Poniedziałek 18-06-2018, imieniny Elżbiety, Marka
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Nie chcemy takich atrakcji

Sprawa „urzędowania” elbląskich sklepów spożywczych i masarskich urasta do problemu, który wymaga natychmiastowego rozwiązania, informował Dziennik Bałtycki z 9 listopada 1955 r.

Elbląg ma mało atrakcji, toteż widocznie Wydział Handlu zadbał o to, by się elblążanom nie nudziło. Ale niech licho porwie taką walkę z nudą! Ludzie tylko psioczą i denerwują się, gdy o godz. 18 są już zamknięte wszystkie sklepy, a w jedynych czynnych o tej porze „Delikatesach” złowieszczy napis oznajmia „remanent”. A poza tym co kilka tygodni ma się do czynienia z nowymi godzinami „urzędowymi” sklepów.
     Weźmy przykład z takiego Tczewa, Wejherowa czy Malborka, gdzie szereg sklepów czynnych jest do godz. 21 ku wygodzie i zadowoleniu mieszkańców tych miast. Dlaczego Elbląg – większe znacznie miasto – nie może się na to zdobyć?
     

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Krewetkarium
Agama brodata
karma kanarek
Fretka