Czwartek 21-06-2018, imieniny Alicji, Alojzego
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Bociany na kamerce online Bociany na kamerce online

O nowootwartym barze

W nowootwartym barze przy ul. 1 Maja, nie można zjeść maślanych bułeczek, informował Głos Wybrzeża z 26 października 1954 r.

Było to (tak zwykł zaczynać każdy szanujący się kronikarz), w mglisty ranek dnia 9 października. Wstąpiłem do nowootwartego baru mlecznego przy ul. 1 Maja, aby zjeść śniadanie.
     Przy okienku stały trzy młode entuzjastki mlecznej kuchni.
     Mimowoli podsłuchałem rozmowę, jaka toczyła się między nimi, a sympatyczną ekspedientką. Postaram się powtórzyć ją dosłownie.
     - Prosimy kakao.
     - Nie ma.
     - To kawę...
     - Niestety.
     - Wobec tego zupę mleczną.
     - Jeszcze nie ma...
     - No to trudno, niech będzie mleko, ale gorące i bułeczki maślane.
     - Mleko owszem, ale bułeczek maślanych nie ma.
     - No to niech będą zwykłe bułki.
     Nauczony doświadczeniem poprosiłem już tylko o mleko i bułkę, ale... bułki okazały się pozostałością z ostatniego remanentu.
     Przybity tym wszystkim podeszłem dookienka i zbolałem głosem zapytałem:
     - Czy jest kierownik?
     - Jest - padła odpowiedź.
     A po co?.... wykrztusiłem.

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Okulary przeciwsłoneczne DEFRAME
Płyn Hayne
Okulary przeciwsłoneczne DEFRAME
Okulary korekcyjne I-D TOKYO