Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 20-11-2017, imieniny Anatola, Sędzimira
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

„Każdy sobie świnkę chowie”

Miejska Rada Narodowa w Elblągu uchwałą z dnia 26 maja 1956 roku zobowiązała Prezydium do zlikwidowania w określonych rejonach śródmieścia hodowli wszelkiego rodzaju zwierząt futerkowych, trzody chlewnej itp., informował Dziennik Bałtycki z 2 marca 1959 r.

Mimo upływu bez mała trzech lat, sprawa ta wraca jak bumerang na każdą sesję MRN, ponieważ nie została do dziś definitywnie załatwiona. Pisaliśmy zresztą o tym niejednokrotnie.
     Konsekwentna likwidacja hodowli w śródmieściu oraz wszelkich hodowli, nie odpowiadających ustalonym wymogom sanitarnym – nie jest oczywiście sprawą ani łatwą, ani popularną. Trudność i niepopularność nie jest jednak równoznaczna z niewykonalnością. Konieczne jest tylko przemyślanie i systematyczne postępowanie. Tego dotychczas brak. Jest jednak nadzieja, że w dniu trzyletniego jubileuszu wspomnianej uchwały sprawa ta zejdzie wreszcie z porządku dziennego sesji elbląskiej MRN.

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama