Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 06-12-2016, imieniny Mikołaja, Emiliana
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

TOMITA CUP 2016 TOMITA CUP 2016

Piętnujemy wandalów!

Wtorek, 9 października 1951 r. Dziennik Bałtycki nr 265

Niedawno pisaliśmy o osiągnięciach ogrodów miejskich, nie zaszkodzi jednak, jeżeli teraz zwrócimy na parę spraw uwagę ich kierownictwu.
      Wzdłuż wielu zieleńców biegną metalowe ogrodzenia, przedstawiające obraz nędzy i rozpaczy. Płaskowniki, z których zrobiona jest barierka, są albo pogięte, albo wręcz połamane. Taki stan nie tylko nie upiększa miasta, ale w wielu wypadkach grozi kalectwem przy jesiennych i zimowych ciemnościach. Trzeba by ogrodzenia te albo naprawić, albo w ostateczności usunąć.
      Przy ul. Stalina uschły dwa drzewa, jedno z nich zostało ścięte i usunięte, drugie natomiast... czeka. Na co? Nie wiadomo, może na sztorm jesienny, który je złamie. Należałoby usunąć i tą drugą „ ozdobę”.
      Na ul. Stalina stoi dąb, który ma ogromną dziuplę, sięgającą do korzeni. Z dziupli tej przechodnie zrobili sobie kosz do odpadków. Pomijając już to musimy stwierdzić, że drzewo niszczeje. A szkoda. Czy ogrody miejskie nie mogłyby zacementować tego drzewa? Nawiązuje do śmietnika w dziupli, trzeba stwierdzić, że w mieście naszym znajduje się grupa ludzi, która nie potrafi uszanować dobra publicznego, ale nie szanuje również pracy, jaka została w to dobro włożona.
      Deptanie trawników stało się sprawą nagminną. „ Ośle drogi ” tną i szpecą najładniejsze nawet zakątki miasta. Szczytem wandalizmu było połamanie młodych drzewek przy ul. Robotniczej. Dlatego wołamy: Chrońmy zieleń – naszą wspólna zieleń, tępmy wandalizm i piętnujmy aspołeczne postępowanie.
     

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Wandali trzeba tepic...ale nie tylko tych ktorzy lamia lawki,wyrywaja mlode posadzone drzewka,pala smietniki,ale glownie trzeba by bylo sie wziasc za tych ktorzy robia piekne malunki na morach naszych domow i sklepow.Dziwie sie zwlaszcza wladza miasta ktore nic nie robia w tej sytuacji.Wiem,ze to jest problem na szeroka skale,ale malymi kroczkami krok po kroku jest mozliwosc wytepienia tego z naszych ulic.Wystarczy tylko,aby chcieli tego wlasciciele sklepow i domow,a napewno bardzo szybko ukruciloby sie ten precedens moze nie w calym miescie,ale choc by w samym centrum i na starowce.W KONCU TO WIZYTOWKA MIASTA
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    lukasz(2001-10-09)
  • a tak wogole to gdzie byla ulica Stalina???
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    zenek(2001-10-10)
Reklama