Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 08-12-2016, imieniny Marii, Wirgiliusza
 
Rek

UWAGA!

Ogromny dół

Mieszkańcy kolonii robotniczej z okolic ul. Rechniewskiego chcieliby, aby na miejscu dołu ze śmieciami powstał ogródek jordanowski, albo skwer zadrzewiony z ławeczkami, gdzie po pracy można by odpocząć, informował Dziennik Bałtycki z 20 października 1954 r.

Elbląg zmienia w iście warszawskim tempie swój wygląd. Nikną gruzy, a na ich miejscu powstają nowe domy, szkoły, sklepy.
     Cieszy oczy odbudowa centrum miasta, które jeszcze kilka lat temu – właściwie nie istniało.
     Piękna będzie Aleja Świerczewskiego z odsłoniętym widokiem na gmach Prezydium MRN, nowe, okazałe budynki szkolne i odbudowane, odnowione domy mieszkalne.
     Są jednak jeszcze miejsca, które wymagają szczególnej uwagi elbląskiego. Miasto-Projektu. Np. w kolonii robotniczej, skupiającej się przy ul. Daszyńskiego, Rechniewskiego, Próchnika, Okrzei, od kilku lat razi ogromny dół, zasypywany systematycznie śmieciami, wywożonymi przez ZOM, oraz gruzem.
     Stworzyło się tam zbiorowisko gruzami i robactwa.
     W pewnej części mieszkańcy bloków, oczyściwszy ziemię z kamieni i cegieł, utworzyli działki, sadzą na nich warzywa, ale to nie zupełnie pozwala ukryć nieprzyjemny widok. Szczególnie latem daje się we znaki unosząca się z dołu woń. Często nie można otworzyć okna. Bardzo wdzięczni byliby mieszkańcy kolonii robotniczej, gdyby na miejscu dołu powstał ogródek jordanowski, czy skwer zadrzewiony z ławeczkami, gdzie po pracy można by odpocząć, o około 300 dzieci miałoby odpowiednie miejsce do zabawy.
     

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama