Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 26-02-2017, imieniny Aleksandra, Mirosława
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Studniówki 2017

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Play Pierwszy bocian. Pierwszy bocian.

Figielki elbląskiej elektrowni

Nigdy nie wiadomo, czy wieczorem będzie jasno na ulicy, czy ciemno, natomiast można się śmiało założyć o tabliczkę czekolady, że co parę dni będą świecić latarnie w biały dzień, informował Dziennik Bałtycki z 3 marca 1955 r.

Elektrownia elbląska lubi czasem pofiglować, ubóstwia zwłaszcza żarciki z latarniami. Nigdy nie wiadomo, czy wieczorem będzie jasno na ulicy, czy ciemno, natomiast można się śmiało założyć o tabliczkę czekolady, że co parę dni będą świecić latarnie w biały dzień.
     Uprzywilejowana jest pod tym względem ul. Pocztowa, na której natomiast wieczorem łatwo rozbić nos.
     

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Znaczy wszystko po staremu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    vi(2005-03-03)
  • Ja bym sie o piwo założył :)) ale w tamtych czasach czekolada była na wagę złota...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Piwosz(2005-03-03)
  • Do piwosza. Czekolady było wtedy pod dostatkiem a figielki elektrowni nie wszystkim przeszkadzały. Było wiele ulic oświetlanych gazem. Było romantycznie jak szło się z chłopakiem z TM ulicą Długą/ Komeńskiego/. Niestety ty z pokolenia piwoszy i ćpunów tego nigdy nie zrozumiesz.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    T Ekon......(2005-03-03)
Reklama