Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 10-12-2016, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Miasto piosenek

W kawiarni „Elbląskiej” w Elblągu jest orkiestra, która gra piosenki tylko o swoim mieście. Jest też orkiestra, w której jest też solista, który śpiewa piosenki tylko o Elblągu, informował Dziennik Bałtycki z 18 października 1954 r.

Zgadnijcie o jakim mieście jest najwięcej piosenek? Może o Krakowie? Może o Warszawie? Nie, skądże! Najwięcej piosenek jest o Elblągu. Nie wierzycie? No to posłuchajcie.
     W kawiarni „Elbląskiej” w Elblągu jest orkiestra, która gra piosenki tylko o swoim mieście. Jest też orkiestra, w której jest też solista, który śpiewa piosenki tylko o Elblągu. Może to jakieś piosenki nieznane?
     Nie, zna je na pewno każdy z nas.
     Oto jedna z nich:
     „O nowym to Elblągu piosenka, o nowym to Elblągu są słowa...”
     - znacie to?
     - Znamy, znamy
     - No to posłuchajcie na odmianę przeboju tanecznego:
     „Domino, Domino, miłość trwa tylko czternaście dni, Domino a jak kochać się, to tylko w Elblągu...”
     Piękna, prawda? A przy tym pomysłowy solista zawsze tak wyśpiewa słowo Elbląg, że pasuje ono jak ulał do rymu, melodii im tekstu, np.:
     „Elblą-ą-ą-ąg” – albo „Elblą-blą-blą-blą-g”, lub wiele innych karkołomnych kombinacji Zwracam uwagę pomysłowych solistów na nie wykorzystane jeszcze możliwości Krakowa. O ile mi wiadomo, ostatnia piosenka o tym mieście „ Krakowiaczek jeden miał koników siedem” była znana już w XIV w. Może jednak obecnie z łatwością zostać przerobione na:
     „Elblążanin jeden miał koników siedem, poszedł do „Słowiańskiej”, został mu się jeden!”
     A w tych dniach będzie z pewnością wykonana w „słowiańskiej” nowa piosenka o „Elblągu zaczynająca się od słów:
     „Marynika, Marynika,
     pójdziemy zwiedzić piękny Elbląg nasz...”
     Bardzo, bardzo żałuję, że nie urodziłem się w Elblągu, bo napisałbym słowa do muzyki niejakiego Jana Straussa, zaczynająca się tak: „Elbląska krew, elbląska krew...”
     

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama