Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 27-06-2017, imieniny Władysława, Cyryla
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Metamorfoza

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Batman nad Bramą Targową? Batman nad Bramą Targową?

Okazja dla nierobów

Nie wiadomo właściwie, czym należy tłumaczyć, że pod koniec roku w stołówce Zakładów im. Wielkiego Proletariatu zabrakło kubków, informował Dziennik Bałtycki z 22 listopada 1955 r.

Może się stłukły lub zużyły, albo po prostu zwiększyła się liczba osób korzystających ze stołówki. Wiemy tylko, że kubków w stołówce brak i pracownicy czekają przy śniadaniu długie kwadranse, a nieraz nawet godziny, żeby napić się mleka lub kawy.
     Naturalnie jest to doskonała okazja dla leniuchów i nierobów, którzy zamiast przy warsztacie, przebywają jak tylko mogą najdłużej, w stołówce pod pozorem, że czekają na kubki.
     Skoro ta sprawa nie interesuje kierownika stołówki, to może zainteresuje się nią dyrekcja zakładu, bo strata roboczo-godzin pracowników, którzy czekają na śniadanie, jest na pewno większa od kosztu zakupienia kubków dla stołówki.
     

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
  • nie ulega wątpliwości że mleka było pod dostatkiem a brak kubków stał się główną przyczyną bumelowania na stołówce nierobów. Właściwy organ PZPR (partyjny dziennik regionalny) zasygnalizował potrzebę zakupienia dodatkowych kubków w celu zaspokojenia wszystkich potrzeb pracowniczych w wyznaczonym na posiłki czasie. Brak kubków był namacalnym dowodem na konieczność rozwiązania problemu ugaszenia pragnienia po energetycznych posiłkach w Zakładach im. Wielkiego Proletariatu i likwidacji rozleniwienia nadmiernie pasionych pracowników
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    srell(2005-11-22)
Reklama