Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 24-08-2017, imieniny Bartłomieja, Jerzego
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Nasze Żuławy

 
Elbląg, Nasze Żuławy
Rek

Żuławy to teren wydarty wodzie ręką człowieka. Nie wystarczyło jednak raz tego obszaru osuszyć. Niemal bez przerwy pracują tu pompy, które przenoszą nadmiar wody z kanałów do rzek - czytamy w Głosie Elbląga z 2 maja 1966 roku.

Zatrzymanie pracy tych pomp, a tak uczynili w 1945 r. przed kapitulacją hitlerowcy, spowodowało zatopienie znacznej części Żuław. Mimo zapowiedzi wroga, że "Polacy nawet za 100 lat nie osuszą Żuław", daliśmy sobie z tym radę błyskawicznie. Na ten temat rozmawiałem z p. Edmundem Skarniewiczem, jednym z najstarszych pracowników urządzeń odwadniający na Żuławach, aktualnie kierownikiem największej stacji pomp.
     - Przybyłem tu w 1947 r. Już wtedy znaczna połać Żuław była wolna od wody. Hitlerowiec, który w maju 1945 przyszedł z zadaniem wysadzenia tej pompy, wyleciał w powietrze na własnej minie. W rok później stacja była czynna. Ściąga ona wodę z polderu o powierzchni 22 tys. ha. Jest to nie tylko największa pompa w kraju, ale jedna z największych w Europie. Przepompowuje 7.400 litrów wody na sekundę.

A. Preyss
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama