UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Kim był Zbigniew Kobylecki?

Elbląg, Kim był Zbigniew Kobylecki?
Zbigniew Kobylecki, zastępca Szefa PUBP w Elblągu od 1 maja 1953 r. do 1 października 1954 r. (źródło: Akta osobowe Nr 261 A Ob. Kobylecki Zbigniew syn Józefa sygn. IPN Gd 214/1261)

Aktywność Zbigniewa Kobyleckiego w aparacie bezpieczeństwa przypominała drogi życiowe wielu innych osób, które zdecydowały się na związanie zawodowe z bezpieką. Po zdemobilizowaniu z wojska w grudniu 1945 r. rozpoczął pracę w aparacie bezpieczeństwa i szybko awansował na kolejnych szczeblach kariery. Pracował m.in. w Tczewie, Malborku, Elblągu, Gdańsku, Gdyni oraz Pucku. Jego kariera została przerwana w 1958 r. na skutek przywłaszczenia sobie 75 zegarków „Delbana” w związku z czym został aresztowany, zwolniony dyscyplinarnie ze służby bezpieczeństwa i skazany na 5 lat więzienia.

W Kołomyi zamieszkałem bardzo krótko…
     - Urodziłem się 28 I 1924 r. w m. Kołomyja, jako syn robotnika. Ojciec mój pracował wtedy w charakterze robotnika kolejowego. Ale w Kołomyi zamieszkałem bardzo krótko, bo zaledwie dwa lata. Z Kołomyi został ojciec przeniesiony do Poznania, wraz z całą rodziną. Tam zamieszkaliśmy w dzielnicy Górczyn, a później na Górnej Wildzie przy ulicy Rolnej. Gdy doszedłem do wieku w którym zaczyna się uczęszczać do szkoły, rodzice mnie do niej posłali. Tak też uczęszczałem do szkoły w Poznaniu dwa lata. Po dwu latach tzn. w roku 1932 został ojciec znowu przeniesiony do tym razem do Ostrowa Wlkp. W Ostrowie zamieszkaliśmy zaledwie trzy lata, gdzie skończyłem piątą klasę szkoły podstawowej i zmuszony byłem przerwać, gdyż ojciec mój został przeniesiony tym razem do Bydgoszczy, gdzie skończyłem szóstą i siódmą klasę, w roku 1937. Ojciec chciał mnie dalej posyłać do szkół, ale nie pozwoliły na to warunki materialne i musiałem pozostać w domu gdyż do pracy byłem jeszcze za młody i nie chciano mnie nigdzie przyjąć. Tak zastał mnie rok 1939 i wybuch wojny. W grudniu 39 roku zostaliśmy wysiedleni z Bydgoszczy i wraz z rodziną udałem się do Krakowa. W Krakowie po długich poszukiwaniach za nauką dostałem się do praktyki ślusarskiej w roku 1941. Tak uczyłem się zawodu i uczęszczałem do szkoły zawodowej. Ale pod koniec 1943 r. gdy okupanci zaczęli procentowo wysyłać do niemiec na roboty, zostałem przez firmę swoją naznaczony ale nie wyjechałem, i zacząłem się ukrywać. W ten sposób przerwałem sobie naukę. Częściowo ukrywałem się w Krakowie, a w 1944 r. ukryłem się w okolicy Krosna, gdzie miałem znajomych jeszcze sprzed wojny. Tam przeczekałem aż do chwili wyzwolenia ziem polskich. Po wyzwoleniu wróciłem do Krakowa, gdzie się zarejestrowałem i zostałem przyjęty do służby wojskowej dnia 21 IV 1945 r. Zostałem żołnierzem Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego aż do chwili zdemobilizowania w dniu 23 IX 1947 r. w nim służyłem. Przed demobilizacją udałem się do wydziału polityczno-wychowawczego, gdzie wyraziłem chęć dalszej pracy w U.B.P. i otrzymałem tam skierowanie, gdyż czuję, że muszę dalej pracować dla Ojczyzny – stwierdzał w swoim życiorysie spisanym 4 października 1947 r. w Gdańsku Zbigniew Kobylecki.
     
"Proszę uprzejmie o przyjęcie mnie do służby w Wojewódzkim Urzędzie Bezpieczeństwa Publicznego Gdańsk. […] Pragnę, nadal tak jak w K.B.W. Poznań pracować nad zapewnieniem ładu i bezpieczeństwa w kraju"
     - Proszę uprzejmie o przyjęcie mnie do służby w Wojewódzkim Urzędzie Bezpieczeństwa Publicznego Gdańsk. Jestem zdemobilizowanym żołnierzem z K.B.W. Poznań gdzie służyłem 29 miesięcy i zostałem zdemobilizowany dnia 23 IX 1947 r. Pragnę, nadal tak jak w K.B.W. Poznań pracować nad zapewnieniem ładu i bezpieczeństwa w kraju. Załączam opinię i skierowanie – te słowa zawarł w swoim podaniu o przyjęcie do organów bezpieczeństwa z 4 listopada 1947 r. Zbigniew Kobylecki.
     
     "Prowadzenia moralnego. Politycznie uświadomiony. Przekonań demokratycznych. Po zdemobilizowaniu pragnie pracować w UBP"
     
- Za okres swej służby wojskowej wykazał się podoficerem dobrze wyszkolonym liniowo. Zdyscyplinowany. Rozkazy i powierzone mu zadania wykonywał chętnie i sumiennie. Dbały o swój wygląd zewnętrzny i o swą opinię. W życiu z kolegami towarzyski i uczynny za co był ogólnie lubiany. Cieszył się szacunkiem u kolegów i przełożonych. Prowadzenia moralnego. Politycznie uświadomiony. Przekonań demokratycznych. Po zdemobilizowaniu pragnie pracować w UBP – stwierdzał mjr Szymandera – Dowódca Jednostki Wojskowej Nr 2153 w Opinii zdemobilizowanego kpr. Kobyleckiego Zbigniewa s. Józefa /ur. 1924 r./
     
     Kołomyja-Poznań-Ostrów Wlkp.-Bydgoszcz – Kraków – okolice Krosna - Kraków
     
- Po rozpatrzeniu akt osobowych i rozmowie osobistej z ob. Kobyleckim Zbigniewem skierowanym przez KBW wojew. Poznań stwierdziłem, że ob. Kobylecki Zbigniew s. Józefa ur. 28 I 1924 r. w Kołomyi wojew. Stanisławów narodowość polska pochodzenie społeczne robotnicze z wykształceniem 7 klas szkoły powsz. 2 klasy zawodowe niedokończone. Mając zaledwie dwa lata przyjeżdża z rodzicami z rodzicami do Poznania i tutaj kończy 2 kl. szkoły powsz. W 1932 r. ojciec zostaje przeniesiony do Ostrowa Wlkp. zabierając z sobą całą rodzinę. Tam kończy 6 klas szk. powsz. w 1937 r. i wyjeżdża do Bydgoszczy gdyż ojciec zostaje tam przeniesiony i zamieszkuje do 1939 r. W czasie okupacji niemieckiej zostają wysiedleni do Krakowa gdzie w 1941 r. rozpoczyna praktykę ślusarską i uczęszcza do Szkoły Zawodowej. W 1943 r. w czasie wysyłania do Niemiec zostaje także przeznaczony do wyjazdu, lecz nie chcąc dostać się do Niemiec ukrywa się u swoich kuzynów w okolicach Krosna aż do oswobodzenia. Po oswobodzeniu wraca do Krakowa gdzie zostaje powołany do wojska i wcielony do Korpusu Bezp. Wewntrz. przebywając do czasu zdemobilizowania. Po zdemobilizowaniu mając charakterystykę dobrą zostaje skierowany do pracy w Organach Bezp. Publ. wyrażając poświecenie się w pracy dla dobra sprawy.
     
     "Wyrobiony politycznie bez zastrzeżeń, z pracy wywiązywał się bez zarzutu"
     
- W charakterystyce personalnej kpr. Zbigniewa Kobyleckiego sporządzonej w styczniu 1948 r. w zakresie jego oceny politycznej stwierdzono: Kobylecki wyrobiony politycznie bez zastrzeżeń, w zagadnieniach pol-wych orientuje się dobrze. Stosunek do Demokracji Ludowej i Rządu ustosunkowany pozytywnie, nacjonalistą nie jest. W życiu politycznym specjalnie aktywnym nie jest, politycznie bezwzględnie pewny. W zakresie oceny fachowej podkreślono: Pracę operatywną opanował dobrze, z zadań agenturalnych i pracy z agenturą pracował zadawalniająco. Umie pracować samodzielnie, szybko orientuje się . Z pracy wywiązywał się bez zarzutu, jako pracownik pilny i zdyscyplinowany. W pracy sumienny, posiada poczucie odpowiedzialności. Umie zachować tajemnicę służbową i konspirację w pracy. Charakteryzując wady i zalety osobiste Zbigniewa Kobyleckiego podkreślano: Poziom intelektualny dobry. Indywidualnie kształci się, jest pracownikiem ideowym, zdolnym i odważnym. Nałogów nie posiada. Jest spokojny, zrównoważony. Alkoholu nie używa w ogóle. Stosunki towarzyskie utrzymuje tylko z kolegami.
     
     "Z zadań nałożonych wywiązuje się należycie, jest zdyscyplinowany, obowiązkowy, pracuje nad sobą, posiada inicjatywę, zachowuje tajemnicę służbową, jest pilny i opanowany"
     
- 3 lutego 1949 r. kpr. Kobylecki – młodszy referent Referatu I-szego w Tczewie po ukończeniu czteromiesięcznej szkoły zawodowej został przeniesiony do WUBP w Gdańsku, gdzie podjął pracę wykładowcy w Wydziale Szkolenia, a z dniem 1 października 1949 r. objął stanowisko Instruktora w Sekcji I-szej Wydziału Szkolenia WUBP w Gdańsku. We wniosku uzasadniającym przeniesienie na wyższe stanowisko stwierdzono: Ob. Kobylecki Zbigniew pracuje instruktorem s. I-szej około roku, z zadań nałożonych wywiązuje się należycie, jest zdyscyplinowany, obowiązkowy, pracuje nad sobą, posiada inicjatywę, zachowuje tajemnicę służbową, jest pilny i opanowany.
     
     1952 r. - Z MUBP (Miejski Urząd Bezpieczeństwa Publicznego) w Gdyni na Zastępcę Szefa w Malborku
     
- 1 sierpnia 1952 r. ppor. Zbigniew Kobylecki został przeniesiony na stanowisko Z-cy Szefa PUBP w Malborku. We wniosku do Dyrektora Departamentu Kadr MBP płk M. Orechwy z 16 sierpnia 1952 r. uzasadniającym przeniesienie stwierdzono: - W związku z tym, że obecny Szef PUBP Malbork por. Ptaszyński odchodzi na Roczną Szkołę CW MBP i Urząd pozostaje bez kierownictwa proponujemy w miejsce wymienionego skierować 2-ch absolwentów po Rocznej Szkole BP tj. na Szefa – b. Z-cę Szefa z woj. Białystok – por. Kwasiborskiego, oraz wymienionego ppor. Kobyleckiego na Z-cę, którzy w zupełności będą w stanie należycie kierować całością pracy Urzędu. Ppor. Kobylecki pracuje w Organach B.P. od stycznia 1948 r. , gdzie początkowo był Kierownikiem Sekcji w Wydziale Wyszkolenia, a od lutego 1950 r. kierownika Sekcji I-szej, a następnie Sekcji III-ciej MUBP Gdynia, gdzie wykazał się zdolnym pracownikiem. Ostatnio ukończona Szkoła Oficerska CW MBP podniosła jego kwalifikacje i w zupełności nadaje się na proponowane stanowisko.
     
     "Osobą swoją nie budzi zastrzeżeń natury politycznej. Z pracy zawodowej wywiązuje się dobrze, jest oddanym i sumiennym funkcjonariuszem"
     -
Wymieniony jest na dobrym poziomie politycznym, oraz aktywnie udziela się w pracy partyjnej. Dobrze przyswaja zagadnienia przerabiane na szkoleniu partyjnym. Posiada duży zasób wiedzy z nauki marksistowsko-leninowskiej, który uzyskał na Rocznej Szkole CW MBP. Również i obecnie systematycznie pracuje nad podniesieniem swojego poziomu politycznego. Osobą swoją nie budzi zastrzeżeń natury politycznej. Z pracy zawodowej wywiązuje się dobrze, jest oddanym i sumiennym funkcjonariuszem. Również jest zdolnym pracownikiem operacyjnym, cechuje go wnikliwość, zdyscyplinowanie, oraz ma zdolności kierownicze. Według opinii Szefa PUBP wym. mógłby lepiej pracować, lecz nie chce brać na siebie odpowiedzialności oraz ma pewne niezadowolenie z VI grupy uposażenia, która posiada od kilku lat. Jednak po bliższym zapoznaniu się z powyższym stwierdzono niewłaściwe stosunki między wym. a Szefem PUBP, wynikające z nerwowego charakteru Szefa. Por. Kobylecki zajmowanemu stanowisku odpowiada. Pod względem moralnym i w życiu prywatnym zastrzeżeń nie stwierdzono – stwierdzał szef WUBP w Gdańsku 5 marca 1953 r. w Charakterystyce na Z-cę Szefa Pow. Urzędu Bezp. Publ. w Malborku
     
     Przeniesienie na równorzędne stanowisko z Malborka do Elbląga
     
- Z dniem 15 kwietnia 1953 r. por Zbigniew Kobylecki został przeniesiony na równorzędne stanowisko Z-cy Szefa PUBP w Elblągu. Ppłk Cieślak – Szef WUBP w Gdańsku we wniosku do Dyrektora Kadr MBP z 4 kwietnia 1953 r. stwierdzał, że w związku z proponowanym przeniesieniem Zastępcy Szefa PUBP Elbląg ppor. Artwicha Piotra do MUBP w Gdyni wnosimy o zatwierdzenie por. Kobyleckiego zgodnie z wnioskiem. Wymieniony pracując w PUBP Malbork miał szereg nieporozumień wypływających z nerwowego charakteru Szefa PUBP por. Kwasiborskiego, przez co powstała niezdrowa atmosfera w Urzędzie i ujemnie wpłynęła na pracę Urzędu. Dla polepszenia pracy i stosunków w PUBP Malbork, proponujemy przenieść por. Kobyleckiego do PUBP Elbląg, gdzie będzie mógł całkowicie poświęcić się w pracy operacyjnej. Wymieniony swoim poziomem odpowiada proponowanemu stanowisku, gdyż jest zdolnym pracownikiem operacyjnym i posiada zdolności kierownicze.
     
     Kopniak w górę – Z Zastępcy Szefa Urzędu w Elblągu na Szefa PUBP w Pucku
     
- 1 października 1954 r. w związku z utworzeniem nowego PUBP w Pucku por Kobylecki objął funkcję Szefa tego Urzędu. Ppłk. Henryk Żmijewski - Szef WUBP w Gdańsku w okresie od 16 sierpnia 1954 r. do 24 maja 1955 r. we wniosku uzasadniającym nominację Kobyleckiego na szefa PUBP w Pucku stwierdzał: W/w posiada dostateczną praktykę operacyjną na stanowisku kierowniczym i potrafi samodzielnie kierować podległym mu aparatem. Wykazuje własną inicjatywę w przedsięwzięciach operacyjnych. Cieszy się autorytetem i poważaniem u podległych mu pracowników. Pod względem wyrobienia politycznego jest na odpowiednim poziomie i w życiu partyjnym bierze czynny udział. W życiu prywatnym zachowuje się nienagannie. W związku z utworzeniem Pow. Urzędu Bezp. Publ. Puck prosimy o zatwierdzenie w/w na stanowisko Szefa tegoż Urzędu.
     
     "W życiu osobistym wprawdzie nie nadużywa, ale ma skłonności do alkoholu, na co zwracano mu uwagę. Wpływ na jego postępowanie niewątpliwie jest również i ten, że z braku mieszkania zamieszkuje w Gdyni-Orłowie"
     
- W związku z reorganizacją aparatu bezpieczeństwa w 1955 r. z dniem 1 marca 1955 r. objął funkcję Kierownika Delegatury Urzędu ds. B.P. w Pucku. Kpt. Kobylecki jest człowiekiem posiadającym duży zasób wiadomości ogólnych i politycznych. Jest pracownikiem inteligentnym i energicznym. Z pracy wywiązuje się dobrze, dzięki umiejętnemu rozplanowaniu pracy oraz właściwemu stosunkowi i odpowiedniej opiece nad dołowymi pracownikami. Mimo poważnych trudności na jakie napotyka Delegatura przy rozwiązywaniu niektórych problemów operacyjnych kpt. Kobylecki nie ucieka przed trudnościami starając się rozwiązywać je we własnym zakresie. Kontroluje na bieżąco pracę podległego aparatu i w trudniejszych wypadkach pomaga pracownikom, przez co zbudował sobie autorytet oraz zaufanie wśród pracowników. Troszczy się również należycie o ich warunki materialne i rodzinne, oraz udziela im w tym kierunku pomocy. Poważnym brakiem jest jeszcze niedostateczny udział kpt. Kobyleckiego w pracy nad sprawami i z agenturą, biorąc pod uwagę jego doświadczenie i możliwości. Do wskazanych mu braków podchodzi ze zrozumieniem, starając się usuwać wskazane mu niedostatki. Jest pracownikiem, który posiada dalszą perspektywę rostu w naszym aparacie. W życiu osobistym wprawdzie nie nadużywa, ale ma skłonności do alkoholu, na co zwracano mu uwagę. Wpływ na jego postępowanie niewątpliwie jest również i ten, że z braku mieszkania zamieszkuje w Gdyni-Orłowie – stwierdzał mjr Kazimierz Małkiewicz - szef WUBP w Gdańsku od 25 maja 1955 r. do 14 września 1956 r. w charakterystyce personalnej kpt. Zbigniewa Kobyleckiego z 16 kwietnia 1956 r.
     
     Rozkaz Karny 03/57 – zdjęcie dyscyplinarne z zajmowanego stanowiska
     
- Przeprowadzona kontrola w lutym i sierpniu br. całokształtu pracy operacyjnej Referatu ds. Bezpieczeństwa w Pucku oraz w październiku ub. roku /w Delegaturze ds. Bezpieczeństwa/ - wykazały w wyżej wymienionym okresie, a szczególnie w ostatnim półroczu poważne zaniedbanie w pracy zawodowej tej komórki, a przede wszystkim u Z-cy Komendanta ds. Bezpieczeństwa kpt. Kobyleckiego Zbigniewa wyrażające się w braku należytej kontroli podległych pracowników. Wyrazem takiego stosunku do pracy operacyjnej ze strony kpt Kobyleckiego jest to, że mimo zwracania uwag w czasie przeprowadzonych kontroli i stawiania konkretnych wniosków dla poprawienia stwierdzonego stanu pracy – nie uczynił należytych wysiłków, aby nastąpiła poprawa. Wnioski te nie były w większości realizowane, a poziom pracy ulegał systematycznemu spadkowi – w końcu powstało jawne nieróbstwo u niektórych pracowników jak np. u ppor. Mruka Kazimierza oficera operacyjnego, który zaniedbał całkowicie swoją robotę – wykazując zły stosunek. Ppor. Mruk mając na swym koncie osobistym 4 sprawy ewidencyjno-obserwacyjne i 2 informatorów – to – w okresie od października 1956 r. do czasu kontroli /12.08.57/ nie robił nic w posiadanych sprawach, poza sporządzeniem jednej notatki służbowej / w dniu 27 III 57 r./ do jednej ze spraw, w której było brak planów agenturalnej obserwacji i agentury. W tymże okresie odbył tylko jedno spotkanie w lipcu br. nie umawiając oczywiście następnego, tak że w rezultacie obaj informatorzy dotychczas pozostają bez kontaktu. Nie prowadzenie jak również nie posiadanie w ostatnim okresie ani jednej jednostki na swym kontakcie, świadczy również o niewłaściwym stosunku do pracy – jako przełożonego. Taki stan jak na 9 informatorów trzech z nich od października ub. roku pozostaje bez kontaktu, przy braku planów agenturalnej obserwacji do wszystkich posiadanych /11/ spraw ewidencyjno-obserwacyjnych – z tego do połowy brak dopływu jakichkolwiek informacji – wyraźnie obrazuje stan pracy w tejże jednostce. Niezależnie od tego w kierownictwie KPMO – tj. między Komendantem por. Marutem a kpt. Kobyleckim wytworzyły się bardzo poważne antagonizmy na tle spraw służbowych i osobistych, które dodatkowo demobilizująco wpływały na całokształt pracy Referatu ds. Bezpieczeństwa. Dla przywrócenia należytej atmosfery i stosunków w pracy – jak i tez w samym Kierownictwie KPMO w Pucku oraz usunięcia powstałych braków – karzę kpt. Kobyleckiego Zbigniewa – Zastępcę Komendanta ds. Bezpieczeństwa KPMO w Pucku – zdjęciem dyscyplinarnym z zajmowanego stanowiska i przenoszę z dniem 1 IX 1957 r. na stanowisko starszego oficera operacyjnego w Referacie ds. Bezpieczeństwa KMMO w Gdyni - stwierdzał Z-ca Komendanta ds. Bezpieczeństwa KWMO ppłk. K. Kwolik w Rozkazie Karnym 03/57 z dnia 30 sierpnia 1957 r.
     
     "Jako długoletni pracownik Służby Bezpieczeństwa jako oficer i członek Partii swym dotychczasowym postępowaniem okazał się człowiekiem nieodpowiedzialnym skłonnym do zejścia na drogę pospolitych przestępstw celu osiągnięcia dla siebie korzyści majątkowych"
     -
31 grudnia 1958 r. kpt. Zbigniew Kobylecki został zwolniony dyscyplinarnie z MO za to, że w roku 1958 wraz z innymi osobnikami dopuścił się przestępstwa i przywłaszczył sobie w Gdańsku 75 zegarków „Delbana”, w związku z czym został aresztowany przez Prokuratora Wojewódzkiego. W uzasadnieniu zwolnieniu stwierdzano iż kpt Zbigniew Kobylecki jako długoletni pracownik Służby Bezpieczeństwa jako oficer i członek Partii swym dotychczasowym postępowaniem okazał się człowiekiem nieodpowiedzialnym skłonnym do zejścia na drogę pospolitych przestępstw celu osiągnięcia dla siebie korzyści majątkowych.
     
     "Oskarżony Kobylecki Zbigniew na rozprawie sądowe w swych wypowiedziach szkalował aparat bezpieczeństwa i jego pracowników przez podkreślenie, że nie tylko on dokonywał rewizji i przesłuchiwań nie mając na to zezwolenia, ale dokonywali tego wszyscy pracownicy aparatu bezpieczeństwa twierdząc, że te fakty są mu dokładnie znane jako pracownikowi kontrwywiadu"
     -
Kpt. Kobylecki Zbigniew jako st. oficer operacyjny Referatu ds. Bezpieczeństwa Publicznego KMMO w Gdyni wraz z innymi osobami dopuścił się przestępstwa określonego w art. 286 paragrafu 2-go Kodeksu Karnego w związku z czym z dniem 21listopada 1958 r. został aresztowany przez Prokuraturę Wojewódzką w Gdańsku […]. Oskarżony Kobylecki Zbigniew na rozprawie sądowe w swych wypowiedziach szkalował aparat bezpieczeństwa i jego pracowników przez podkreślenie, że nie tylko on dokonywał rewizji i przesłuchiwań nie mając na to zezwolenia, ale dokonywali tego wszyscy pracownicy aparatu bezpieczeństwa twierdząc, że te fakty są mu dokładnie znane jako pracownikowi kontrwywiadu. W dalszych swych wypowiedziach stwierdził, że połączenie aparatu bezpieczeństwa z aparatem Milicji Obywatelskiej jest fikcją zewnętrzną, gdyż oba piony są od siebie niezależne. Takim wystąpieniem oskarżony Kobylecki wywołał niewłaściwą atmosferę wśród obecnych na rozprawie a nawet i u obrońców co uwidoczniło się w ironicznych docinkach z ich strony podczas przerwy skierowanych pod adresem aparatu bezpieczeństwa. Oskarżony Kobylecki za wykonane przestępstwo wyrokiem Sądu Wojewódzkiego w Gdańsku z 26 czerwca 1959 r. skazany został na karę 5-ciu lat więzienia, utratę praw obywatelskich i honorowych na okres lat 3-ch oraz karę 3.000 zł. grzywny.
     Nie wiadomo jak wyglądały dalsze losy Zbigniewa Kobyleckiego po zwolnieniu dyscyplinarnym ze Służby Bezpieczeństwa. W jego aktach osobowych można odnaleźć informację, że w kwietniu 1962 r. ubiegał się o przyjęcie do pracy w „Dalmorze”.
     
     
     *Autor tekstu jest z wykształcenia historykiem, politologiem oraz anglistą, pracuje w jednej z elbląskich szkół. Jest w trakcie pisania pracy doktorskiej.
Marcin Ślaski (Gdańsk)
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama