Czwartek 19-07-2018, imieniny Wincentego, Marcina
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Konstrukcje współczesności Konstrukcje współczesności

Pod adresem tramwajów miejskich

Wtorek, 4 września 1951 r. Dziennik Bałtycki nr 235

Elbląg (sto).- Bilety abonamentowe na przejazdy dla pracowników mają dzień 31 przekreślony.
      Dlaczego? Czyż 31 dnia w miesiącu nie jedzie się do pracy? Dlaczego pracownik, który przecież tak samo tego dnia pracuje, jak i każdego innego, musi zapłacić pełną taryfę za przejazd do pracy i z powrotem, kiedy po prostu można byłoby zamiast „ sztywnej ceny” miesięcznie, pobierając w miesiącach, które mają po 31 dni, opłatę i za owe dwa przejazdy. ( Tym bardziej, ze nie ma już przecież także owych 10 dodatkowych przejazdów, którymi można się posługiwać w 31 dniu miesiąca ).
      Następnie przepisy głoszą, że na biletach abonamentowych ma być uwidocznione „ nazwisko i imię „ oraz „ nazwa zakładu pracy”. Nigdzie jednak nie podano, iż wymagany jest również stempel firmy czy instytucji, w której dany pracownik jest zatrudniony. Tymczasem, czy to na mocy tajnej umowy między dyrekcją tramwajów miejskich a konduktorami, czy też na zasadzie „ ultra lojalnego” stanowiska konduktorów tramwajowych, wymagają oni koniecznie pieczątki zakładu pracy. Dlaczego? Gdzie jest wydrukowana uwaga wymagająca tej pieczątki od pracownika?
      Bilet abonamentowy otrzymuje się na zasadzie legitymacji Związku Zawodowego, ale o instytucji, zatrudniającej pracownika, nigdzie nie ma umowy. Dla czego więc konduktorki ( głównie ) grożą odebraniem nabytego legalnie, na podstawie legitymacji ZZ biletu abonamentowego, za to, że nie ma na nim pieczątki zakładu pracy?
      Czy jeżeli jest takie zarządzenie dyrekcji tramwajów, nie należałoby ujawnić go tu w taki sposób, aby publiczność o nim wiedziała, skoro ma się do tego stosować?
     

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

!!!PROMOCJA!!!
Promocja RATY 0%
DRZWI PORTA
AMK-Zabudowa przedpokoju