Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 19-01-2017, imieniny Henryka, Mariusza
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Studniówki 2017

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Co ja tutaj robię ? Co ja tutaj robię ?

Karygodne niedbalstwo czy lenistwo?

Mieszkanka Elbląga narzeka na listy, które listonosz podrzuca pod jej drzwi, donosił Dziennik Bałtycki z 1 grudnia 1951 r.

Jedna z mieszkanek Elbląga, zamieszkała przy ul. Zamkowej, niejednokrotnie skarżyła się w Urzędzie Pocztowym na to, że pod jej drzwi podrzucane są listy pisane do osób zamieszkałych na sąsiedniej ulicy, tj. na Wapiennej.
     Prośby te nie pomogły i listy w dalszym ciągu przesyłane są w to samo miejsce, w wyniku czego obywatelka ta po przyjściu z pracy zmuszona jest odnosić list na pocztę, lub też zamienić się w listonosza i roznosić je adresatom.
     Trudno uwierzyć, aby poczta w ten sposób realizowała oszczędność czasu swych pracowników.

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama