Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 07-12-2016, imieniny Ambrożego, Marcina
 
Rek

UWAGA!

Mała rzecz, a wstyd

Coraz więcej atrakcyjnych imprez urządza gdańska „Estrada” w hali sportowej „Zamechu” w Elblągu, informował Dziennik Bałtycki z 16 czerwca 1956 r.

Ostatnio występował tu znakomity węgierski Zespół Artystyczny. Impreza udała się doskonale i zgromadziła pełny komplet widzów, którzy burzliwymi oklaskami nagradzali artystów.
     I wszystko było by dobrze, gdyby nie dodatkowa atrakcja zgotowana przez... kurtynę, która psuła krew i widzom i wykonawcom.
     Kierownik zespołu Sandor Lakatos posiada na szczęście wysokie poczucie humoru i nie mógł powstrzymać się od śmiechu, kiedy podczas zasuwania kurtyny wszystkie mechanizmy piszczały, a uparta kurtyna ani rusz nie chciała się zamknąć.
     Najgorzej chyba czuli się obecni na sali jej prawowici właściciele.
     Nic dziwnego. Taki głupstwo, które wystawia im złe świadectwo, można przecież niewielkim kosztem naprawić. Prawda?
     

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama