Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 18-01-2018, imieniny Małgorzaty, Piotra
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Głośna elektrownia

Elektrownia w Elblągu stała się już dumą mieszkańców, ale niestety, zarazem i zmorą, informował Elbląski Głos Wybrzeża z 30 października 1956 r.

Przeraźliwe buczenie, zwłaszcza w okresie nocnym, spędza ludziom sen z powiek.
     Pytamy inż. Turbaczewskiego z elektrowni o przyczyny tego zjawiska.
     - Dwie są przyczyny buczenia. Jedną z nich są wentylatory wyciągowe, które usuwają spaliny z kotłów. A drugą - wydmuchiwanie nadmiaru pary na dach w okresie próby nowych kotłów, które wymagają specjalnego nagrzana rurociągów.
     Z dalszej rozmowy wynika, że nowe kotły są obecnie w przeglądzie a czeska turbina o mocy 25 MW otrzymuje na razie parę ze starych kotłów. Nowe kotły będą uruchomione w drugiej połowie bieżącego miesiąca.
     A więc, znów czeka nas solidna porcja buczenia. Pozostaje na to jedna rada, zresztą dość trudna - więcej cierpliwości. Przecież próby kotłów wreszcie kiedyś skończą się.
     

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
  • A kto mi odpowie? Co jest więcej warte? Tamto buczenie? Mieszkałem na Brzeskiej! Czy brak chociażby jednego megawata w naszej obecnej ciepłowni? Za nasze podatki pobudowaliśmy elektrownie na śląsku, a teraz musimy płacić grube pieniądze za przesyłanie energii! to tak jak z zadeptaniem Tatr! tam ograniczyć należy ilość ceprów ( czytaj turystów ) polskiego morza się nie zadepcze! No fakt! Tylko Pan jezus chodził po wodzie!!!!! Panie redaktorze! Nie wystarczy poczytać gazet i przedrukować artykuł! Może tak odrobinę własnej pracy za w końcu nie małe pieniążki? Nie wszyscy w necie to blondynki! Z poważaniem:
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Ciekawski!(2006-11-06)
Reklama