realizacji Planu 6-letniego.
      
       Musimy uświadamiać chłopów
       - Podsumowanie dyskusji. Tow. Marczewski z KW mówił, że część odpowiedzi dała tow. Mortasowa. Podkreśla, że dyskusja na dzisiejszym Plenum świadczy o wyrobieniu
       i świadomości aktywu elbląskiego, że te fakty gryfickie i będzińskie odbijają się, powtarzając się na naszym terenie, te fakty podkreślał sekr. Kadyny tow. Jaroch. Nadmieniam o zakładach Świerczewskiego, gdzie jeszcze koncentruje się drobnomieszczaństwo i inne naleciałości . K.C. BP przeanalizowało wypaczenie linii partii i jest dla nas alarmem, aby w terenie analizować i usunąć te braki i naprawić te zepsute. Musimy zastosować aby krytyka i samokrytyka była zdrowa, i nie tłumic jej, bo to pomoże nam w dalszej pracy. Że jeden z dyskutantów próbował tłumaczyć, że wypaczenie nie było jednak tak jaskrawe. Powiedział, że na terenie powiatu elbląskiego jest przeważnie chłopstwo pracujące. Ostrowski próbował zniechęcić do spółdz. prod. chłopów, podkreślił o zasadzie podstawowej trójjedynej formuły leninowsko-stalinowskiej, że ż instrukcją z KC należy dokładnie zapoznawać cały aktyw, aby zapobiec wypaczeniom. Daje pytanie jak zostało rozpracowane każde zagadnienie przez aktyw i kolektyw. Wyciągnąć wnioski, dlaczego nie zostały wydane akta własności na ziemię dla chłopów. Przesiedlenie chłopów i nie zagospodarowanie ziemi przez PGR-y /przeanalizować/. W planowym skupie zboża trzeba było zajść w sierpniu w dół i rozpracować możliwości i wyciągnąć wnioski do realizacji gm. Nowakowo, aby uniknąć zastępstw należy prowadzić walkę i rozwiązywać w zależności od danego etapu. Należy zapracować w spółdz. prod. i PGR-ach, aby dać chleb i żywność dla rosnącego przemysłu. Uchwała BP na naszym terenie wykazała i odbiła się dobrze została przez nas zrozumiana, co wykazała dyskusja. Należy bezustannie walczyć z występami aktywnych kułaków, aby bić go drogą sojuszu z biedniakiem i średniakiem, poprzez nich oddziałowywac, musimy i uświadamiać chłopów pozytywnych i pracujących.

      
Marcin Ślaski (Gdańsk)
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • a czy dziś jest inaczej tylko urzędy inaczej se nazywają i metody inne, swoją drogą kim są dziś ci towarzysze i ich rodziny
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    23 1
    kat-ol(2019-08-24)
  • Rusek brał do gnębienia Polaków największe świniaki, ludzi bez wykszrałcenia, rozumu i przyzwoitości, macie tu przykład co się dzieje jak bydło zaczyna rządzić ludzmi, ...i pamiętać ludzie, zly Polski urzednik wwolnej Polsce? ok to to distaniecie sprawiedliwszego z Risji lub Niemiec, lepiej was obslyży, tak to zrobi, ze nue bedzie wiedziec co to chleb,....myśleć ,myśleć, to nie boli
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    11 2
    Sześć(2019-08-24)
  • Byl kapitalizm,później komina 50 lat i kapitalizm obecnie. Stracone lata.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    11 0
    (2019-08-24)
  • Sorry, co to ma być? Upublicznianie dokumentów, bez komentarza czy HISTORIOGRAFICZNEJ interpretacji?! Na podstawie takich dokumentów pisane są prace mgr, dr i inne! ALE Z HISTORIOGRAFICZNĄ INTERPRETACJĄ I OCENĄ! Teraz to wygląda to mniej więcej jak, WYBORCZA CHOŁOTO, TO CZERWONA PADLINA, RÓBTA Z NIĄ, CO CHCETA, ALE ŻEBY BYŁO DOBRZE DLA PREZIA!!! Czy to jest właśnie ta nowa polityka historyczna PISu?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    10 18
    RzygTęczowy(2019-08-24)
  • każdy ma rozum i sobie skomentuje dla siebie, natomiast ludzie majacy potrzebę komuszego komrntarza niech zwracja sie prywatnie do swoich guru sbeków i niech te sbeki im komentują i wynasniają co i jak było, kazdemu wedle potrzeb????
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    11 3
    Drzewa(2019-08-25)
  • Dokładnie. Okradali ludzi w biały dzień, jak można zabrać komuś prywatne maszyny. Mój dziadek opowiadał pododbnie: jak ktoś miał 1-2 krowy to był dobry, jak miał 3 to już był podejrzany, a jak 4 to już kułak. Te całe trójki często kradły zboże dla samych siebie tyle, że niektórym potem przez to brakowało na własne potrzeby, żeby obsiać na 2 rok i jeszcze mieli za to sprawy w sądach i więzienia.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    12 0
    Zen (2019-08-25)
  • była czerwona zaraza
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    12 2
    (2019-08-25)
  • Mars007 A kto zamieszkał w tym budynkach?Zapewne prawdziwi polacy. Tak samo zrobili w 1945.Jednym podpisem pozbawili zydow majątkow a zamieszkali pradziwi polacy i katolicy ktorzy mieszkaja w mieniu zydowskim do dzis lub rodziny. Polak potrafi.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    7 19
    Mars007(2019-08-25)
  • wypowiedz króla Salomona: ?Człowiek panuje nad człowiekiem ku jego szkodzie? 
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6 0
    (2019-08-25)
  • Weź sobie zobacz na podpis pod zdjęciem, że to Ukraina, więc zapewne zamieszkali tam komuniści. Tak samo w Polsce było w domach wypędzonych ,,kułaków" zamieszkali głównie komuniści często przysłani prosto z ZSRR do nadzorowania Polaków.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    10 0
    (2019-08-25)
  • Piękna manipulacja rasisto. To nie byli żadni Żydzi, tylko Polacy. Po co dzielisz ludzi nazisto?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    4 1
    (2019-08-25)
  • Nikogo nie pozbawili, bo Ci ludzie byli martwi i nie mieli prawnych spadkobierców. Miało stać i niszczeć tylko dlatego, że było przed wojną żydowskie, a właścicieli zamordowali Niemcy?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    4 0
    (2019-08-25)
Reklama