Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 10-12-2016, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

O estetyce zapomniano

Nasze miasto traci stopniowo swój wielkomiejski wygląd i nabiera charakteru „Pikutowa”, informował Elbląski Głos Wybrzeża z 6 kwietnia 1956 r.

W dużym stopniu przyczyniając się do tego ohydne stragany PSS, postawione przy reprezentacyjnym i największym Placu Słowiańskim. Pomalowane na jaskrawe kolory, pokryte pochyłymi dachami oraz papą, nie przyczyniają się do nadania miastu estetycznego wyglądu.
     Zastanawia nas fakt dlaczego straganów tych nie postawiono w innym, mniej widocznym miejscu? Dlaczego nasze władze wydające zezwolenie na podstawienie straganów, nie wzięły pod uwagę estetyki miasta?
     Wydaje się, że tego rodzaju wątpliwej wartości „ozdoba” powinna zniknąć z reprezentacyjnych ulic placów raz na zawsze, zwłaszcza, że podobnych budek i kiosków mamy w innych punktach miasta zbyt dużo.
     

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • I te budy, stragany, szopy, prostackie pawilony i inne zdominowały Elbląg do początku lat 90-tych!!! Symbolem tego "Pikutowa" był wówczas słynna z tandety, bylejakości, kiczu, szmiry i tzw. cygańskiej elegencji - ulica Parkowa (dzisiaj 3-Maja). W pewnym sensie dorównywała jej ul. 12-Lutego, gdzie jeszcze do dziś ten budowlany chłam pozostał - budy przed d. Światem Dziecka. Ale robolom z "Mamechu" rządzącym w całym mieście ten zaściankowy syf odpowiadał, gdyż sami niezbyt często używali szarego mydła, a za to często śmierdzące "Biełomory" i tym samym podróż porannymi tramwajami, czy autobusmi przynosiła skojarzenia z pobytem w ruskim kiblu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    zwp(2006-04-06)
  • słuszne spostrzeżenia, nawet teraz roboli za dużo i trzeba byłoby wyprowadzić ich z miasta. A mydła jak dawniej też nie używają.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-04-06)
  • określenie "robole z "mamechu" jest obrzydliwe
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-04-06)
  • "Jaśnie Pan zwp" ma w pogsrdzie ludzi pracy, nie zna historii bo zakład o którym myśli to ZAMEC, ciekaw jestem co sam zdążył zrobić kiedy tak "owocnie" krytykuje innych.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Karol(2006-04-06)
  • No cóż, brudasów i śmierdziuszków sporo i dziś w komunikacji miejskiej i na ulicach.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    mm(2006-04-07)
  • Zwłaczcza tych niedomytych i palaczy czyli narkomanów papierosowych
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    marBi(2006-04-07)
  • Za to teraz kolego zwp masz tam wyrobisko pozwirowe, mala Hiroszime. Lepiej co nie?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-07-18)
Reklama