Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 03-12-2016, imieniny Franciszka, Ksawerego
 
Rek

UWAGA!

Milionowe inwestycje wymagają solidnego przygotowania

W 1961 roku nakłady na inwestycje wyniosły w Elblągu łącznie 153.600 tys. zł. Do 1 grudnia jednak, a więc na miesiąc przed końcem roku, wykorzystano zaledwie 68 proc. tych funduszów, informował Głos Elbląga z 17 stycznia 1962 r.

Utworzenie w Elblągu kombinatu „Zamech” – ZUT daje miastu olbrzymie szansę. Jest bowiem rzeczą jasną, że równolegle z rozbudową kombinatu musi iść w parze rozwój usług komunalnych, socjalnych, kulturalnych itp. gwarantuje to uchwała KERM.
     W latach 1961-1965 nakłady na inwestycje wynikające z uchwały KERM, jak również nakłady zaplanowane w budżecie miejskim sięgają 1.194.761 tys. zł. z sumy tej najwięcej bo aż 512.595.000 zł przypada na inwestycje w przemyśle. Niemałą kwotę 365.416.000 zł przeznacza się na budownictwo mieszkaniowe, a 195.400 tys. zł na inwestycje komunalne. Należyte wykorzystanie tych milionowych sum uzależnione jest od dobrze i terminowo wykonanej dokumentacji. Tymczasem elbląskie doświadczenia w tym względzie nie są najlepsze. Co roku z powodu niekompletnych lub nie wykonanych na czas dokumentacji technicznych w wielu wypadkach były zaprzepaszczane olbrzymie sumy. Wystarczy sięgnąć po przykład z ub. roku.
     W 1961 roku nakłady na inwestycje wyniosły w Elblągu łącznie 153.600 tys. zł. Do 1 grudnia jednak, a więc na miesiąc przed końcem roku, wykorzystano zaledwie 68 proc. tych funduszów, ponieważ nie było kompletnej dokumentacji i nie zapewniono też właściwego wykonawstwa. Zdarzało się poza tym, że dokumentacja była dostarczana w ostatniej chwili i wykonawca nie miał czasu na dokładne jej sprawdzenie, co w konsekwencji powodowało liczne zakłócenia w toku realizacji inwestycji. Wystarczy tu wspomnieć o kłopotach, jakie wynikły w trakcie budowy szkoły przy ul. Uroczej. Na skutek błędów dokumentacji, wykrytych już w czasie budowy, trzeba było wstrzymać wszelkie prace. Opóźniło to znacznie zakończenie budowy, pociągnęło dodatkowe koszty.
     Podobnie było z dokumentacją odsiarczalni w gazowni Elbląg. „Gazoprojekt” Wrocław wykonywujący ten projekt, kilkakrotnie nie dotrzymywał terminów. W efekcie gazownia w Elblągu przez kilka lat zwracała się do województwa niewykorzystane fundusze inwestycyjne.
     Nie najlepiej przedstawia się również przygotowanie dokumentacji dla szeregu inwestycji zaplanowanych na najbliższą przyszłość. Dotyczy to m. in. projektu odwodnienia miasta, rozbudowy ujęć wodnych, budowy targowiska przy ul. Robotniczej i in.
     

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama