Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 23-02-2017, imieniny Polikarpa, Romy
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Studniówki 2017

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Wodospad na Dolince Wodospad na Dolince

Nudziarze

Ludzi, zatruwających życie innym, spotykamy na każdym kroku. Przez nich tracimy niepotrzebnie wiele czasu, Głos Wybrzeża z 9 lipca 1954 r.

- Tak, jeszcze jedną kostkę maggi, dwa pudełka zapałek i proszek do prania. Hm, to chyba wszystko – zastanawia się klientka. Ach prawda, zdaje mi się, że nie mam budyniu. A może mam? Nie, już sama nie wiem... No to poproszę jeden śmietankowy. Albo nie... Albo niech już pani da!
     - Proszę uprzejmie. Czy mogę podliczyć?
     - Chwileczkę, wydaje mi się, że o czymś zapomniałam. Aha, czy jest kiełbasa szynkowa?
     - Jest, Mam zważyć?
     - O nie, to taka gruba, czy cieńszej nie macie?
     Sprzedawczyni niecierpliwi się, a oczekujący w kolejce ludzie, denerwują się. Nareszcie szybko podliczony rachunek, pieniądze wędrują z ręki do ręki i...
     - Co pani mi tu za śmiecie pakuje! – gniewnym głosem odzywa się klientka, odsuwając pięcio i dziesięcio złotowe banknoty.
     Sprzedawczyni wymienia pieniądze na „grubsze”, kolejka nadal się powiększa, a na twarzach klientów maluje się oburzenie. Ktoś zwrócił uwagę kobiecie, by nie marudziła, ale został obrzucony wyzwiskami. Nareszcie poszła. Odetchnęli wszyscy i ekspedientka i klienci. Takich ludzi, zatruwających życie innym, spotykamy na każdym kroku. Przez nich tracimy niepotrzebnie wiele czasu. Zanim jednak potępimy takich nudziarzy w swoim otoczeniu, upewnijmy się, czy w nas samych nie tkwi zalążek tej niebezpiecznej choroby?
     Jeżeli tak, to leczmy się i to od razu.
     

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama