Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 16-01-2018, imieniny Włodzimierza
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

O bezrobociu

Z zatrudnieniem mężczyzn kłopotu nie ma – dla kobiet zaś nadal trudno o pracę, informował Głos Elbląga z 3 października 1957 r.

Problem zatrudnienia właściwie nie istnieje obecnie w Elblągu… Są jedynie pewne trudności, zwłaszcza w pionie administracyjnym. Natomiast dla pracowników fizycznych jest sporo wolnych miejsc. Ale nasi robotnicy są bardzo wybredni, widać wielu z nich nie bardzo się śpieszy do pracy, skoro „przebierają” w jej rodzaju.
     Na dzień 19 września w referacie zatrudnienia było zarejestrowanych 90 mężczyzn poszukujących pracy. Z tego – 27 robotników wykwalifikowanych, 19 niewykwalifikowanych, 23 pracowników umysłowych i 21 młodocianych.
     Zapotrzebowanie zaś na mężczyzn przez zakłady pracy przedstawiało się następująco: Potrzeba 80 robotników wykwalifikowanych (murarze, stolarze, tokarze, frezerzy, elektrycy, szewcy itp.), budownictwo żąda 90 robotników niewykwalifikowanych, 60 robotników potrzebują PGR. Z pracowników umysłowych poszukuje się głównych księgowych, kierowników sklepów branży spożywczej, inżynierów branży drzewnej i ekonomistów.
     Nieco gorzej przedstawia się sprawa zatrudnienia kobiet. W tym samym czasie referat zatrudnienia zarejestrował 282 kobiety poszukujące pracy. Tymczasem jedynie PGR złożyły zapotrzebowanie na 187 kobiet, a spółdzielnia chałupnicza „Świt” – na 30 kobiet, ale ze swoimi maszynami.
     W najbliższym czasie część kobiet zatrudni „Odzieżówka” i przemysł terenowy, ale to nie rozwiąże całkowicie problemu zatrudnienia kobiet w Elblągu.
     Mimo wszystko sytuacja na odcinku zatrudnienia nie jest w naszym mieście niepokojąca. Jeśli robotnicy , czy też kobiety samotne, (a takich jest sporo) „przebierają” w robocie i nie kwapią się przyjąć oferowanej pracy, na przykład do PGR – to chyba nie jest jeszcze zbyt źle.
     Należy się jednak spodziewać, że sytuacja na okres zimowy pogorszy się, gdyż na okres zimy zwolni znaczną część robotników melioracja, cukrownie, fabryka marmolady i inne przedsiębiorstwa o sezonowym charakterze pracy. Dlatego też Prezydium MRN już teraz winno rozważyć ten problem, aby znaleźć możliwości zatrudnienia jak największej liczby robotników.

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
  • Nie wiem skad Pan autor ww. tekstu wzial takie dane. Obecnie obroniłem prace magisterska na temat bezrobocia w Polsce i glownie w Elblągu i jego okolicach. Sam jestem osobą bezrobotną i naprawde jest problem ze znalezieniem pracy przede wszytskim odpowiedniej do wykształcenia. A to, że oczywiscie jakies oferty pracy wisza to jeszcze nie znaczy, że kazdy bezrobotny chce czy tez musi sie jej podjac ze wzgledu na warunki wynagrodzenia. Dosc wyzysku, czas doceniac pracownikow i zaczac im godnie placic. Wiec nie mowcie, ze nie ma rak do pracy,,,,,bo rece sa tylko chcialyby poczuc w swojej dłoni godziwe pieniadze.....
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Z powazeniem: Ł.S(2007-10-07)
Reklama