Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 27-06-2017, imieniny Władysława, Cyryla
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Metamorfoza

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Zalew jakiego nie znacie Zalew jakiego nie znacie

Kąpiel w Elblążce

Strażnicy Zakładów Mechanicznych, wyciągnęli mężczyznę z lodowatej wody i wezwali pogotowie ratunkowe, informował Elbląski Głos Wybrzeża z 15 lutego 1956 r.

- No, to cyk! I jeszcze jedna ćwiartka! – Panie, jeszcze pół litra!
     Na przysłowiowego „trupa” zalał się w noc karnawałową z dnia 11 na 12 bm. Kazimierz Z. Zamieszkały w hotelu robotniczym przy ul. Parkowej.
     Wracając do domu, znalazł się nad Elblążką i wpadł do przerębla. Jego rozpaczliwe krzyki ściągnęły strażników Zakładów Mechanicznych, którzy wyciągnęli pijaka z lodowatej wody i wezwali pogotowie ratunkowe, które przewiozło pana Z. do szpitala, gdzie leżąc na skutek poważnych odmrożeń będzie miał dość czasu na smutne rozmyślania i stwierdzenie, że nadmierne używanie alkoholu wywołuje bolesne następstwa.
     

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama