Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 04-12-2016, imieniny Barbary, Jana
 
Rek

UWAGA!

Kilka uwag o świetlicach

W ubiegłym roku na 19 szkół podstawowych było 11 świetlic z dożywianiem, w tym jedna subwencjonowana przez Zakłady Mechaniczne. W tym roku Elbląg otrzymał dwie nowe szkoły, w których uruchomiono świetlice, informował Dziennik Bałtycki z 3 października 1962 r.

Dotychczasowy rozwój świetlic szkolnych przy szkołach podstawowych w Elblągu nie budzi wśród rodziców pełnego zadowolenia. Sytuacja rzeczywiście jest trudna – rozwój świetlic nie nadąża za rozwojem szkół i przyrostem uczniów.
     Najlepiej zobrazują to nam liczby. W ubiegłym roku na 19 szkół podstawowych było 11 świetlic z dożywianiem, w tym jedna subwencjonowana przez Zakłady Mechaniczne. W tym roku Elbląg otrzymał dwie nowe szkoły, w których uruchomiono świetlice, ale przy tej okazji zlikwidowano świetlicę w szkole nr 4 przy ul. Mickiewicza, gdzie nie było odpowiednich warunków.
     Mało – w początkach przyszłego roku kalendarzowego rozpocznie się kapitalny remont budynku szkoły nr 7 przy ul. Dzierżyńskiego. Trzeba będzie przejściowo przenieść dzieci i świetlicę do innego budynku. Oby tego dotrzymano w całości zwłaszcza, że kredyty na prowadzenie tej świetlicy są zapewnione.
     Druga sprawa, to ilość uczestników. Obecnie świetlice, w warunkach posiadanych kredytów i pomieszczeń mogą przyjąć 1.200 uczniów, co stanowi zaledwie 8% ogólnego stanu młodzieży szkolnej: wprawdzie przestrzegana jest ściśle zasada pierwszeństwa dla młodszych, aby ułatwić sytuację życiową rodzicom pracującym, ale wszystko to nie wyczerpuje jeszcze rzeczywistych potrzeb.
     Rozumiemy, że sytuacji tej nie da się polepszyć z dnia na dzień, a nawet z roku na rok, ale trzeba wejść na drogę poprawy. Wydaje się, że wypadek subwencjonowania jednej świetlicy przez Zamech nie powinien być osamotniony. Elbląg posiada jeszcze kilka dużych zakładów pracy. Może zastanowić się nad tym Komisja Koordynacyjna związków zawodowych.
     Druga sprawa to metodyczne otwieranie świetlic we wszystkich szkołach, w których istnieją warunki, lub mogą być utworzone przy okazji kapitalnych remontów. Droga wprawdzie długa, ale w konsekwencji skuteczna. Jeżeli zjawią się i inne możliwości (warto ich poszukać) tym lepiej dla dzieci i ich rodziców.
     

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama