Niedziela 22-07-2018, imieniny Marii, Magdaleny
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Kłopoty lokatorów przy ul. Bema

Przed kilku laty na wskutek interwencji lokatorów przybyła komisja sanitarna, która spisała obszerny protokół na temat antysanitarnych warunków na ulicy Bema 36 , ale to w niczym nie polepszyło sytuacji, informował Głos Elbląga z 21 czerwca 1963 r.

Piwnica domu przy ul. Bema 36 w Elblągu prawie stale jest zalaną wodą. Nic też dziwnego, że zamieszkujący suterenę tego domu M. Linda ma w związku z tym niemało kłopotów.
     Bywały dni, że budząc się z rana, stwierdził z przerażeniem, iż mieszkanie jest zalane wodą. Woda z piwnicy wdzierała się regularnie co parę dni do mieszkania, powodując wilgoć i niszcząc sprzęty domowe.
     Tak działo się dopóty ob. Linda nie postawił murowanego progu, który spełniał funkcje zapory, odgradzającej drzwi jego mieszkania od zalanej wodą piwnicy. le mimo to lokator sutereny zmuszony jest co parę dni przetykać rury ściekowe i wiadrami wynosić cuchnącą wodę. Historia ta trwa niezmiennie z krótkimi przerwami od 1958 roku. Od tego też czasu trwają bezskuteczne interwencje w MZBM, ADM oraz Prezydium MRN.
     Przed kilku laty na wskutek takiej interwencji lokatorów przybyła komisja sanitarna, która spisała obszerny protokół na temat antysanitarnych warunków, ale to w niczym nie polepszyło sytuacji.
     Stojąca przez szereg dni w piwnicy woda, tworzy cuchnące bajoro i sprzyja zagrzybieniu ścian. Niestety, jak dotychczas żadna z zainteresowanych instytucji nie podjęła w tej sprawie konkretnych kroków.
     

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • w dzisiejszych czasach aby ktos z urzedu zainteresowal sie jest malo prawdopodobna.ciagle twierdza ze maja duzo wazniejszych spraw.ale tak nie jest!!!!!bo oni tylko czekaj az da im sie w lape.niestety taka jest prawda nic ich nie obochodzi czyjs los.patrza tylko pod siebie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Ania(2003-06-21)
  • w dzisiejszych czasach aby ktos z urzedu zainteresowal sie jest malo prawdopodobna.ciagle twierdza ze maja duzo wazniejszych spraw.ale tak nie jest!!!!!bo oni tylko czekaj az da im sie w lape.niestety taka jest prawda nic ich nie obochodzi czyjs los.patrza tylko pod siebie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Ania(2003-06-21)
  • ludziom moze sie i sufit walic na glowe a oni i tak nic nie zrobia...bo jak tweirdza nie maja na to pieniedzy.a sami jezdza zagranicznymi samochodami!!!!!a ten Pan powinien zwrucic sie z tym gdzies "wyzej"
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    nika(2003-06-21)
  • Panie Olafie - czyń Pan jakieś dopiski przy swoich wycinkach, tak aby ludziska wiedzieli w jakiej materii sie poruszają. Zapewne wiele jest odniesień obecnie do starych czasów, siermiężnych bo obecne zaczynają takowe przypominać. Ale splendor i chwła w tej sprawie są udziałem chyba tych samych.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    AborygenMiejscowy(2003-06-21)
  • " Kłopoty lokatorów przy ul. Bema Przed kilku laty na wskutek interwencji lokatorów przybyła komisja sanitarna, która spisała obszerny protokół na temat antysanitarnych warunków na ulicy Bema 36 , ale to w niczym nie polepszyło sytuacji, informował Głos Elbląga z 21 czerwca 1963 r. (więcej) " wystarczy dokladnie przeczytac naglowek.....
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    mg(2003-06-21)
  • No i czyz nie cwiercinteligent? Jak byk napisane z ktorego dna jest ta informacja a on sie domaga jeszcze dodatkowych wyjasnien.No coz siermiezne czasy nie musza wracac dla aborygenow, dla nich czas sie dawno zatrzymal.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    zza miedzy(2003-06-21)
  • Nie o mnie Miedzowy chodzi ino o tych którzy błądzą - nie widzisz? Toś ślepy. leczyć sie ino chyrzo. OOOOOOOO widze klient uczulony na mnie - trudno znam i takich. Czasem to przechodzi. Ale może być bolesne.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    AborygenMiejscowy(2003-06-21)
  • Wiele by o opiekunach budynków ... Popatrzcie choćby na ul. Kościuszki. Przy jednym wieżowcu może być trawka i kwiatki, a przy innym wychodek dla psów. Syf, kiła i mogiła. Nie widziałam, aby kiedykolwiek skopano teren i wsadzono krzaki. Wstyd.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    bez podpisu(2003-06-22)
  • AM: zaczne sie leczyc jak mi wyjasnisz co to znaczy "chyrzo"?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    zza miedzy(2003-06-22)
  • Nie myślałem, że to powiem: SZKOODA, ŻE NIE MA ISI. Wówczas "zza miedzy" miał obiekt zainteresowania... SzczeraRada: WIĘCEJ HUMANIZMU. Dociekanie "coAutorMiałNaMyśli" daje więcej, niż wyzywanie od ćwiarek... Bywa, iż AM ino sam wie, co rzekł... Przeca tą razą myśl była jasna (i nie raz już na portElu powtarzana - zm)... -40info wielokrootnie są mylone z aktualnościami! Według mnie, to przez Einsteina - w krajach dotkniętych czerwonką czas płynie baaaaardzo powoooooli.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    rwel(2003-06-22)
  • Jak widzisz, rwel, Isia nie Isia, kazdemu wg zaslug. Przyznajesz i nie przyznajesz mi racje.Jesli ktos nie widzi, ze informacja jest datowana r.1963, tzn, ze nie umie czytac i ile jeszcze razy ma byc taka informacja dla takiego "ktosia" "datowana"? Oczywiscie powyzsze nie dotyczy Aborygena. Aborygen jak Aborygen, czasem irytuje swoim "a nie mowilem", "ja wiedzialem, ze tak bedzie", czasem pisze wprost i do rzeczy. Nie lubie stylu "moralizatorskiego" , moze dlatego, ze sam czasem moralizuje. Mysle, ze polubilbym AM gdybym go znal osobiscie. Tak mi "na moj dlugi i krzywy noos"wychodzi, ze ma wiecej i ciekawiej do powiedzenia niz pisze.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    zza miedzy(2003-06-22)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Fototapety ze sportami
Fototapety przestrzenne
Obrazy na alupanelu
Fototapety z mostami