Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 10-12-2016, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Elbląg - miasto okratowane

Nieomal każda instytucja otwierając w mieście sklep czy warsztat, uważa sobie za punkt honoru założenie krat w oknach i drzwiach, informował Dziennik Bałtycki z 2 stycznia 1952 r.

Pisaliśmy niedawno o poważnym oszpeceniu Elbląga przez nieestetyczne szyldy, napisy itd. Dzisiaj chcemy poruszyć inną sprawę, związaną ściśle z poprzednim tematem.
     Otóż każda nieomal instytucja otwierając w mieście sklep, czy warsztat, uważa sobie za punkt honoru założenie krat w oknach i drzwiach. Ażeby wygląd zewnętrzny mówił o solidności danej instytucji robi się kraty stałe, nie zsuwane. No i krata musi być solidna z jak najgrubszego płaskownika.
     Patrząc na ulice naszego miasta nasuwa się myśl, że Elbląg w porównaniu z innymi miastami można by nazwać "miastem okratowanym".
     Na marginesie pozwolimy sobie postawić pytanie, czy nie można by tych potrzebnych krat wykorzystać bardziej estetycznie?
     

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama