Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 07-12-2016, imieniny Ambrożego, Marcina
 
Rek

UWAGA!

Kolportaż

Jedno pismo rolnicze przypada na 26 mieszkańców powiatu elbląskiego, informował Elbląski Głos Wybrzeża z 23 marca 1956 r.

Ostatnio w powiecie elbląskim wyraźnie odczuwa się zahamowanie rozwoju czytelnictwa książek i prasy. Sprawa ta nabiera specyficznej ostrości w odniesieniu do upowszechnienia czytelnictwa pism partyjnych i rolniczo-fachowych na wsi elbląskiej.
     Nie znaczy to jednak, że chłopi z powiatu elbląskiego nie chcą czytać tych pism. Chcieliby czytać i oburzają się na placówki pocztowe, które podchodzą do sprawy kolportażu w sposób lekceważący. Ograniczając się chociażby do kilku przykładów z lutego br., należy stwierdzić, że ogólnie plan kolportażu pism partyjnych i fachowo-rolniczych nie zosta wykonany.
     O czym to świadczy? – Przede wszystkim o braku odpowiedniej propagandy i wadliwie ustawionym kolportażu. Wystarczy bowiem powiedzieć, że np. w Urzędzie Pocztowym w Bogaczewie w lutym br. na planowanych 90 egzemplarzy pism partyjnych dostarczono tylko 41, a na zamówionych 25 egzemplarzy pism rolniczych dostarczono zaledwie 3.
     Urząd Pocztowy w Jegłowniku na zaplanowanych 255 gazet partyjnych rozprowadził 186, a na plan 90 gazet rolniczych – jedynie 36.
     Podobnie sytuacja przedstawia się w placówkach UPT Gronowo, Milejewo itp.
     Jedyną placówką, która realizuje plany rozpowszechniania pism partyjnych i rolniczych jest UPT Suchacz.
     Za ten stan rzeczy, obok placówek pocztowych, ponosi winę Kierownictwo Powiatowego Zarządu Łączności jak też i kierownictwo „Ruchu”.
     Zby małe zainteresowanie sprawą kolportażu okazują również organizacje partyjne i masowe, które najczęściej traktują kolportaż jak zło konieczne i bardzo niechętnie interweniują w tych sprawach.
     

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama