Wtorek 26-03-2019, imieniny Emanuela, Teodora
 

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Kalendarium elbląskie: 25 lutego – 3 marca (odc.36)

Elbląg, Kalendarium elbląskie: 25 lutego – 3 marca  (odc.36)
Józef Karpiński dyrygujący orkiestrą na jednym z przedstawień

Co wydarzyło się w Elblągu na przestrzeni wieków pomiędzy 25 lutego a 3 marca? W jakim celu założono Nowe Miasto? Dlaczego Anglicy w XVI wieku wybrali Elbląg, a nie Gdańsk? Jak właściciele stoczni Schichaua pacyfikowali strajki robotników? Z czego słynął Elbląg przed 60 laty i dlaczego kino „Kolejarz” działało zaledwie kilka lat? Tego i innych ciekawostek możecie się dowiedzieć z kolejnego odcinka naszego kalendarium.

25 lutego 1347 r.
     Konkurencja na wieki

     Tego dnia Krzyżacy wystawili przywilej lokacyjny Nowego Miasta Elbląga, które - nie tylko terytorialnie - ograniczało rozwój starego Elbląga.
     Już na początku XIV w. osiedlający się pod murami miasta rzemieślnicy stworzyli dość prężny organizm osadniczy. Początkowo byli podporządkowani radzie, jednak w 1340 r., za rządów wielkiego mistrza Dietricha von Altenburga, zostali wyłączeni spod władzy miejskiej, a w rok później ustanowiono dla nich urząd sołtysa.
     Wielki mistrz Henryk Dusemer nadał Nowemu Miastu mocno okrojone prawa lubeckie, by w ten sposób ograniczyć dynamiczny rozwój Starego Miasta. Wystawiony przywilej miał znacznie więcej ograniczeń niż przywilej Starego Miasta.Krzyżacy zagwarantowali sobie nadzór nad sądownictwem oraz zastrzegli dla siebie sądzenie Prusów i Polaków. Zachowali też monopol na wydobycie kruszców, budowę młynów oraz połów ryb w fosie miejskiej. Każdy z nowomiejskich rzemieślników (oprócz piekarzy), wystawiający swe wyroby na terenie Starego Miasta, zobowiązany był płacić czynsz roczny w wysokości 80 grzywien.
     Nowe Miasto położone było na wschód od Starego Miasta i przylegało do jego murów oraz do Zamku Krzyżackiego i Podzamcza. Kościołem Parafialnym był nigdy nieukończony kościół pw. Trzech Króli przy dzisiejszej ul. Janowskiej. Obok wystawiono ratusz i szkołę. Nie było natomiast rynku, bo nowomiejscy rzemieślnicy wystawiali swoje wyroby na Starym Rynku.
     Połączenie obu ośrodków miejskich Elbląga było długim procesem. Król Kazimierz Jagiellończyk w 1457 roku przyrzekł Staremu Miastu zwierzchność nad „młodszym bratem”, ale oficjalny dokument wcielający Nowe Miasto do Elbląga wydano 21 lat później. Połączenie urbanistyczne obu miast nastąpiło dopiero po I rozbiorze Polski, gdy zlikwidowano mury obronne i fosy.
     
     26 lutego 1931 r.
     Urodził się trener szczypiornistów

     Był lubianym nauczycielem i wychowawcą oraz wymagającym trenerem. Zaszczepił elblążanom miłość do piłki ręcznej. Spod jego ręki wyszło wielu znakomitych zawodników.
     Mieczysław Pleśniak urodził się 26 lutego 1931 w Łabowej k. Nowego Sącza. Po skończeniu krakowskiej Wyższej Szkoły Wychowania Fizycznego (1954) musiał porzucić ukochaną ziemię sądecką i z nakazem pracy wyjechał na daleką północ. Czekała na niego posada nauczyciela wychowania fizycznego w Technikum Budowy Maszyn w Elblągu, którego dyrektorem był wówczas Aleksander Kociałkowski.
     Młody nauczyciel od pierwszych dni społecznie podjął się szkolenia piłkarzy ręcznych w elbląskich klubach sportowych „Turbina” i MKS „Zryw”. Był współzałożycielem Międzyszkolnego Klubu Sportowego Truso gdzie przez następnych 55 lat był trenerem piłki ręcznej. Drużyna wygrywała turnieje w kraju i za granicą i zdobywała tytuły mistrzowskie. Wychowankowie Mieczysława Pleśniaka reprezentowali Polskę: Władysław Popielarski na IO w Monachium (1972), Marek Panas na IO w Moskwie (1980), Zbigniew Plechoć - kilkukrotnie na mistrzostwach świata. W latach 1964-74 M. Pleśniak był (społecznie) trenerem kadry Polski juniorów. Wielokrotnie przewodniczył Komisji Młodzieżowej w Związku Piłki Ręcznej w Polsce, był członkiem Rady Trenerów przy Zarządzie Głównym SZS. Był wielokrotnie odznaczany, ale największą dla niego nagrodą były sukcesy i wdzięczność wychowanków. Zmarł 5 stycznia 2012 roku.
     
     27 lutego 1985 r .
     Coraz głośniej o Elblągu

     W Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej odbywała się sesja naukowa z okazji 750-lecia Elbląga. Referaty wygłoszone podczas sesji opublikowano w specjalnym wydaniu Rocznika Elbląskiego.
     Wprawdzie 750-lecie Elbląga przypadało na 1987 rok, ale do jubileuszu tego Elbląg zaczął przygotowywać się już cztery lata wcześniej. 19 grudnia 1983 roku Miejska Rada Narodowa w Elblągu przyjęła uchwałę w sprawie obchodów 750-lecia miasta. Na inaugurację obchodów wyznaczono 10 lutego 1984 r,. Na czele 45-osobowego Komitetu Organizacyjnego stanął ówczesny wiceprezydent Elbląga Henryk Słonina.
     Zawarty aż w 90 punktach program, jak na czasy kryzysu był bardzo bogaty. Zaplanowano szereg wydarzeń naukowych, kulturalnych i sportowych, wydawnictwa popularyzujące wiedzę o mieście, współpracę z Kaliningradem, a także prace społeczne i inwestycje, w tym częściową odbudowę Starego Miasta. Sesja naukowa pt. „Stan i potrzeby badań nad dziejami Elbląga” odbyła się w dniach 26-27 lutego 1985 r. w Bibliotece Wojewódzkiej w Elblągu. Wzięli w niej udział historycy zajmujący się dziejami miasta. Wygłoszone referaty ukazały się w wydanym cztery lata później XI tomie Rocznika Elbląskiego. Podczas konferencji Henryk Słonina wyszedł z inicjatywą wydania wielotomowej Historii Elbląga pod redakcją prof. Stanisława Gierszewskiego. Pierwszy tom ukazał się w 1993 roku, już po śmierci profesora (zmarł 27 maja 1993 r.).
     
     28 lutego 1960 r.
     Baśniowa promocja miasta

     Premierą „Baśni zimowej” w choreografii Zofii Trzosalskiej elbląska Szkoła Muzyczna rozpoczęła doroczną prezentację cyklu „oper dziecięcych” Józefa Karpińskiego, które przyniosły szkole i miastu wielki rozgłos w kraju i za granicą.
     Zofia Trzosalska (1922- 2009) przyjechała do Elbląga z Białegostoku, gdzie jako choreograf pracowała z dziećmi. Gdy podjęła pracę nauczycielki w Ognisku Baletowym i w Państwowej Podstawowej Szkole Muzycznej, postanowiła wystawić przedstawienie podobne do tego, jakie przygotowała wcześniej w Białymstoku. Przygotowaniami zainteresował się Józef Karpiński, dyrektor szkoły, który postanowił wzbogacić występ o orkiestrę szkolną i narratora. Premiera baśni odbyła się 28 lutego 1960 r. w sali kina „Zamech” przy ul. Fabrycznej. Na scenie wystąpiła 70-osobowa grupa baletowa, a w kanale orkiestrowym szkolna orkiestra symfoniczna. W największym w mieście kinie zabrakło miejsc. Występ nagrodzono owacjami na stojąco. Trzeba było go powtarzać, bo chętnych nie brakowało.
     W następnych latach wystawiano kolejne, napisane przez Józefa Karpińskiego dziecięce opery: „Czarodziejską piosenkę”, „Anię w królestwie Neptuna” i „We wrzosowym królestwie”. Opery te rozsławiły elbląską szkołę muzyczną na cały kraj, a skomponowany przez Karpińskiego polonez stał się muzycznym motywem audycji Polskiego Radia dla Polaków mieszkających za granicą.
     
     1 marca 1957 r.
     Kino przy torach

     Przy alei Grunwaldzkiej 20 otwarto kino „Kolejarz”. W tym samym roku otwarto kino „Meduza”, rok później kino „Zamech”, a w 1962 r. kino „Światowit”. Na początku lat 60. w Elblągu działało siedem kin, oprócz wymienionych jeszcze „Syrena”, „Budowlani” i „Orzeł”.
     Przed wojną była tu restauracja „Cafe zur Promenade”. W latach 50. obszerną restauracyjną salę przebudowano na salę kinową. W tej części miasta (zamieszkałej gównie przez pracowników kolei i Zamechu) brakowało obiektów kultury. Związkowe kino miało te braki wypełnić. W Kolejarzu było 178 drewnianych, twardych krzeseł, które po seansie niemiłosiernie głośno stukały. Ich rzędy niezbyt trwale przytwierdzone do podłogi (odbywały się tu także imprezy związkowe – potańcówki i choinki dla dzieci), więc trzeba było uważać, by cały rząd wraz z widzami nie runął. Narzekano także na awaryjną aparaturę, zimą zimno, a latem duchotę na sali. Szczególnie, że wielu młodzieńców podczas seansów popalało potajemnie papierosy. O kinie „Kolejarz” niezbyt pochlebnie pisała lokalna prasa, narzekając nie tylko na fatalną jakość samego obiektu i awarie aparatu, ale też na nieuprzejmość i arogancję obsługi. Toteż po kilku latach kino „Kolejarz” przestało istnieć. Budynek byłego kina rozebrano przed miesiącem.
     
     2 marca 1912 r.
     Strajki w zakładach Schichaua

     W elbląskich zakładach Schichaua wybuchł pierwszy strajk. Był on skoordynowany ze strajkiem stoczniowców w Gdańsku.
     Po śmierci założyciela firmy – Ferdynanda Schichaua - stery przejął jego zięć inż. Carl Heinz Ziese. Był on utalentowanym konstruktorem i zdolnym menedżerem, ale nie miał tego wyczucia nastrojów panujących wśród robotników, co stary Schichau.
     Już w 1906 roku, na kilka dni przed zaplanowanym na 28 maja wodowaniem w obecności cesarza okrętu liniowego „Schlesien”, w gdańskiej stoczni wybuchł strajk. Ziese nie podjął rokowań, tylko nakazał zwolnić najbardziej buńczucznych przywódców, a w ich miejsce znaleźć nowych pracowników. Również nie patyczkował się ze strajkującymi w 1911 roku w Gdańsku stoczniowcami zięć Ziesego – Carl Fridolf Carlson. Tym razem wystąpiły solidarnie wszystkie związki zawodowe, żądając wprowadzenia 9,5 godzinnego dnia pracy, a w soboty 8,5 godzin i godziwego akordu dla robotników powyżej 20. roku życia.
     Strajk trwał od kwietnia do końca sierpnia. Próbowano wziąć strajkujących głodem, szukano łamistrajków, w końcu sięgnięto po ostateczny argument, wyrzucając rodziny strajkujących robotników z zakładowych mieszkań. Płace podniesiono, ale godzin pracy nie skrócono.
     2 marca 1912 roku robotnicy skoordynowali wybuch strajków w Gdańsku i Elblągu. Strajkowało dwa razy więcej robotników niż przed pół rokiem. Jeszcze 6 marca tylko w Elblągu było ich 3.200. I tym razem Ziese i Carlson nie ulegli żądaniom i strajk po raz kolejny złamano.
     
     3 marca 1585 r.
     Anglicy wybierają Elbląg

     Mimo iż to Gdańsk otrzymał od króla zgodę na rezydencję angielskich kupców, burmistrz Jan Sprengel i poseł angielski John Herbert zawarli układ o przeniesieniu kantoru do Elbląga. Od stycznia 1580 roku wszystkie należące do kupców Kompanii Wschodniej, płynące z Anglii i Szkocji statki, wyładowywane były w Elblągu.

  Angielski dom Pod siedmioma szczytami w Nowakowie
Angielski dom Pod siedmioma szczytami w Nowakowie


     Założona w 1579 roku Brytyjska Kompania Wschodnia była korporacją kupiecką, która otrzymała od królowej Anglii prawo do samodzielnego prowadzenia handlu w regionie Morza Bałtyckiego. Najdogodniejszym dla nich portem na ulokowanie kantoru był Gdańsk, ale miasto to, znając swoją siłę, nie godziło się na żadne przywileje dla wyspiarzy.
     Inaczej gości potraktował sąsiedni Elbląg. Anglikom zagwarantowano prawa niemal identyczne z tymi, jakimi cieszyli się miejscowi kupcy. Niewielkim ograniczeniem był nakaz hurtowej sprzedaży przywożonych towarów, za wyjątkiem sukna, które wolno było sprzedawać na łokcie. Przywileje te zawarto w podpisanym 3 marca 1585 r. porozumieniu o współpracy. W dokumencie celowo pominięto punkty, które naruszałyby prerogatywy królewskie, jak kwestie wyznaniowe, przyjmowanie Anglików w poczet obywateli miasta czy monopol elbląskiego portu na handel z Anglią. Pomimo tego nie dochodziło do sporów. Anglicy cieszyli się w Elblągu pełnią praw, w tym swobodą wyznawania swojej religii. Wielu z nich osiedliło się i pozostało w mieście, pomimo przeniesienia składu do Gdańska.
     W okresie funkcjonowania w angielskiego kantoru (1579-1628) elbląski port obsługiwał rocznie do 90 statków. Dochody miasta wzrosły do 2 milionów florenów rocznie, z czego ok. trzyczwarte przynosiła działalność kantoru. Elbląski port nie był jednak w stanie w pełni obsłużyć wyspiarzy, stąd tylko połowa angielskich statków wypływała z Elbląga z ładunkiem.
     
     Kartki z elbląskiego kalendarium publikowane są na antenie telewizji Truso TV (kanał 140 sieci Vectra) oraz na facebookowym fanpage Truso TV
     

     

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Okulary korekcyjne EVA MINGE
Soczewki kontaktowe ALCON Air Optix Aqua
Okulary przeciwsłoneczne Henko
Bezpłatne badanie wzroku