Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 16-01-2018, imieniny Włodzimierza
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Tu już nie wejdziesz... Tu już nie wejdziesz...

Pod adresem EZG

Jakie to przykre, że prawie wszystkie lokale Elbląskich Zakładów Gastronomicznych są tak bardzo niechlujnie utrzymane, informował Dziennik Bałtycki z 17 sierpnia 1957 r.

My, mieszkańcy Elbląga, wstydzimy się za brudne firanki, zaplamione obrusy itp.
     Na przykład w „Słowiańskiej”, podobno najlepszej restauracji w Elblągu, jest wprost tak nieprzyzwoicie brudno, że trudno opisać. Stojący na podwyższeniu fortepian jest zakurzony, obrusy brudne, na nich rozsypana sól, której kelnerki nie raczą zmieść. Na zamówione jedzenie czeka się w nieskończoność.
     A przecież pełno teraz turystów, nawet zagranicznych.
     W „Tęczy” na I piętrze po szybach można pisać palcem; firanki aż żółte od brudu (EZG posiada pralnię!).
     Ale najbrudniejsza jest chyba „Bałtycka”. Przede wszystkim obrusy są tu tak brudne, że szanujący się klient boi się ich dotknąć. Ponadto brudna podłoga, brudna toaleta, brak jakichkolwiek kwiatków, które by uprzyjemniły konsumentom zjedzenie obiadu. I w dodatku ślamazarna obsługa.
     Ogólnie wyczuwa się brak troski o lokale.
     Czyżby dyrekcji EZG zależało tylko na „zbiciu forsy” i na niczym więcej?

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama