Czwartek 15-11-2018, imieniny Alberta, Leopolda
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Mistrz Parkowania Mistrz Parkowania

Obrazki dnia elbląskiego

Kto z nas nie lubi ryb? Nie ma takich. Lubi je także pan Leszek Popławski, pracownik Elbląskiej Fabryki Urządzeń Kuziennych, informował Dziennik Bałtycki z 4 lipca 1958 r.

Pana Leszka Popławskiego łapię w biurze EFU-u i z miejsca zarzucam gradem pytań. Dowiaduję się, że pracuję w EFUK-u od 1952 r., ma ładne mieszkanie, jest żonaty, dzieciaty i… jak twierdzą jego koleżanki – przystojny.
     - Pańskie hobby?
     - Woda, sport i turystyka, oraz malarstwo.
     - Może wyjaśni to pan bardziej szczegółowo?
     - Proszę bardzo. Uwielbiam wodę i na jachcie czy kajaku spędzam każdą wolną chwilę w sezonie letnim.
     - A lubi pan łowić ryby?
     - Nie. Uważam to za stratę czasu, natomiast uwielbiam ryby prosto z patelni. O wodzie pan już wie i zapraszam pana na dwudniową wycieczkę jachtem.
     - Dziękuję. A co jeszcze?
     - No cóż. Uwielbiam malarstwo abstrakcyjne.
     - Czy „popełnia” je pan.
     - Z pasję, ale tylko zimą, gdyż latem całe życie pochłania woda.
     Z dalszej rozmowy dowiaduję się, że pan Popławski wespół z trzema kolegami zakupił w Gdyni wrak jachtu i doprowadza go do porządku. Całość kosztować będzie około 20 tys. zł i już w przyszłym roku wodniacy, dysponować będą własną „łajbą” posiadającą 70 m żagla.
oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Serwis i Części VW - HADM Gramatowski
Oryginalne części Peugeot - HADM Gramatowski
Samochody używane HADM Gramatowski
Wyprzedaż rocznika 2017 w salonie Skody HADM