Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 17-01-2018, imieniny Antoniego, Jana
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Przywitanie nowego roku Przywitanie nowego roku

Niepewna sytuacja

Nie zabraknie w Elblągu soli, cukru i mąki, informował Elbląski Głos Wybrzeża z 7 listopada 1956 r.

W ostatnich dniach wykupywano w Elblągu masowo sól, cukier i mąkę. Zwłaszcza sól niektórzy wykupywali w ilościach dochodzących do 20 kg na osobę. W niektórych dzielnicach miasta wykupywano również makaron i płatki.
     Równocześnie zaczęły po mieście kursować plotki o niepewnej sytuacji, że wkrótce zabraknie żywności, że będzie wprowadzone zaopatrzenie kartkowe.
     Rzecz jasna, że plotki te są bezpodstawne i nie wymagają nawet komentarzy - tym niemniej, postanowiliśmy odpowiedzieć na łamach prasy na liczne pytania, dotyczące samego zaopatrzenia.
     Dlatego też przeprowadziliśmy rozmowę z tow. Leonem Domarackim, dyrektorem Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa Hurtu Spożywczego.
     
     Oto jej przebieg:
     
     Pytanie: Przy jakich asortymentach wystąpiło szczególnie silne zjawisko wysokiego popytu?
     Odpowiedź: We wszystkich sklepach detalicznych wykupowano przede wszystkim sól, cukier i mąkę. Popyt na tłuszcze roślinne był natomiast prawie normalny.
     
     Pytanie: Jakie kroki zapobiegawcze zastosowało WPHS?
     Odpowiedź: Niezależnie od normalnego tygodniowego zaopatrzenia rzuciliśmy natychmiast żądane przez sklepy ilości towarów z puli interwencyjnej. W ten sposób detal otrzymał dodatkowo w dniu 6 bm. 36 ton soli, 20 ton cukru i 5 ton mąki. Magazyny nasze pracują bez ograniczenia godzin. Przerzut dodatkowych towarów wymaga zwiększenia transportu. Przychodzą nam tu z pomocą zakłady pracy. Dyrektor "Odzieżówki", tow. Feliks Pieczewski jako pierwszy zgłosił samochód zakładowy do dyspozycji WPHS.
     
     Pytanie: Jak się przedstawia obecnie sytuacja?
     Odpowiedź: Zorganizowaliśmy naradę z detalem. Detal będzie pracował bez ograniczeń. Stan naszych zapasów i awizy nowych transportów uzasadniają stwierdzenie, że wszelaka nerwowość naszych odbiorców jest niepotrzebna - żywności w Elblągu nie zabraknie.
     Dołączamy do tego również własny głos i apelujemy do rozsądku obywateli, żeby nie poddawać się alarmującym wieściom różnego typu panikarzy - gdyż nie ma do tego najmniejszych powodów.
     

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama