Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 05-12-2016, imieniny Sabiny, Krystyny
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

LISTOPADOWA POGODA NAD ZAWADĄ LISTOPADOWA POGODA NAD ZAWADĄ

Gospoda PSS Nr 1 w Elblągu

Sobota, 29 września 1951 r. Dziennik Bałtycki nr 257

Niejednokrotnie na łamach naszego pisma krytykowaliśmy znajdujące się w Elblągu zakłady zbiorowego żywienia. Trzeba przyznać, że niektóre z nich wzięły pod uwagę nasze krytyczne spostrzeżenia i zmieniły swój styl pracy, uwzględniając życzenia konsumentów. Do takich zakładów należy w pierwszym rzędzie gospoda PSS Nr 1 przy ul. Grunwaldzkiej.
      Wspomniana gospoda ( największa w Elblągu ) wyposażona jest w 48 stołów i jest w stanie obsłużyć jednocześnie około 160 konsumentów. Nasze spostrzeżenia ujawniły ponadto, że gospodzie tej ( a dotyczy to również i kuchni ) panuje wzorowa czystość i higiena.
      Zaopatrzenie kuchni w dostateczną ilość sprzętu, stosunkowo szybkie podawanie obiadów, oraz urozmaicony jadłospis z równoczesnym dobrze zaopatrzonym bufetem gwarantują sprawne obsługiwanie gości, nic więc dziwnego, że gospoda ta cieszy się dużym powodzeniem, o czym dobitnie świadczą pochwały wpisane do książki życzeń i zażaleń.
      Ale gospoda ma też i swoje bolączki, do których w pierwszym rzędzie należą: nagminne znikanie noży i widelców, oraz szkła bufetowego, niestety, wynoszonego przez gości. A trudno, żeby dyrekcja PSS zaopatrywała codziennie gospody w potrzebne im nakrycia.
      Drugą bolączką zakładu jest to, że niektórzy goście przynoszą ze sobą wódkę, zakupioną na mieście, zajmują stolik i blokują miejsca dla innych konsumentów, chcących zjeść obiad. W czasie największego nawet ruchu część stolików zajęta jest przez wspomnianych amatorów wódki. Sprawą tą niezwłocznie powinien zająć się zarząd PSS, który na pewno znajdzie sposób zlikwidowania tego niezdrowego stanu rzeczy.
      Dalszą bolączką zakładu jest sprawa hotelu.
      W budynku, w którym mieści się gospoda, na wyższych piętrach znajdują się pomieszczenia hotelowe. Jak wykazują nasze spostrzeżenia i uwagi kierownictwa gospody warunki, panujące w hotelu ( zapluskwienie ), spowodowały zamknięcie na stałe większości pokoi mieszkalnych.
      Odpluskwienia nie można w obecnych warunkach przeprowadzić ze względu na liczne pęknięcia w ścianach, będące wylęgarnią insektów. Kierownictwo gospody wystąpiło z wnioskiem o przeprowadzenie remontu względnie zamknięcia hotelu.
      Jednakże Prezydium MRN nie zgadza się na zamknięcie nawet czasowe, motywując to tym, że wyremontuje go samo. Na razie obiekt hotelowy bez remontu nie spełnia swego zadania znajdując się pod okupacją pluskiew.
      Reasumując powyższe, należy stwierdzić, że mimo opisanych braków gospoda PSS Nr 1 dobrze spełnia swoje zadania, a personel jej rozumie, że winien służyć przede wszystkim interesom ludzi pracy.
     

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama