Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 07-12-2016, imieniny Ambrożego, Marcina
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Noc z 27 na 28 listopada zima Noc z 27 na 28 listopada zima

Planowa robota

W trzy dni po doprowadzeniu ulicy do porządku, zaczęto zrywać bruk z jezdni i rozkopywać ją dla założenia rur kanalizacyjnych, informował Głos Elbląga z 4 czerwca 1963 r.

W Elblągu przy ul. Szpitalnej zaczęto doprowadzać do porządku chodnik i jezdnię. Ulica od kilku lat była zaniedbana i nikt się o nią nie troszczył, pomimo że znajduje się w śródmieściu Elbląga. Na początku maja bieżącego roku zaczęto brukować jezdnię i ułożono chodnik. Mieszkańcy tej ulicy odetchnęli z ulgą, że będą mogli bezpiecznie nią przechodzić, nie narażając się na wypadek potłuczenia. Lecz radość była krótka.
     W trzy dni po doprowadzeniu ulicy do porządku, zaczęto zrywać bruk z jezdni i rozkopywać ją dla założenia rur kanalizacyjnych.
     Nasuwa mi się pytanie, jak można w ten sposób wyrzucać pieniądze społeczne? Człowieka krew zalewa na taką partyzancką gospodarkę.
     

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • O w mordkę!!! Niech ktoś powie, że niusy sprzed 40 lat nie są "wiecznie żywe"... Toć "człowieka krew zalewana na taką partyzancką gospodarkę" (nie obrażają partyzantów!?!) i będzie zalewać . . .
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    rwel(2003-06-04)
  • hehe - Olo to jest typ nad typy- rzekłbym: PRZETYP - znajdzie artykuł sprzed 40-stki a można go śmiało umieścić w "Aktualnościach". Dziś, zamiast zrywania bruku, robi się malowanie znaków poziomych na jezdni( pasy, linie etc.) w ŚRODKU DNIA...tylko jakoby gazety tym zbytnio sie nie interesuja..czyzby robie czegoś wbrew logice stało sie u nas normą?pozdrawiam drogowców maści wszelkiej
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    zdziczały dzikus(2003-06-04)
  • Jeszcze nie zrozumieliscie, ze to bylo dla wykonania planu? Skad mialy by sie wziasc te wszystkie "nadnormy"?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    czako(2003-06-04)
  • hehehe....czysty idiotym :) w sumie to takich nieprzemyslanych dzialan mamy w naszm miescie nadal sporo :) najbardziej podoba mi sie jednak wspomniane juz malowanie znakow poziomych na jezdni - w dzien :) ostatnio w mojje okolicy wyminiali jakies rury, oczywiscie rokopali chodnik na maxa...i pol ulicy. A co pozniej zrobili? ulozyli wszytsko na miejsce :)a najfajniejsze w tym jest to, ze nastepnego dnia przyjechala ekipa, sciagala wszytsko na nowo i kladla nowe plyty chodnikowe :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    niunia(2003-06-05)
Reklama