Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 23-11-2017, imieniny Klemensa, Adeli
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

11.11.2017 11.11.2017

Kolejny zakaz

W elbląskich kioskach nie będzie porteru a częściowo i piwa, informował Dziennik Bałtycki z 16 października 1957 r.

Prezydium MRN wydało zarządzenie, na podstawie, którego od 15 bm. zakazana będzie sprzedaż porteru we wszystkich kioskach ulicznych na terenie Elbląga.
     Równocześnie zlikwidowano handel piwem w kioskach śródmieścia.
     W ten sposób zrealizowany został postulat, wielokrotnie wysuwany na sesjach Miejskiej Rady Narodowej.

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • to chyba pomysł dziadka TUSKA he, he!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    piwosz(2007-10-16)
  • Herr Piwosz - szło o to, że mocne alkohole ( porter 22 stopni blg) powodowały pewien kłopot ( np. w poniedziałek nie ma w robocie 12-14 % zatrudnionych) a jednoczesnie w samym śródmieściu Elblaga działało okolło 50 budek ( tutaj - kiosków) z piwem, czynnych od 5.30 ( wszak ludziska do roboty idą) do 21.30 ( wszak ludziska z roboty wracają). Zwyczajem komunistów postanowiono - zwalczyć skutki a nie przyczyny. Mam już tyle lat, że pamiętm sytuacje, kiedy to - w czasie walki z mocnymi alkoholami ( 1981/1982), w całkiem przyzwoitych elbląskich knajpach wódeczkę podawano w butelkach od wody mineralnej "Perła Bałtyku". A dziadek Tuska nie ma tu nic do rzeczy. Zapytaj swego dziadka - a może ci powie, że te chłopaki z Pomorza, Śląska, Działdowszczyzny, Babimojszczyzny, spod Zabrza - s i ł ą zostali zmuszeni ( albo babcie ci zabijemy - nawet ze schowanym dowodem-. .. to gorzka ironia) do służby w Wehrmacht. Jest prymitywnym konceptem to co mówi niejaki pan Kurski ( arcypolskie nazwisko. .. ), że wujeczny dziadek Tuska poszedł na ochotnika ( "służył w Wermachcie " - nie służył tylko był - na chama, na przymus, na duś)) do wrogiej armii. A późniejsza jego ucieczka do korpusu gen. Andersa nie stanowi o jego wyborach i wyborach kilkuset tysięcy ludzi)?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    smoleński i witebski(2007-10-21)
Reklama