Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 18-11-2017, imieniny Karoliny, Romana
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Żuczek Żuczek

Gadająca maszyna i kot meloman (Elbląskie Archiwalia Muzyczne, odc.9)

 
Elbląg, Gadająca maszyna i kot meloman  (Elbląskie Archiwalia Muzyczne, odc.9) (fot. Muzyczny Elbląg)
Rek

W dzisiejszym odcinku Elbląskich Archiwaliów Muzycznych przenosimy się w lata 20. i 30. XX wieku, kiedy to jednym z najpopularniejszych nośników muzyki były płyty szelakowe. Niektóre z nich przetrwały do dzisiejszych czasów.

W latach 20. i 30. XX wieku słuchanie muzyki z nośników fonograficznych na gramofonach było niewątpliwą nowością, chociaż zapis dźwięku na innych nośnikach (np. na wałkach celuloidowych do fonografu) rozpoczęto znacznie wcześniej. W tych latach triumfy święciło także radio, z którego emitowano koncerty symfoniczne oraz występy solowe.
     Z płyt szelakowych elblążanie słuchali m.in. muzyki filmowej, kabaretowej, operetkowej, synkopowanych rytmów w wykonaniu zespołów jazzowych, orkiestr symfonicznych z towarzyszeniem solistów oraz przeróżnych ansambli wokalnych.
     W sklepach muzycznych np. Elektro-Rundfunk-Musik, Musik-Haus, Musikalienhandlung, Musikinstrumente można było nabyć radioodbiorniki, śpiewniki, instrumenty muzyczne np. akordeony, cytry, pianina, fortepiany, fisharmonie, skrzypce, puzony, gitary, trąbki, polyphony oraz inne akcesoria związane z instrumentami, a także m.in. akustyczne gramofony szafkowe Electrola i płyty szelakowe niemieckich firm fonograficznych m.in.: Derby, Electrola, Grammophon, Odeon, Telefunken z nagraniami głównie wykonawców niemieckiego pochodzenia np.: Lilian Harvey, Willa Glahe, Hansa Weigelschmidta.
     Z płyt można było posłuchać m.in. utworów „Das Pfenninglied” (muzyka: Melle Weersma) w wykonaniu Tercetu Rudiego Schuricka, „Unter dem Kastanienbaum” w wykonaniu orkiestry tanecznej Egona Kaisera ze śpiewem Paula Dorna, nagrania z operetki „Wesoła wdówka” (Die Lustige Witwe) w reż. Franciszka Lehára, a także utwory orkiestrowe „Blumengeflüster” i „Dornröschens Brautfahrt” w wykonaniu Salon Orchester oraz tango „Mir scheint, du hast heut geweint”, walc „Weine nicht, Mütterlein” i fokstrot „Bimbambulla” w wykonaniu Karkoff-Orchester.
     Płyt słuchano w salonach muzycznych, na biwakach za pomocą przenośnych gramofonów walizkowych, a także w domowym zaciszu. 

  Kot uwielbia dźwięki z gramofonu szafkowego (fot. Muzyczny Elbląg) Kot uwielbia dźwięki z gramofonu szafkowego (fot. Muzyczny Elbląg)


     Do naszych czasów, aczkolwiek niezupełnie kompletny, zachował się w zbiorach Juliusza Marka (właściciela Truso.tv) egzemplarz akustycznego gramofonu szafkowego „Die Sprechmaschine” (gadająca maszyna) wyprodukowanego przez elbląską firmę Pianohaus Oskara Schneidera, która była także przedstawicielem amerykańsko-niemieckiego przedsiębiorstwa Steinway & Sons założonego w 1853 r. oraz niemieckich producentów fortepianów i pianin, np.: Bechstein (Pianofortefabrik, firmę założono w 1853 r.), Niendorf (Flügel- und Klavierfabrik, 1895 r.), Förster (Klaviere und Flügel, 1859 r.), Seiler (Pianofortefabrik-Flügel-Pianos, 1849 r.), Blüthner (Pianofortefabrik, 1853 r.), Ibach (Piano Manufacturers, 1794 r.). Wszystkie wymienione instrumenty elblążanie mogli zakupić w sklepie Scheindera oraz w innych salonach muzycznych, których nie brakowało w mieście. Producenci wymienionych marek funkcjonują również dzisiaj.
     W sklepie Oskara Schneidera handlowano także płytami szelakowymi. Do naszych czasów zachowała się m.in. płyta firmy Grammophon z 1927 r., zawierająca nagrania zespołu jazzowego i orkiestry symfonicznej. Gramofon szafkowy Scheindera nadal posiada walory słuchowe, czego przykładem jest... zachowanie kota Juliusza Marka, który uwielbia przesiadywać w schowku płytowym podczas emisji dźwiękowej, rozpoczynającej się po zakręceniu korbką urządzenia.
     
     Posłuchaj utworu z 1938 roku, odtwarzanego na gramofonie szafkowym.
     

Redakcja, muzycznyelblag.pl
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama